Rozwiązanie tej zagadki jest bardzo proste. W okolicach wpisu 18 traktowałem ciebie poważnie. W okolicach wpisu 25 wiedziałem już, że nie ma to najmniejszego sensu i zignorowałem głupoty którymi nas wtedy uraczyłeś. Po prostu uznałem, że każda sekunda poświęcona na merytoryczną dyskusję z tobą jest sekundą paskudnie zmarnowaną. Nie rzucam się na ciebie, wkurza mnie wsparcie jakiego udziela ci Hades, czy ktoś, kto przez niego przemawia. Zwyczajny użytkownik wypowiadający się tak jak ty już dawno by zniknął z forum i dzisiaj nikt by o nim nie pamiętał.





