Sorry Winetou -business is business
Etyczne? Co to kogo obchodzi na szerszą skalę?
Tu się liczy kasa, lud woła panem et circenses, a ktoś o tym wie i na tym po prostu zarabia.
Mnie już od dawna zastanawia poziom znieczulenia społeczeństwa. Jakoś nikt się nie dziwi
ile już wyszło filmów typu Piła, gdzie ludzie z popcornem oglądają odcinane kończyny etc.
My to widzimy, media także. Media chcą dotrzeć do jak największej liczby odbiorców.
Ludzie chcą oglądać takie rzeczy, to im pokażemy i tyle.
Oczywiście poziom dziennikarstwa dla przykładu w Polandii też jest po prostu żałosny. Wyłapuje się najgłupsze acz najciekawsze dla widzów momenty. Przykład kontr-manifesty krzyżowców na krakowskim Przedmieściu. Ludzie pokazali niezły, pozytywny i bez emocji sprzeciw rok temu. Co pokazali w wiadomościach? Jak dwóch się biło na latarni i tyle - bo jak wiadomo krew przyciąga uwagę bardziej niż obiektywny przekaz.
Chcemy coś zmienić - zacznijmy od siebie.