Cieszy mnie to(innych na pewno też)co napisałaś, teraz faktycznie możesz rozwinąć skrzydła i Wiesz co? Zacznij od trybu: "M"
nie żebym chciał Cię pchnąć w jakiś hard core foto, ale w czasach kliszaków tak było i jakie piękne foty z tego wychodziły.
Na manual będziesz miała 100% kontroli nad przesłoną, czasem, korekcją ev, słowem: nad światłem. Sama zobaczysz ile można
zdziałać, jak aparat tylko naświetla matrycę, a nie odwala całą robotę za Ciebie i to z różnym skutkiem. Opanujesz "M", potem
będziesz z pełną świadomością ułatwiać sobie trybami "A", czy "S".
Powodzenia!




Odpowiedz z cytatem
