Niestety nie znam się na wykresach dlatego muszę postępować jak wyżej wspomniałeś. Uważam jednak, że niektóre portale przeprowadzają testy, których wyniki potwierdzają się w praktyce.
Chyba miał na myśli seksualne, bo coś o głaskaniu pisał. Na Twoim miejscu uważałbym na plecy
Pozdrawiam
No, raczej tak powinno być
Ale nie należy traktować wszystkich testów obligatoryjnie z racji ich nieścisłości.
Np. jest taki parametr jak ''transmisja'' (czyli tłumienie biorące się głównie z odbić). Portale skupiają się na nieliniowości pasma (zafarbie) zapominając o rzeczy znacznie istotniejszej od ledwo zauważalnyc podkoloryzowaniach, o spadku kontrastu i ''rozlewaniu'' się świateł. Tej ostatniej cechy nie sposób praktycznie opisać, a podobne współczynniki tłumienia mogą dać zupełnie inne efekty w postaci ''halo'' czy innych ''chmurek światła'' wokół bardzo jasnych elementów. Do tego kształt blików, ''gwiazdki'', bokeh itd.; parametrów niemierzalnych od groma...
Witam!
Używałem ponad rok Zuiko 50mm f/2 i na pełnej dziurze też zauważałem, że rogi kadru oraz ogólnie miejsca w kadrze poza osobą fotografowaną przeze mnie są jakieś takie nieostre, rozmyte, no i istny bigos właśnie. Na początku myślałem, że to e-510, ale nie... kupiłem E-3 i było to samo (pewnie dlatego, że matryca ta sama).
Nie wiedząc co zrobić kupiłem Nikona. Pomyślałem, większa matryca to i więcej ostrości uchwyci zapewne. Jakie było moje zdziwienie, kiedy podpinając obiektyw 85mm zacząłem otrzymywać jeszcze bardziej nieostre zdjęcia na brzegach kadru, nawet gdy przymknąłem go do f/2.8 czy f/3.5...
Teraz już wiem Darku, że nie jestem sam na tym świecie. Aż łezka się w oku kręci, jak patrze teraz na moje stare wakacyjne zdjęcia wykonane Canonami Powershot A75, a później S2 IS... Wtedy ostrość na całym kadrze rozkładała się mniej więcej równomiernie, i nie trzeba było obiektywu przymykać.
Pozdrawiam!
Mariusz
Skoro każdy na forum ma swoje preferencje - odnośnie sprzętu (by nie było niedomówień i kosmatych myśli) to można uznać, ze testujący również lubi jedna firmę mniej, inna bardziej (czar sprezentowanych gadżetów) ?
Rolleicord, Canon
flickr
Ha, ha
Przypomniała mi się awantura, nawet tu na olku, o tym jak raczyłem powiedzieć, iż do studia w większości wypadków im mniejsza matryca, tym lepiej (oczywiście do momentu kiedy nie pojawią się wady obalające zalety). Oj, co się działo, nawet bardzo konkretne przykłady nie przekonały tych ''co zapłacili więc niech im tu żaden biedak nie miesza, bo go nie stać i mu zazdrość''
Otóż miliony co rok przesiadają się z kompaktów na lustra i wpadają w rozpacz, bo nagle ich talent upada rodząc mnóstwo rozmemłanych, przepalonych lub niedoświetlonych knotów. No ale przecież każdy profi ma drogo...
I gdyby tylko ktoś zdjął tę przeklętą szybkę znad matrycy olka, nie zastanawiałbym się długo...