Widze, ze nic sobie nie robily ze smigajacych to w lewo to w prawo samochodowpozdro
Widze, ze nic sobie nie robily ze smigajacych to w lewo to w prawo samochodowpozdro
W tym miejscu ludzie chwala sie sprzetem... Ja nie mam czym
Kanał IRC Olympus Club: http://webchat.freenode.net/?channels=olympusclub
Tylko prawdziwi twardziele nie robia BACKUP'ów
duuużo ichteraz jeszcze tylko w full HD
![]()
List ten dedykuje wszystkim tym, którym jest dany przywilej służenia innym pomocą w osiągnięciu celu i tym, którzy ucząc się wzbogacają wszystko przez podjęcie wyzwania do postępu i stawania się tym wszystkim, czym mogą się stać
Wyjątkowo ufny batalion- chodził spokojnie w odległości 5 m.
E-520, ZD 14-42, 70-300
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
"Zatrzymałem i chwilę patrzyłem - nic"; z tymi samochodami to jest różnie. Ja zauważyłem, że i ptaki i zwierzęta dość spokojnie reagują na jadący samochód. Jeśli się zatrzymuję, nie wspominając o zgaszeniu silnika i wyjściu, zwierzyna rzuca się do ucieczki. Myślę, że zależy to od penetracji danego terenu przez myśliwych. Obawiam się, że niektórzy z nich strzelają z samochodu, no oczywiście muszą się przedtem zatrzymać.
XZ-1, OM-1, 12-40, 100-400
jak strzelają z samochodu to są kłusownikami
Zwróć uwagę że obraz widziany przez ogniskową 500mm jest bardzo spłaszczony. Jelenie były ode mnie w odległości około50-60m a droga ponad 1 km. Po 18ej z tamtej drogi na tle ciemnego lasu bez lornetki nie wiele zauważysz i jelenie (mądre zwierzaki) jakby o tym wiedzą. Wiedzą też, że jednostajny hałas i oddalające się samochody nie stanowią zagrożenia. Wiedzą, że zatrzymujący się samochód i trzaśnięcie drzwiami to niebezpieczeństwo (nawet w znacznej odległości). Potrafią też odróżnić grzybiarza od myśliwego, niestety fotograf kojarzy im się z tym drugimszkoda. Jelenie wiedzą też dużo innych rzeczy a szczególną "mądrością" wyróżniają się stare, doświadczone łanie (licówki), które przewodzą całej chmarze.
Oczywiście inaczej zachowuje się zwierzak w sąsiedztwie drogi a inaczej w środku puszczy, inaczej też w tych miejscach wpływają na nie różne człowiecze wynalazki.
Ciągły, nieprzemieszczający się hałas po jakimś czasie zostaje uznany za nieszkodliwy. Przykładem może być harwester ścinający drzewa gdzieś w głębokiej głuszy. Operatorzy opowiadają o jeleniach przechadzających się w odległości 30m od pracującej maszyny, w nocy potrafią nawet operatora nieźle wystraszyć.
Inny przykład to ptaki drapieżne siadające tuż za pracującym na polu traktorem. One też wiedzą, że jeżdżący po polu traktor nie jest zagrożeniem dopóki się nie zatrzyma i nie wyjdzie z niego człowiek.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ciut większa rozdzielczość i inna bohaterka
Ostatnio edytowane przez sławekb ; 15.10.10 o 21:28 Powód: Automatyczne scalenie postów
No to moze ja cos wreszcie zaczne podsylac. Pierwsza lustrzanke testuje juz pare miesiecy. Nie jest to zadne cudo tylko 600 z podstawowym kitem. Do tego nie mam zamiaru stawac w szeregu z profesionalistami. Traktuje ta zabawe jako jakis dodatek. Wrzucam aparat do plecaka i lece robic swoje .Jak cos sie trafi to mam satysfakcje.
Zaczne od lowow na rogacze bo temat jest na czasie. Niestety wrazliwych na szumy prosze o nie zagladanie . Zdjecia z ostatnich wieczorowych biegow po lesie i parku. Ciezko biegac ze statywem , do tego swiatlo ostatnimi wieczorami bylo slabe. Jakosc wiec slaba ,raczej skupilem sie na jakiejs kompozycji .Mam nadzieje ,ze nie dojdzie jeszcze wiecej szumow przy przesylaniu zdjec.
Od razu wyjasnie wszystkim zaszywajacym sie na dlugie godziny w kryjowkach lesnych ,ze mam latwiej .Zwierzyna jest hodowana w wielkim parku i nie jest tak plochliwa.
Na jutro mam ladne prognozy moze uda sie cos ustrzelic przy lepszym swietle.
Oczywiscie wszystkie rady na temat fotografowania o zmroku ruchliwej zwierzyny mile widziane.![]()
Napiszę w tym wątku, bo tu zagląda większość leśnych łazików
Jak część z Was wie, pracuję w sanepidzie. Dlaczego to piszę ? - otóż w okolicach mojego miejsca zamieszkania ostatnio panuje wścieklizna wśród dzikich zwierząt, zwłaszcza lisów.
Weterynarze przypuszczają, że wzrost zachorowalności spowodowany jest tym, że wiosenno-letnie powodzie spłukały i zabrały szczepionkę, która jest rozrzucana w lasach.
To co piszę to pewnego rodzaju apel i ostrzeżenie przed kontaktem z padłymi zwierzętami, lub takimi które się dziwnie zachowują. Chodzi przede wszystkim o powiat gorlicki, jak jest w innych beskidzkich - nie wiem
A stwierdzono już kilkanaście przypadków padnięcia zwierząt domowych (psy, koty), w tym także bydła z potwierdzoną wścieklizną.
No i sporo ludzi się szczepi.
A teraz przykład takiego nietypowego zachowania: poszedłem wczoraj do lasu, ot tak połazić. W pewnym momencie natknąłem się na lisa.
Lis jak lis - niejednego widziałem, ale ten był dziwny. W przeciwieństwie do innych - nie uciekał przed człowiekiem, wręcz przeciwnie - zawarczał na mnie (jakieś dziwne to warczenie, raczej jak pomruk hrrrr). Potem podrapał się jak psiak i spokojnie przebiegł przez przecinkę.
Schyliłem się aby podnieść jakiegoś patyka - aby w przypadkuno wiadomo, nie mieć bezpośredniego kontaktu ze zwierzem. Przypominam, że ślina jest zakaźna.
No więc kucnąłem i takiego gadaprzyniosłem do domu (zdrowiutki)
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||