Mam E-3 od miesiaca, juz w pierwszym tygodniu mial chrzest bojowy.
Bedac w grecji i turcji wykonalem ponad 2000 strzalow. Sprzet z kitowym 12-60mm SWD swietnie sie spisywal. Slonce wysoko w pionie i ostre az do konca dnia, a przepalow nie mialem.
Ostrzenie, rewelacja - jasno, ciemno, kontrastowo czy nie - ostro jak zyleta.
Balans za dnia wciaz ustawiony na sloneczko, wieczorem juz na automacie. Pogubil sie pare razy w kolorach, ale to bylo w klubach gdzie kolory blyskaly z roznych kierunkow.
Jest tylko jeden feler - nieszczelnosc kurpusu i szkla.
Deszczu tam wogole nie mialem, ale wykonywalem zdjecia w wodnym parku i doszlo pare razy do ochlapania. Oczywiscie sciereczka z mikrofibry w pogotowiu i na miejscu przecieralem do sucha. Niestety, pod plastikiem ekranu zebrala sie woda. Widac zaciek w miejscu gdzie teoretycznie szkielko ekranu powinno byc przyklejone do obudowy tegoz ruchomego ekranu. Minely dwa tygodnie, a slad wody wciaz jest widoczny. Druga sprawa to obiektyw. Bedac na wyspach greckich mozna zauwazyc slady soli w postaci delikatnego pylu osiadajacego niczym kurz. Tak jak pisalem powyzej, o sprzet dbalem czysczacz czesto mikrofibra. Obawiam sie, ze jednak nieszczelnosc obiektywu jest przyczyna jego popsucia sie. Obiektyw ostrzy, obraz jest swietny, ale naped focusa jest glosny. Wydaje nieprzyjemny dzwiek podczas ostrzenia.
Jutro zanosze sprzet do serwisu i zobaczymy co zrobia.
Nawiazujac do szczelnosci Olympusa, nieprzyjemna sytuacja mnie spotkala z modelem 1030 SW, kupilem go specjalnie na ten wyjazd opisany. Zdechl po dwoch dniach, sie okazalo ze w jakis sposob jednak woda sie dostala poprzez klapke baterii. A w srodku model ten nie jest uszczelniony podwojnie. Otweirajac klapke baterii i karty pamieci widac cala elektronika i kondensator flesza. Straszne niedopracowanie.



Odpowiedz z cytatem

