
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Wydaję wyrok, bo widzę skutek opublikowania tego zdjęcia. Negatywny dla fotoreporterów, co uważam w tym przypadku za niesprawiedliwe. Nie ważne co nim powodowało.
To tak, jakby ktoś sfotografował ratownika, który wyciąga kobietę z wody. Musiał jej przywalić pięścią, bo się szarpała tonąc, złapała go za włosy i próbowała ściągnąć pod wodę.
Całą scenę ktoś sfotografował i opublikował dwa zdjęcia - pierwsze, jak kobieta dostaje pięścią w twarz, drugie - zakrwawiona twarz kobiety, zapuchnięta, z przeciętą wargą.
I jaki mamy obraz ratownika? Sadysta, damski bokser, zboczeniec? Czy bohater, bo uratował kobiecie życie?
Nic bardziej błędnego - mój pies zabił sąsiadom trzy koty (weszły przez płot na moje podwórko, kilka kur i żadnego z tych stworzeń nie zjadł.