Zamieszczone przez
Pietrucha
Tak sobie patrzę i tak sobie widzę po dłuższej nieobecności tutaj, że nowi lub względnie nowi użytkownicy systemu (być może nie tylko tego) muszą w jakiś sposób udowodnić przede wszystkim sobie, że dokonali właściwego wyboru. Oglądając codziennie w internecie wspaniałe zdjęcia robione FF Markiem 5D IV i porównując je ze swoimi olympusowymi pstrykami intuicyjnie czują, że gdzieś tkwi błąd. Czasem dochdzą do wniosku, że jeszcze warsztat nie ten, że umiejętności brak. Częściej jednak po lekturze portalów optycznych doszukują się problemów w sprzęcie - tym który mają zamiast tego którego mogliby mieć, gdyby wcześniej ktoś ich oświecił, podpwoedział, zawrócił ze zlej drogi. Tak jest zawsze (ok, przeważnie) na początku. Trzeba pozbyć się kompleksów, koszmarów o szumach, snów o nieprodukowanych, ale wymarzonych szkłach, idealnych korpusach, tęczowej dynamice itd. Jak już przekopią Internet, przeczytają, porównają, przejrzą i przetrawią, wyjdą w końcu z aparatem i zaczną robić zdjęcia bez tych kompleksów. Oczywiście wraz z doskonaleniem swoich talentów fotograficznych zainteresowanie sprzętem i innymi systemami nie maleje. Nie maleje także chęć porównywania i podglądania konkurencji. Zmienia się jedynie motywacja tych działań - nie musimy już walczyć z naszymi kompleksami, ale nareszcie patrzymy na sprzęt przez pryzmat tego, co chcemy fotografować, świadomi wyborów, ograniczeń, swoich umiejętności i celu jaki cały czas sobie obieramy.
Zachecam do oglądania krótkich filmów na portalu szerokikadr w dziale inspiracje, gdzie doświadczeni profesjonaliści mówią m.in. o sprzęcie. Życzę każdemu, żeby wsłuchując się dokładnie w treść ich opowiadań, zainspirowany odchodził od komputera z przekonaniem, że on też tak może i realizował swoją fotograficzną pasję. Z Olkiem w ręce :)