Ostatnio edytowane przez abir ; 22.08.13 o 08:41
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują
Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie
|popRAWka: 3|SKARBNIK TWA wątek Moje foty :::: Nie ma prawdziwego szczęścia :::: wątek IR'iotyczne EGZEKUTOR TWA|Zloty: 6|
Chciałabym opowiedzieć trochę więcej o tej pięknej krainie, która zrobiła na mnie takie wrażenie. Jeżeli ktoś ma ochotę poczytać – zapraszam.
Stawy Milickie składają się z 5 kompleksów: Rudy Sułowskiej , Niezgody, Radziądza, Rudy Żmigrodzkiej i Jamnika. Są obszarem gdzie występują takie gatunki ptaków jak gęgawa, podgorzałka, błotniak stawowy. Jesienią przebywa tu jednorazowo do 25 tysięcy gęsi zbożowych i białoczelnych, 3 tysięcy płaskonosów, 2 tysięcy nurogęsi, a także wielotysięczne stada cyraneczek i krzyżówek. Na błotach odławianych stawów żerują i odpoczywają liczne ptaki siewkowate – biegusy zmienne, czajki i siewki złote. Są także miejscem pobytu czapli białych – do 700 ptaków w całej ostoi i czapli siwych – ok. 430 ptaków na jednym stawie. Występują tu także duże ilości bielików.
Stawy w Radziądzu są największym na Śląsku skupiskiem żurawi, gdzie jesienią można zobaczyć stada przekraczające 4 tysiące ptaków. To tyle encyklopedycznych informacji. Dalej - obserwacje własne. Większość ptaków w okresie letnim znajduje się dość daleko od brzegów, a te odpoczywające bliżej są bardzo płochliwe, reagują natychmiast na próbę podejścia (tam gdzie podejście w ogóle jest możliwe) i odlatują lub odpływają. Nie można wejść tam gdzie by się chciało, ponieważ prawie wszędzie znajdują się takie informacje:
Wybrałam się kiedyś z Olkiem na spacer wzdłuż brzegu stawu Rudy, gdzie na czterech wyspach zlokalizowana jest kolonia lęgowa mewy śmieszki, a także rybitwy rzecznej. Niestety w maju br. utworzono tu łowiska karpia (ponad 60 stanowisk) i od tego czasu staw stał się komercyjny. Po 15 minutach podjechał do mnie mały jeep z dwoma facetami w panterkach, którzy zapytali, czy mam zezwolenie na przebywanie nad stawem. Nie pomogły kwadratowe oczy i tłumaczenie, że nie łowię karpia Olympusem, tylko robię zdjęcia. Twierdzili, że nawet na przebywanie nad stawem muszę mieć zezwolenie z Zarządu Stawów. Najbardziej bulwersujące było dla mnie to, że zakaz dotyczy również miejscowej ludności (od tego roku). Co ciekawe, przed tym wejściem nad staw, nie było zakazu tylko dwie tablice, gdzie jedna opisująca szlaki ,wręcz zapraszała do zwiedzania:
![]()
Na tym mój spacer nad Rudym się skończył, ale w ciągu całego mojego pobytu w tamtych stronach dowiedziałam dużo więcej na temat powodów wprowadzenia tam akurat szczególnie respektowanego zakazu wstępu – jak zawsze jak nie wiadomo o co chodzi – to chodzi zawsze o to samo. Poszłam jednak tam jeszcze dwa razy na wschód słońca, ale nie zapuszczałam się w głąb wiodącej wzdłuż brzegu drogi. Odtąd ulubionym moim punktem obserwacyjnym była droga prowadząca z Rudy Żmigrodzkiej do Osieka, przechodząca wzdłuż zachodniego brzegu stawu Jamnik Dolny:
droga do Jamnika
Tu już nikt nie mógł mnie wyprosić, bo droga to dobro ogólnodostępne. Również Staw Jeleni III położony częściowo wzdłuż drogi prowadzącej do Radziądza – pozwalał na podziwianie przyrody bez oglądania się za siebie.
Byłam też w rezerwacie czapli białej nad stawem Polnym w kompleksie Stawno - tam jednak już samochodem i ze względu na ograniczenie czasowe, mogłam podziwiać te piękne ptaki tylko z dość dużej odległości i przez krótki czas:
Najdłuższym obiektywem jaki miałam był MZD 75-300. Okazało się, że 300 to często za mało. Może inaczej będzie jesienią, kiedy np. nad Jamnikiem zaczynają się odłowy ryb i ptaki będą bliżej. Podobno czasem takie ilości ptactwa wszelkiego siedzi w stawie, że w ogóle nie widać wody. Oprócz stawów znajdują się tam olbrzymie obszary kolorowych łąk i pastwisk, nad którymi również można obserwować ptactwo (i znów - raczej wiosną i jesienią), a rozliczne czatownie i wieże widokowe znacznie to ułatwiają. Najlepszym środkiem przemieszczania się w tej krainie jest rower. Setki kilometrów przepięknych tras rowerowych, od asfaltowych do polnych, pozwala na dotarcie tam, gdzie samochodem się nie dojedzie. 3 tygodnie pobytu w tej baśniowej krainie to z jednej strony dużo, ale jednocześnie za mało, żeby zobaczyć wszystko. Na pewno tam wrócę.
Jeżeli kogoś zanudziłam - sorry..
Zdjęcia celowo nie numerowane.
![]()
![]()
Ostatnio edytowane przez Ola_Olga ; 22.08.13 o 21:21
Mądrzy ciągle się uczą, głupcy wszystko umieją (Apolinary Despinoix).
Przeczytałem i znudzony się nie czuję
Fajny opis i zdjęcia.
dziękuję za ten opis. raj na ziemi, czemu tak daleko![]()
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują
Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie
Odległość to tylko kwestia czasu.
Samolot do Wrocławia leciał godzinę z hakiem![]()
Mądrzy ciągle się uczą, głupcy wszystko umieją (Apolinary Despinoix).
6-7 godzin spokojnej jazdy samochodem też szybko zleci.. Kiedyś Kowal73 zapodał hasło do organizacji zlotu w Hubertówce w Dolinie Baryczy.
Jacek
Dzisiejsze - Rewa. Mocno wiało, było na co popatrzeć.
55
56
57
58
59
60
![]()
Mądrzy ciągle się uczą, głupcy wszystko umieją (Apolinary Despinoix).
ładne, dynamiczne fotki. choć słońca mogło być więcej. jak wysoko wylatują w powietrze na tych spadochronach??
a stawy milickie jeszcze będą?
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują
Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie