
Zamieszczone przez
Karol
W E-3 już przy otwartym ZD 50/2 i portretach warto wyło używać bocznych punktów AF bo przekadrowanie wiązało się często ze zgubieniem płaszczyzny ostrości. W E-3 ten AF jest o tyle fajny (przynajmniej teoretycznie), że wszystkie punkty działają tak samo - są (podwójnie) krzyżowe. Dodatkowo ich rozmieszczenie jest dość szerokie więc praktyczne. W puszcze FF 11 punktów nie powala, tym bardziej, że ponoć krzyżowy jest tylko środkowy. Nie znalazłem obrazka, który pokazywałby rozmieszczenie punktów AF w kadrze - mam nadzieję, że nie będą upakowane w środku kadru.