Świetny wątek, czytam z wielką przyjemnością![]()
Świetny wątek, czytam z wielką przyjemnością![]()
"Fotografując staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył." Robert Bresson
Fajny zestaw zaczynam zbierać kase na takie szkło.
...and story so far...
Część 3
Jak zdążyliście zauważyć bohaterami ostatnio byli mieszkańcy nadrzecznych łąki i rozlewisk, teraz przyszedł czas na las, i właśnie jego skrzydlaci mieszkańcy wypełnią ostatnie akapity tego testu.
Zanim przejdziemy do jak sądzę tych milszych wersetów, to sypnę garścią tych mniej miłych. Jak już na wstępie pisałem pogoda dała się mocno z tej mniej miłej strony we znaki. Praktycznie cały okres kiedy miałem sprzęt wyglądał mniej więcej tak, iż aura naprzemiennie raczyła mnie niskimi ciemnymi chmurami, wichurami, śniegiem, deszczem, dawał się też we znaki mniejszy bądź większy mróz. Dodatkowo dzieciaki moje się nieco pochorowały, i nie mogłem poświęcić na testy tyle czasu ile bym chciał ( z tego miejsca bardzo dziękuję za wyrozumiałość mojej małżonce, i pomoc ze strony teściowej w opiece nad pociechami, kiedy wymykałem się aby w lesie „poczatować”). W pewnym momencie czarę goryczy przelał fakt, iż w miejscu gdzie od stycznia wykładałem systematycznie padlinę, ktoś zdewastował nęcisko i czatę. Nawet karmników dla małych nie oszczędził, jak przyjechałem to niemal zawału dostałem jak to zobaczyłem. Najprawdopodobniej musiało przeszkadzać, że się systematycznie tam kręcę, gdyż nieopodal tego miejsca jest ambona, i niedaleko nęciska zauważyłem sporo krwi. Potem zrozumiałem dlaczego od pewnego czasu tak wyludnione to miejsce się zrobiło, i do końca mych zmagań było mniej licznie odwiedzane przez leśnych mieszkańców, a ci którzy odwiedzali bardzo nerwowo i nieufnie się zachowywali. Na szukanie i robienie nowego miejsca czasu nie było, więc musiałem reanimować stare. Podczas zbierania badyli natknąłem się ponownie na ślady krwi i patroszenia. Pomyślałem sobie najpierw o myśliwych, jednak oni raczej nie dewastują, kilka razy zresztą się mijaliśmy zeszłym roku, i kojarzyli fakt nęcenia ptaków. Duże prawdopodobieństwo kłusowników, którzy pewnie świadków nie chcieli mieć tego co robią, i zapewne chcieli zniechęcić dewastując. Nic to, jak pisałem na wstępie nie poddałem się, i coś tam się udało odbudować, twarda i zmarznięta jak skała ziemia nie pomagały w tym.
Dobra koniec tych smutów czas teraz na właściwą relację. Zastanawiałem się w jakiej konwencji to zrobić, czy w kontekście wypadów, czy jak wyżej gatunkowo, i jednak pójdę torem wcześniejszym, czyli będę gatunkowo opisywać.
Na miejsce swoich potyczek z leśnymi mieszkańcami wybrałem dosyć stary las sosnowy, na którego obrzeżach występowały liściaste drzewa. Miejsce dosyć oddalone od wszelkiej cywilizacji, gdzie w środku lasu znalazłem niewielką polanę, na której postanowiłem zaaranżować bazę i miejsce sesji. Systematyczne nęcenie przynosi z reguły prędzej czy później jakieś mniejsze lub większe efekty. Postanowiłem też prócz jadłodajni dla maluchów, zorganizować miejsce dla tych większych i drapieżnych braci.
Las o tej potrze roku nie należy do malowniczych, dominują szaroburo brązowe kolory, ciemno i mroczno, do tego efekt posępności potęguje wiatr, który szumi w koronach. Pokrywa śnieżna rozjaśnia nieco mroki i fakt, że gro mieszkańców albo wyemigrowało albo zapadło w sen zimowy nie powoduje uśmiechu na twarzy. Jednak i w takiej aurze nie do końca jest on martwy, stali mieszkańcy i bywalcy dostarczyć potrafią nie lada frajdy.
Najliczniejszą grupą spotykaną są chyba ptaki, w śród nich prym wiodą sikory. Właśnie te leśne Sikory bogatki postaram się teraz nieco przybliżyć
Sikora bogatka (Parus major) najliczniejszy gatunek sikor, i zarazem z nich największy. Obie płcie maja praktycznie zbliżone ubarwienie z drobnymi niuansami, wszędobylskie zwłaszcza w okolicach zurbanizowanych. Leśne osobniki żyjące z dala od cywilizacji nieufne i ostrożne. Bardzo towarzyska i wszędobylska, często w jej towarzystwie można spotkać Sikorę modrą. Odżywia się nasionami, owadami, itp., przeważnie jako jedna z pierwszych melduje się przy karmnikach, i jak się przyzwyczai to systematycznie je odwiedza, co czyni ją dodatkowo atrakcyjnym obiektem do fotografowania. Ja również poświęciłem jej nieco czasu, czego owocem jest ten niemały zestaw zdjęć z różnych wypadów do lasu.
Tradycyjnie proszę klikać do końca po lepszą jakość.
CDN
W tym miejscu ludzie chwala sie sprzetem... Ja nie mam czym
Kanał IRC Olympus Club: http://webchat.freenode.net/?channels=olympusclub
Tylko prawdziwi twardziele nie robia BACKUP'ów
CD.
W tym poście postaram się zaprezentować trzy gatunki, z czego jeden na mojej prywatnej liście występuje w piątce najpiękniejszych ptaków polski. Dlatego postanowiłem od niego zacząć ten tekst.
Czubatka (Lophophanes cristatus) zwana też Sikorką czubatką, należy do rodziny sikor. Gniazdujący w Polsce osiadły ptak, populacja średnio liczna, zasiedla głównie tereny leśne zwłaszcza lasy iglaste. Jest to nieduża sikora, obie płcie podobnej wielkości i umaszczeniu. Cechą charakterystyczną jest czarnobiały sterczący i ostro zakończony czub. Ubarwienie beżowo szarobrązowe z indywidualnym czarnobiałym rysunkiem na głowie. Ptak chętnie w zimie przebywa w większych różnogatunkowych grupach, i wraz z innymi szuka pokarmu.
Bardzo często ganiająca w towarzystwie innych sikor jest nasza następna ptaszyna.
Sikora czarnogłówka (Poecile montanus) mały należący do rodziny sikor ptaszek. W Polsce to średnio liczny, prowadzący osiadły tryb życia ptak. Występuje praktycznie w całej Polsce gdzie gniazduje i zimuje. Ptak dosyć nieufny i płochliwy, z charakterystycznym czarno matowym kapturem na głowie sięgającym daleko na plecy.
Ostatnim z naszej trójki jest ciekawie wybarwiony i dosyć często spotykany gatunek.
Trznadel zwyczajny (Emberiza citrinella) należący do rodziny trznadlowatych nieduży ptak, wielkościowo jednak większy od Wróbla. Osiadły, jednak niektóre osobniki częściowo migrują, zasiedla teren praktycznie całego kraju, nierzadko spotykany na zurbanizowanych terenach. Ubarwienie tego ptaka oscyluje wokół żółci, oliwki i brązu z czarnymi wstawkami, w okresie godowym nietrudno odróżnić płcie, samce o intensywniejszej i kontrastowej barwie.
W tej części to by było na tyle, pozwólcie iż techniczne aspekty sprzętu pozostawię na podsumowanie. Oczywiście jak są jakieś pytania to proszę śmiało bez ogródek pisać.
Tymczasem idę szperać, może coś tam się jeszcze uda przed tym podsumowaniem wygrzebać by pokazać.
pozdro
W tym miejscu ludzie chwala sie sprzetem... Ja nie mam czym
Kanał IRC Olympus Club: http://webchat.freenode.net/?channels=olympusclub
Tylko prawdziwi twardziele nie robia BACKUP'ów
nyny - chłopie tekst jak u Hitchcock'a![]()
nyny, IMHO w tej odsłonie dopiero pokazałeś co ten zestaw potrafi. Zdjęcia sikorek są rewelacyjne. Dożo pracy włożyłeś w ten test, ale efekty są super. Pozdrawiam
XZ-1, OM-1, 12-40, 100-400
Świetna relacja, podziwiam Twoją wiedzę o ptakach, super zdjęcia a oddanie w Twoje ręce sprzętu do testowania - strzał w 10.
Kolejne plusy lecą - z przyjemnością.
Mądrzy ciągle się uczą, głupcy wszystko umieją (Apolinary Despinoix).
ja też pochwalę, świetny test, nie tylko foto ale i opisowo,
pozdrawiam
świetne...
Nie spodziewalem sie naprawde, ze tak sie spodoba to co wytestowalem i potem splodzilem w formie relacji
Zerknalem na dysk, i znalazlem kilka rzeczy i moze uda sie z tego jeszcze jedną czesc sklecic. Takze podsumowanie sie przeciagnie nieco w czasie
pozdro
W tym miejscu ludzie chwala sie sprzetem... Ja nie mam czym
Kanał IRC Olympus Club: http://webchat.freenode.net/?channels=olympusclub
Tylko prawdziwi twardziele nie robia BACKUP'ów