Sobota 3.30 dzwoni budzik. Wyglądam przez okno, nie pada czyli jest dobrze. Po czwartej jestem już na trasie na Białystok. Ok. szóstej mijam Narew i wjeżdżam na Carską Drogę. Przed Długą Luką widzę świetliki w świetle reflektorów. Zatrzymuję się, po chwili z rowu wynurza się klępa z młodym łoszakiem. Po paru sekundach z drugiego rowu wychyla się drugi "malec". Niestety, jest kompletnie ciemno i z fotek nici. Mijam powoli klępę z młodymi i ruszam w stronę wieży na Bagnie Ławki. Ok. siódmej jest na tyle jasno, że mogę zacząć myśleć o zdjęciach. Niestety, na Bagnie Ławki pusto. Wracam do klępy z młodymi. Wysiadam z samochodu i oddalam się, żeby ich nie płoszyć. Łosie pozują. Czasy naświetlania 1/8 sek., więc każdy ich ruch powoduje rozmycie. Znad przeciwka zbliża się samochód, łosie ustawiają się od najmniejszego do największego. Wszystko wygląda super, trzy sztuki mam w kadrze. Niestety w miarę zbliżania się nadjeżdżającego samochodu łosie z zaniepokojeniem patrzą w drugą stronę. Samochód się zatrzymuje, kierowca podziwia łoszaki po czym odjeżdża. W tym momencie jest po zdjęciach. Łosie schodzą do rowu. Po chwili wynurza się jeden młodziak i zaczyna iść w moją stronę. Chowam się za samochodem. Po chwili zaciekawienie moją osobą mija i łoś schodzi do rowu. Wracam na Bagno Ławki. Światło robi się cudne. Pomarańcze w różnych odcieniach. Na bagnie chodzi przy trzcinach jeden łoś. Niestety, jest za daleko i mogę na niego jedynie popatrzeć. Po ósmej nie widać już łosi. Na Bagnie Ławki pozostałem do godziny dziesiątej. Zaobserwowałem w tym czasie bardzo duże ilości zięb i jerów. Dodatkowo sójki, bogatki, modraszki, ubogie i raniuszki. Jedząc kanapkę w samochodzie miałem możliwość obserwacji tych ostatnich z bardzo bliska. W pewnym momencie podleciały do mnie całym stadem na 2,5m. Aparat leżał na tylnej półce samochodu, więc ze zdjęć nici. Na koniec pobytu wisienka na torcie czyli para Bielików kołująca nad Laskowcem w obstawie pięciu kruków.
Podsumowując, pierwszy raz wracam znad Biebrzy praktycznie bez zdjęć. Natomiast możliwość obserwacji przyrody na terenie BPN bezcenna.
PS. Jak zawsze, chciałem podziękować Moose'owi za nakreślenie aktualnej sytuacji nad Biebrzą. W załączniku jedna fotka poglądowa.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem
