Bo jest za dobry i o tym ludzie wiedzą. I nie da się już tak swawolnie wyśmiewać z użytkowników Olympusów.
Może dalej nie jest to sprzęt dla super-profesjonalistów, ale wyrównał poziom do światowych standardów i tyle.
T.
Wersja do druku
Jest dla profesjonalistow, czy nie jest, rzecz wzgledna. Zalezy czego profi oczekuje od sprzetu. Ale mysle, ze kawal porzadnej, zawodowej roboty fotograficznej mozna na tym sprzecie spokojnie wykonac, w 90% wypadkow bez ogladania sie na ff.
W wydaniu Mirka bardzo.
Nie, nie musi, ale chciałoby się, aby top puszka w zasadzie A.D. 2014 dobiła wreszcie poziomem do D5100 jeśli chodzi o to coś w obrazku, co powala odrazu oglądających fotki z D5100. Poza tym za dużo wyższą cenę względem EM5 chciałoby się mieć "w specyfikacji/na papierze" przysłowiową kropkę nad i czyli nie móc się do niczego przyczepić a tymczasem brak drugiego gniazda na karty a tryb wideo wciąż kuleje i niezależnie jak Oly ten korpus pozycjonuje to będzie korpus kupowany częściej przez konsumentów niż zawodowców.
Gietrzy, w kwestii video nastąpiła segmentacja rynku a raczej podział tortu. Idź do Panasonica. Choćby na tym forum jest wiele osób piszących, że video im "wisi". Ja oczekuję tylko, bym mógł kartę z aparatu mógł włożyć do tv i mógł odtworzyć film. Na razie nie mogę.
Za $1399, w 2014 roku oczekuję pełnego pakietu, Panas AD 2014 to nie większy bitrate czy bardzo sprytne (mar sensor) skalowanie w dół (teraz także w RX10), dzisiaj Panas to 1080p25 w cineDNG. Rolę fajnych filmików z normalnym bitrate w sprytnej kompresorze powinien przejąć Oly, imho właśnie w E-M1. Jeśli nie poprawią tego aktualizacją imho ucieknie im okazja dziesięciolecia; kompakty już Lumie zaorały...
To forum się w ogóle nie liczy. Ma ile? z 10 tysi użytkowników? Kupi M1 z 10, 15 Rycerzy. Jedna aktualizacja i nie byłoby płaczu pod koniec kwietnia...
Ja też :mrgreen:
Możesz podesłać jakiegoś linka gdzie zobaczę jak zdjęcia z D5100 powalają? To dobry aparat, nie przeczę, do tego do nabycia obecnie "za grosze", ale z tym powalaniem to chyba troszeczkę przesada
oj tak, tak... tutaj w pełni zgoda.... drugie gniazdo, video... to rzeczy z których pewnie bym nie korzystał ale skoro są w o połowę tańszym D7100 to powinny być też i w OMD...
Od siebie by dodał że chciałbym inny układ wyświetlanych informacji na ekranie... chciałbym tryby własne na pokrętle trybów (ciekawe że w XZ-2 dało się to zrobić), chciałbym żeby pomiar punktowy / ważony światła był "połączony" z aktualnie wybranym punktem AF (tak, w lustrzance trudne do zrobienia ale w bezlusterkowcu nie!)... żeby lampka błyskowa była wbudowana na stałe a nie doczepiana... żeby był wbudowany GPS z wyprowadzonym na obudowę przyciskiem / przełącznikiem "geotaguj zdjęcie"
No i żeby matryca była multi-aspect, kadrując do 3/2 trochę tych pixeli się traci...
To wszystko o czym piszecie, pojawi się w następnych wersjach aparatu.
Nie wszystko naraz rzecz jasna. Co więcej- pewnie jak puszka dostanie ficzer X, to wytną ficzer Y i tak w kólko.
---------- Post dodany o 10:34 ---------- Poprzedni post był o 10:12 ----------
Bodzio, TV Panasa bez mrugnięcia okiem odtwarza filmy zrobione np Panasem G2.
Mam taki guru chiński soft do konwertowania video, dobrał się bez problemu nawet do nagrań z tunera satelitarnego, więc i z tym sobie poradzi.
Pod Windowsem.
Podsumowując wczorajszego orfa
Tu wersja Mirka Mistrza Fotoszopa
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1383070336
A tu wersja prosto z puszki -resize only.
Powalające fotki to i na Olkach na starej matrycy panasonica można zrobić. Kwestia chęci i umiejętności. Ciężko, mi laikowi, było to kiedyś pojąc, ale jak widzę zdjęcia np. Mirka to coraz bardziej dochodzę do wniosku, że taka jest prawda.
Porównując fotki z dziadka E-1 i z nowego nabytku E-P5 dostrzegam to co następuje:
- wielką "niedbałość" E-P5 (czytaj Olympusa) o niskie ISO, przejawiające się kaszką na błękitnym niebie, ziarnem wychodzącym z szumów - nawet tylko po lekkim ciągnięciu ... itp.
- kolosalną przewagę E-P5 nad E-1 w dziedzinie "high ISO" - czasami, owszem, się przydaje ... ale to taka konkurencja sportowa się zrobiła, bez sensu dla fotografii.
Wg. mnie, jak ktoś nie czuje potrzeby fotografowania ciemnych piwnicznych zakamarków, to spokojnie może używać stare zabawki.
Np. E-300 (tu w kooperacji z Sigmą 30mm1.4).
Tak nawiasem mówiąc, to E-300 z Sigmą 30mm1.4 @1.4 spokojnie był w stanie konkurować, w nocnych fotkach, z NEX-3 uzbrojonym w E Sigmę 30mm/2.8 @2.8
Czekam, kto z producentów pierwszy podzieli swoje aparaty na klasę "low ISO" (np. od 25 do 1600) i "high ISO" (z natywnym ISO od 200). Wtedy np. ja kupiłbym coś klasy E-Px z "low ISO" możliwościami i jako backup np tak GM1 z opcją "high ISO" (głównie na imprezki).
Nikt nie mówi, że na starych matrycach Kodaka zdjęć się nie da zrobić , tak samo jak na dostępnych wciąż filmach analogowych, Tyle, że wyższość kolorów to już dzisiaj mit w zaawansowanej erze cyfrowej. Usunięcie filtra AA poza poprawą szczegółu przynosi także cyfrowy szum i morę.
PS. Tu Koriolan dał kilka RAW-ów: https://forum.olympusclub.pl/threads...=1#post1021262
nie mów głośno bo ktoś usłyszy i zamiast jednego aparatu będziemy musieli kupować dwa... marketing każdego producenta będzie na taki zabieg łasy... zresztą poniekąd to się już dzieje - u Soniaka będziesz miał do wyboru albo fazowy AF (czyt. szybki autofocus) albo matryce bez filtru AA i o rozdzielczości która do niedawna była zarezerwowana dla ścianek cyfrowych dla średniego formatu
E-M1 w rękach zespołu DigitalRev TV:
http://www.youtube.com/watch?v=HSqLQ...cMWtV5vbNpeH_A
Kai ogólnie "lekko" podchodzi do większości "testów". Ale lubię go oglądać, uwielbiam uliczki i widoki HK. :)
Ciekawe, że już w drugim zdaniu porusza kwestię ceny E-M1. Takie nawiązanie do dyskusji która się tu przed chwilą odbyła :-P "Here is new Olympus OM-D E-M1. What you want yo know is: should you pay a stupidly high amount for mirrorless camera?". Wygląda więc, że E-M1 jest drogi nie tylko dla Kowalskiego.
Co do samej recenzji to mam niedosyt. Scena pokazującą wysokie ISO moim zdaniem do poprawy, bo jak ocenić szumy gdy prawie wszystko jest poza głębią ostrości? Mogli by też pokazać jak spisuje się AF ze szkłami 4/3 bo to jedna z ważniejszych zmian. Reszta ok, było lekko i było też trochę śmiesznych tekstów :-)
A co do aparatu to z jednej strony zmiany w porównaniu do E-M5 mi się podobają, wreszcie jest grip, dali też lepszy wizjer (chyba tej klasy co w A99 i A7 i NEX-6), AF lepiej działa ze szkłami 4/3. A z drugiej strony te zmiany wycenione są dość słono. Nie podoba mi się też to, że nie wbudowali flasha, a przecież jest to spory korpus i nie było potrzeby kompromisów związanych z miniaturyzacją.
Cena musi spaść. Konkurencja jadąca na magii fufu nie da żyć Olympusowi z tak wyżyłowanymi cenami. Teraz Sony, za chwilę Nikon ze swoim pokrakiem a za rok Fuji też wejdzie z bezlustrem z klatką 24x36.
Więc za co klient musi zapłacić tak wysoka cenę? Za uszczelnienia?
Uszczelnienia w ponad 90% sytuacji są bez znaczenia.
Aparat zapakowany w woreczek strunowy i uszczelniony na końcu obiektywu taśmą klejącą może nie wygląda super profesjonalnie ale jest tak samo "szczelny"
Uważam, że cena na rynku powinna być porównywalna z cenami uszczelnionych Pentaxów.
Może moje słowa są gorzkie i zostanę za to obdarzony całym naręczem minusów ale tak to odbieram, zwłaszcza w świetle obcięcia funkcjonalności AF ze starymi szkłami w trybie video.
Tak, chodzi o duże ZD.
Wiem, że silniki swd i starsze (bzyczki) też nie są idealne do video. Ale wystarczyłoby żeby dało się ustawić ostrość automatycznie przed rozpoczęciem nagrania bez wchodzenia do trybu foto.
Ostrzenie manualne jest wnerwiające: ustawić ostrość zgrubnie, wejść w duże powiększenie, ustawić precyzyjnie, wyjść z dużego powiększenia, rozpocząć sekwencję video. :???:
Jest tylko jeden szkopuł o którym już gdzieś pisałem, gdyby się nie dało to ok. Ale w Canonie (100D, 700D, 70D), który od zawsze miał najbardziej badziewny AF ze wszystkich producentów (poza serią 1D) w trybie video działa AF nawet z obiektywami usm - to fakt, szarpie w trybie ciągłego AF, nie jest płynny jak w obiektywach z silnikami krokowymi. ALE JEST! Dało się?
Co stało na przeszkodzie zaimplementowania takiej funkcjonalności w M-1?
Nic nowego nie dowiedziałem o EM-1.
Ps. Trzeba będzie przeczytać ten wątek raz jeszcze i nieco go oczyścić z dyskusji zahaczających o politykę... ekonomiczną.
Cena jest takim samym atrybutem aparatu jak ilość rolek, przycisków czy wielkość matrycy.
I nie z samej matrycy składa się aparat- jak tu co niektórzy sugerują.
Wszyscy psioczą na cenę, a nikt nie wspomniał o jednej fajnej funkcji, jaką ma OM-D. Nazywa się to "Hand-held Starlight" i pozwala robić zdjęcia nocne z ręki bez żyłowania iso. Aparat robi serię ośmiu zdjęć przy niższej czułości i sumując ich ekspozycję tworzy jedno zdjęcie, które wykonane w zwykły sposób byłoby albo niedoświetlone, albo poruszone. Coś takiego miałem w kompakcie (Sony i Fuji to stosowało) i korzystałem z tego bardzo często.
Co Ty nie powiesz, pewnie wbudowaną lampę w moim E-P5 przeoczyła (i nie usunęła) kontrola jakości (o chwała wam małe żółte rączki...).
PS
Nawet całkiem ładnie doświetla ...
A ja przestałem używać, bo bez statywu zdjęcia na tyle się różniły między sobą, że po sklejeniu sprawiały wrażenie całkiem mocno poruszonego.Cytat:
Nazywa się to "Hand-held Starlight"
Tym się różni, że jednej dłuższej ekspozycji nie zrobisz z ręki tak, żeby była nieporuszona, a osiem krótszych zrobisz.
Fajna funkcja przyznam. Tak się tylko zastanawiam ta seria 8 zdjęć musi być zrobiona w bardzo krótkim czasie jeśli to ma być z ręki. Po prostu jestem ciekaw bo dane techniczne coś tam mówią o szybkości zdaje się 9kl/s. Przez czas 1 sekundy raczej nie utrzyma się w ręku aparatu bez poruszenia. Czy to się odbywa kosztem rozdzielczości zdjęć...? W sumie nawet jeśli to i tak przydatna rzecz.