to nie takie prosteLudzie są leniwi i łatwo się obrażają. A gdybym rzucił taki tekst to zaraz inni zaproszenii zaprotestowaliby, że przecież chcą obejrzeć wszystkie. I co z tego, że tak naprawdę to chcą tylko przypochlebić się znajomym.
Mój wywód dotyczył trochę innej kwestii. Sami możemy selekcjonować, wybierać, przebierać. Ja na przykład z racji mojej pasji podróżniczej wybieram tylko te zdjęcia o których moge coś ciekawego powiedzieć. Często zdarza się, że zdjęcia gorszej jakości znajdują się w moim abumie bo są interesujące, a zdjęcia dobrej jakości lądują w nigdy nie ogladanycm archiwum bo są nudna lub banalne. Zdjęcia pokazuje zawsze na dużym ekranie tak aby wszyscy mogli wygodnie je oglądać. I mam jeszcze jedną zasadę – zdjęcia pokazuję tylko wtedy gdy ktoś mnie o to poprosi, nigdy nie inicjuje takich „pokazów”
Przyznam się szczerze, że ostatnio głównie raczony jestem mega „pokazami”. Takimi z co najmniej 1000 zdjęć i stąd mój wywód. Ostatnio byłem na tygodniowej wyprawie ze znajomymi i następnie wymienilismy się zdjęciami. Ja im dałem 78 sztuk a oni mi 1564...
Dobry fotograf powinien zrobić jedno zdjęcie i od razu będzie udane. A u mnie jest tak, że nawet jak próbuję robić selekcję na poziomie aparatu to zawsze mi szkoda, a może jednak to co skasuję będzie lepsze od drugiego, podobnego. Nie krytykujcie jednak możliwości jakie daje nowa technologia. Jeśli fotograf umial zrobić sesję w 30 strzałach na analożku to niech zrobi to samo w epoce cyfrowej.
---------- Post dodany o 14:59 ---------- Poprzedni post był o 14:58 ----------
"Przyznam się szczerze, że ostatnio głównie raczony jestem mega „pokazami”. Takimi z co najmniej 1000 zdjęć i stąd mój wywód." - to wytłumacz, że nie pokazuje się 1000 zdjęć tylko 10 najlepszych bo inaczej nikt tego nie da rady obejrzeć - i że "selekcja" jest też elementem procesu robienia zdjęć
Ale to jest mit z tymi 30 strzałami. W czasach kliszy profesjonaliści (np goście z NG) zużywali na jeden temat masę rolek. Pamiętam jakiś wywiad z McCurrym, w którym mówił, że na wyjazd z NG zabierał całą walizę slajdów. Kilkaset rolek. A potem zostawiał to w redakcji, oni sobie sami wywoływali, a następnie fotoedytor z tych setek zdjęć wybierał np. 3. Można w sieci wyguglać stykówki różnych tuzów i tam pięknie widać, że ten jeden piękny strzał wybierali z całej masy nieostrych, prześwietlonych, źle skadrowanych itd zdjęć.
Amator ma gorzej bo nie ma fotoedytora, a niejeden nawet nie jest świadomy, że selekcja jest taka ważna![]()
Tu Cię rozumiemMamy z mężem podobny stosunek do oglądania cudzych zdjęć z podróży (i ślubów też). Zawsze staramy się jakoś wyłgać. O ile mąż bez ogródek mówi że "NIE, bo NIE LUBI", to ja zawsze szukam jakichś dyplomatycznych wymówek, ewentualnie już w trakcie seansu próbuję się jakoś ratować
![]()
Ostatnio edytowane przez Saboor ; 20.07.12 o 15:22
|popRAWka: 3|SKARBNIK TWA wątek Moje foty :::: Nie ma prawdziwego szczęścia :::: wątek IR'iotyczne EGZEKUTOR TWA|Zloty: 6|
www.sarwinski.com | najlepszy aparat to ten, który zostawiłeś w domu | fb
www.sarwinski.com | najlepszy aparat to ten, który zostawiłeś w domu | fb
|popRAWka: 3|SKARBNIK TWA wątek Moje foty :::: Nie ma prawdziwego szczęścia :::: wątek IR'iotyczne EGZEKUTOR TWA|Zloty: 6|