Zdjęcia zamieszcone poniżej wykonałem prawie z dachu wieżowca łódzkiej TV już kilka lat temu. Na taras przez swój gabinet wpuściła mnie pewna Pani za przyzwoleniem ówczesnego wicedyrektora. Oboje o mało nie za to zapłacili utratą pracy. Okazało się że działo się to w czasie przetargowej walki o administrowanie budynkiem TV przez prywatne firmy. Od tamtego czasu nigdy nie dostałem zgody na zrobienie podobnych fotek Łodzi. Moich kolegów spotkało to samo. Żebyśmy się odczepili, za powód podano że jesteśmy kandydatami na.........samobójców
A dzisiaj te fotki...........bezcenne.



Odpowiedz z cytatem

