E-M1 Mark II; E-M5 Mark II; E-PM2 IR red+, E-PL5 IR blue; Fuji X-T1; X-M1; garść słoików; Sigma DP2; Hauwei P20 Pro
W tym miejscu ludzie chwala sie sprzetem... Ja nie mam czym
Kanał IRC Olympus Club: http://webchat.freenode.net/?channels=olympusclub
Tylko prawdziwi twardziele nie robia BACKUP'ów
FujiNikon
http://kasinskislawek.pl
ja za swojego dalem w tych okolicach w lutym zeszlego roku , mial 16tys przebiegu i poltora roku gwarancji przed soba , kupilem niejako z rozpedu majac poprzednio E-520 , jak kazdy aparat ma swoje wady i zalety , byl moment ze bylem bliski sprzedazy i przesiadki na FF , ale opamietalem sie , przemyslalem sprawe , obejrzalem tony zdjec zrobione tym aparatem i dotarlo do mnie ze ja nie potrafie zrobic ulamka tego co inni z tego sprzetu wyciskaja , wiec czy lepszy aparat pozwoli mi robic lepsze zdjecia ? w jakims tam procencie tak , ale tak naprawde decyduja umiejetnosci i to co sie ma w glowie , aparat to tylko narzedzie , a E-3 wcale nie jest zla
byc moze zle mysle , ale zastanawiam sie czy E-3 z pewnymi slabosciami nie spowoduje wyksztalcenia pewnych umiejetnosci , ktore beda przydatne w przyszlosci z innym sprzetem
a ha , ale dziury bym w nim nie wywiercil zeby "przybic" muszle oczna na stale , moja muszla nie spada , widac mam jakis szczesliwa sztuke
---------- Post dodany o 14:10 ---------- Poprzedni post był o 14:02 ----------
mysle tez, ze za wiele moglbys go polubic![]()
szczegolnie z 12-60
PS
polecam prosty test , wejsc na jakis wiekszy portal fotograficzny , wyszukac dobre zdjecia zrobione E-3 , odpowiedziec sobie na pytanie , czy ja sie zblizam do tego poziomu , czy moj aparat mnie ogranicza , u mnie obie odpowiedzi byly na nie , wiec E-3 zostala ze mna , chyba lepiej bedac amatorem pracowac nad swoimi umiejetnosciami niz co roku zmieniac sprzet
FujiNikon
http://kasinskislawek.pl
Nawet jeżeli tak jest to trudno to traktować jako zaletę E-3, w tym sensie im gorszy aparat tym lepszy, stara Praktica z diapozytywowym filmem zje E-3 na śniadanie w kwestii wykształcania umiejętności
. Ja zauważyłem, że E-3 pod niektórymi względami rozleniwia, stabilizacja jest kapitalna, na nowo definiuje pojęcie bezpiecznych czasów, boli jak się używa czegoś bez stabilizacji od konkurencji, nawet jak to jest duże, ciężkie i drogie. Guzikologia, ergonomia, wizjer (100% kadru) - fotografuje mi się wygodnie i intuicyjnie. Mi najbardziej uwiera - przy tym do czego ostatnio używam aparatu, brak ostrzenia po kontraście przy LV. To co mogłoby być wygodne jest trochę gimnastyką.
Jak ktoś chce kupić to pewnie ma dylematy czy warto wydać te 2 tys., natomiast posiadacz myśli inaczej - czy warto się pozbywać za tyle. Szczególnie jak ma na liczniku kilkanaście tysięcy, wygląda jak nowy, działa jak trzeba...
jakis czas temu nasz forumowy kolega , od ktorego prawie bym kupil E-3 w lutym , po sprzedazy D700 rozwazal powrot o E-3 ale z ZD14-35
wiec moze cos jest na rzeczy![]()
PS
przynajmniej nie bedziesz sie stresowal jak wpadnie ci do kibelka , wyjmiesz , zlejesz z weza i po sprawie
---------- Post dodany o 14:41 ---------- Poprzedni post był o 14:36 ----------
no moze nie do konca chcialem napisac ze im gorszy tym lepszy, ale np w kontekscie wysokiego ISO , ponoc "nasi" po przesiadce na N sa ekspertami od wysokich ISO
przy okazji podales calkiem spora liste zalet tego aparatu![]()
E-5 ostrzy po kontrascie , ale to inna kasa , aczkolwiek , za rok albo dwa , byc moze tak bedziemy pisali o E-5 , aparat uzywany za 2 tys z groszem![]()
FujiNikon
http://kasinskislawek.pl
Centus,czy Ty miałeś inne systemy,albo je prawdziłeś?