Ja nie mam FF, ale już Ci parę razy odpisywałemto jest faktycznie tani sprzęt, tańszy niż moje inne FF. Szkło makro 1:1 - 1500, szkło do portretów: 600PLN, szkło uniwersalne (25mm/55mmFF) - 700PLN. Kombo w postaci M1.2 + 12-40 PRO za 5300. Przecież za 5300 to nawet średniego body nie kupisz do FF - ostatnio wnikałem w Canona i niestety - poniżej dychy to niewykonalne jeśli chcesz mieć dwie karty, stabilizację itp. W Sony taniej, 8 koła za Sony A7.3. Co z tego, że Sony lepsze, skoro w ogóle poza zasięgiem cenowym, zwłaszcza w EU, gdzie jednak promocje na M43 są czasami naprawdę srogie? (tak, wiem, poza promocjami jest to samo
).
A że FF lepsze - tak. Ale mi m43 już na niejednej konferencji dał radę, nawet mam jedno wesele za sobą i zupełnie wstydu nie było, a czasem lepiej niż na FF. Bo w takich sytuacjach liczy się moment, sprzęt jest na drugim miejscu.
różnica w ielkości pomiędzy OM-1 z 12-100 a Z7II z 24-120f4No ale czemu porównujesz 12-100 z 24-120? Powinieneś 12-200 (którego nie ma) z 24-100, oczywiście zakładając, że mowa o kącie widzenia. A poza tym - zgadzam się 12-100PRO zawsze był (za?) drogiSpecjalnie nie dyskutuję to o cenach i opłacalności zakupu tego "lepszego" sprzętu MFT jakim jest OM-1 z takim 12-100 f4 PRO, bo... no bo po coTo jak z biżuterią. Ktoś ma, ktoś chce, ktoś kupuje.
No i wiem - "można kropować"
.
Poza tym mam wrażenie, że forumowi koledzy często pokazują różne porównania cen, że niby drogo w m43. Z mojej perspektywy, gdzie wiem, co mi potrzebne, widzę, że porównują wybrane obiektywy, a nie całość. Gdy zapytam, ile będzie kosztować system, czyli szkło makro 1:1, obiektyw na ptaki (~600mm), portretówka, standard, body z dwoma kartami i stabilizacją - wyjdzie, że FF może być 1.5x (w promocji - x2) droższe i ważyć będzie 2x tyle. Ale może się mylę, może da się coś skompletować taniej/porównywalnie w FF.
Ja zaczynałem w m43 od M10.1 z kitami - 40-150 jest genialnym szkłem, turbolekkim, dającym ogromną satysfakcję z robienia zdjęć. Do tego cały zestaw ważył ~550 gramów... to jest ergonomiczna bajka.
Ktoś mądry tutaj na forum mi napisał - jeśli chcesz wchodzić w PRO w Olympusie to się wykosztujesz - i to fakt. Ale jeśli porównasz PRO w Olku do PRO w FF to jednak jest 2x taniej - 85 1.2 Canona vs 45 1.2 Olympusa to 12 koła vs 6 koła. (wiem, głębia ostrości jest inna). Oczywiście możesz porównać 45 1.2 do 85 1.8 - wtedy oczywiście Olek przegra.
Moja perspektywa gdy wchodziłem w system m43 była taka - APS-C (poza Fuji) jest duże jak FF a jednocześnie nie jest FF - taki nic nie dający półśrodek. Może producenci myślą tak samo?W ogóle ciekawe trendy teraz są - nawet APS-C jest traktowany po macoszemu
I jeszcze o telefonach
Nie wiem jakie Wy macie telefony i za ile $ je kupujecie, ale mój telefon to jest totalny szajs jeśli chodzi o fotografię. W ogóle nie mam czego porównywać z aparatem - do bieda-dokumentacji mi telefon wystarcza, do fotografii dzieci, zwierząt, krajobrazów - zupełnie nie. A poza tym dla mnie telefon ma jedną zasadniczą wadę - krótką, często sterowaną przez producentów, żywotność. 4 koła za telefon to już M10.4 + dwa kity, ale ten M10.4 + dwa kity przeżyje 5-10 lat, więc mi wystarczą 2-3 zakupy do końca życia.



Odpowiedz z cytatem
