To prawda, nie będzie.
Ale po pierwsze - ile jest bezlusterkowców takich właśnie "małych do kieszeni"? Kilka Lumixów, w tym GF3 i chyba nic więcej. Bo takiego Pena czy NEX-a (nawet z naleśnikiem) to do kieszeni nie bardzo schowasz.
Po drugie - jestem przekonany, że priorytetem Pentaksa przy projektowaniu k-01 nie było zrobienie małego bezlusterkowca, ale bezlusterkowca o ergonomii i możliwościach lustrzanki. Aparaciku wielkości małej amatorskiej lustrzanki (k-01 będzie mniejszy od k-r), ale z bebechami wyciągniętymi z body semi-pro.
1. Przecież już o tym pisałem. Przyszłość fotografii to bezlusterkowce. Są mniej skomplikowane mechanicznie od lustrzanek z ruchomym lustrem, a tym samym mniej zawodne, pewnie tańsze w produkcji. Im szybciej Pentax wejdzie na ten rynek tym lepiej. Zdobyte teraz doświadczenia (i klienci) będą bezcenni w przyszłości.
2. Pentax Q to kompakt z wymiennymi obiektywami. Stawianie go na tej samej półce co Pen, NEX, lub GF3 (i K-01) to nieporozumienie. Czy projekt Pentax Q wypalił nie wiem. W Polsce chyba nikt go jeszcze nie kupił, w Japonii sprzedaje się ponoć przyzwoicie.
3. Nie rozumiem drugiego pytania. Pytasz po co wydawać na świat nieduży aparat, wielkości lustrzanki amatorskiej, z możliwościami i osiągami puszek semi-pro?
Kolejny raz odpowiem Ci,że nie jestem onanistą sprzętowym.Posiadanie,jakiejś tam ilości sprzętu różnych marek,to nie onanizm a chęć sprawdzenia(w moim przypadku),jak działają poszczególne sprzęty.Miałem E1,E410,E3,Ep1..mam.Wiesz który jest najlepszy...E1.Mlaska tak samo jak Pentax
.
Jeżeli,prawdą są plotki o tym bezlusterkowcu,to zrobi on potężną furrorę.
Rzecz w tym, że nie. Te sensory dzieli przepaść.
Przy okazji - ktoś chce w końcu złamać ten skostniały układ manipulatorów w aparacie, w spadku jeszcze po analogach i od razu pojawia się betonik fotograficzny, że jak to i po co
A przy drugiej okazji - mamy szansę na najlepszy sprzęt dla pejzażystów - zalety bezlustra i najlpepsza matryca apsc w najlepszej interpretacji programowej (k5)
Ostatnio edytowane przez Janko Muzykant ; 26.01.12 o 14:12
tymczasowy
Bez urazy, ale nie mam zamiaru tracić czasu na rozmowę z tobą. Pytasz o coś na co dawałem odpowiedź dwa posty wyżej, nie mając nic do powiedzenia prowadzoną w tym wątku dyskusję sprowadzasz na manowce metadyskusji, czyli dyskusji o znaczeniu słow i pojęć używanych w samej dyskusji.
Stosując twoją strategię dyskusji mógłbym zapytać:
1. Co masz na myśli pisząc "Po co zatem kupować K-01 aby mieć to co oferują wyżej wymienione?"
2. W jakim sensie "Nie za bardzo"?
3. A jak ty sam rozumiesz, stosowane przez Ciebie pojęcie "PRO"?
4. Czy twoim zdaniem K-01 to będzie dobry aparat dla kogoś, kto chce aparatu do kieszeni?
Znajdź sobie innego interlokutora...![]()
Ostatnio edytowane przez Benek ; 26.01.12 o 14:51