
Zamieszczone przez
Jasand
Czy wizjer z 440.000 punktów jest sensowny? Jedynie Samsung NX10 z 921.000 punktów to taka średnia półka. Zreszta wizjery elektroniczne to na razie taka nie do końca sprawna proteza. Nie mogłem ostatnio sprawdzic wizjera w G3 bo mieli go tylko w RTV AGD a tam wiadomo ,że aparaty nie maja naładowanych baterii. Ogladałem Sony HX100 i HX200 a tam wizjery to masakra - lepiej aby ich wcale nie było.
Cytuję dane G3:
1 440 000 punktów, pole widzenia: 100%, powiększenie: x 1.4, korekcja dioptrii: od -4.0 do +4.0, punkt oczny: 17.5mm, czujnik zbliżenia oka
Nie wiem czy ta rozdzielczość wprost przekłada się na jakość, ale wyższa jest w Panasach niż Samsungach. Nie jest to rozwiązanie bez wad, ale jest sensowne - porównywanie tego do wizjerków super-zoomów jest niepoważne. Jakość nowych wizjerów(SLT, VJ-1, podobno również OM-D) jest jeszcze lepsza. Dla mnie najważniejszy jest podgląd ekspozycji w wizjerze, dlatego EVF jest dla mnie rozwiązaniem lepszym niż wizjery w tanich lustrzankach (w przypadku tańszych Olympusów z przed paru lat - wręcz drastycznie lepsze). Za góra 5 lat(i to ostrożnie licząc) wizjery optyczne będą przeżytkiem. Niewykluczone zresztą, że najsensowniejszym rozwiązaniem będą wizjery hybrydowe - w drogich korpusach będzie można poszaleć w tym aspekcie.
Ktoś tu już pisał, że wielkość wizjera w serii G to standard FF - oczywiście nie we wszystkich aspektach jest tak różowo.