Niesamowite, urzekla mnie ta historia, jestes jedyny i niepowtarzalny i nikt tylu rzeczy nie zrobil...
Nadal chyba nie rozumiesz w czym rzecz....
Ale z jednym sie calkowicie zgodze:
UDALO SIE, tylko chyba nie o to w tym chodzi by sie udawalo, tylko by to bylo zagwarantowane
1000000 razy sie uda, jeden raz nie i co?
To ze sie z Twojego punktu cos wydaje i udaje, to lapidarnie rzecz biorac nie znaczy, ze tak jest i basta.
Dziekuje i dobranoc, dla mnie koniec tematu, bo jak takie podejscie do tych spraw jest to nie dziwota, ze pozniej jak forum zdycha nie ma bekapow....
pozdro