Zdecydowanie inaczej, gorzejZdjęcia są na papierze (przynajmniej te najważniejsze powinny być), można je wziąć do ręki, nie trzeba nic kombinować z żadnym nośnikiem - po prostu wyciągasz album z szuflady. A filmy mi się kojarzą z sadzaniem rodzinki przed telewizorem i maltretowaniem nudnymi jak flaki z olejem "dziełami" z chrzcin, komunii i innych dożynek. No ale co kto lubi
![]()




Odpowiedz z cytatem
