I widzisz zeman, z oceną 5 jest u mnie dziwna sytuacja - to najbardziej subiektywna ocena, stawiam ją rzadko, przeważnie wtedy, gdy coś mnie zachwyci i/lub jest "z mojej bajki". Jak to szerzej skomentować? Zachwyt sam w sobie jest "ochem i achem", zapowietrzeniem, opadem szczeny. Człowiek wówczas często traci umiejętność racjonalnego uzasadniania i komentowania, potrafi tylko wyjęczeć "zaje**oza" albo "czaaad". To prawie jak orgazm - trudno wówczas inteligentnie się wysławiać![]()




Odpowiedz z cytatem
