lubię tu zaglądać. Zdjęcia dzieci mają w sobie magię.
Czy teraz w wojsku wolno już nosić brody, czy to kamuflaż dla krajów arabskich?![]()
lubię tu zaglądać. Zdjęcia dzieci mają w sobie magię.
Czy teraz w wojsku wolno już nosić brody, czy to kamuflaż dla krajów arabskich?![]()
Świetny klimat, głęboki przekaz zdjęć z ludźmi w kadrze. Ten wątek jest idealny na poparcie tezy, że lepiej jeździć na "wycieczki" i focić niż ciągle zmieniać graty na nowsze.
Szacun za całokształt, za to że chciało Ci się focić.
Często przewija sie temat wojny. Żyją w kraju ogarniętym wojną. Niektórzy myślą że jesteśmy okupantami, inni że wyzwolicielami. Są nawet tacy, którzy myślą, ze my z ZSRR.
Co do śmierci, to mają nieco inne podejście do tego zagadnienia. To bardzo religijny naród. Pytałem tłumacza czy nie boi się, ze zginie. Odpowiedział: "Inch'Allach", co znaczy mniej więcej wszystko w rękach Pana. Ogólnie boją się naszych wizyt, bo później przyjdą taliby.Oni mają swoich donosicieli w wioskach. My rozdajemy dary, na następny dzień dary są palone i niszczone przez talibów. Błędne koło.
A dzieci widziałem raz w szpitalu. Podkładały IED na drodze. Niewielki ładunek, jednak dostały cieżkich obrażeń przy zakładaniu. Ładunek wybuchł i dzieciaki zmarły w szpitalu. Mieli około 12-14 lat. Oczywiście robili to za kasę.
62.Zdjęcie z przyczajki. Zasłaniała się non stop
Podobno na misji już można, a w kraju trzeba mieć pozwolenie przełożonych.
Broda w krajach arabskich pomaga w kontaktach z ludźmi. Starszyzna wiosek nosi długie brody. Z resztą wielu ludzi chodzi tam z brodami. Bardzo ułatwia to nawiązywanie kontaktów.
63. W czasie zabezpieczania strzelania
Dziękuję za komentarze i odwiedziny
Czyli trzeba sie stosować do obyczajów i przypasować do ludzi aby było im łatwiej.
e520 + 14-42 + 40-150
Mój wątek -> http://forum.olympusclub.pl/showthread.php?t=71233
Ciekawe komentarze z pobytu na misji.. Zdjecie z przyczajki...w tle jednoslad, czyj?
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Zdjecia z dzieciakami fantastyczne.
A scena niczym jak na filmie, uzbrojeni po zeby faceci rozdajacy dzieciakom slodycze. Godny gest.
Sama wybieram sie w niebawem po raz drugi do Algierii, gdzie w zeszlym roku wielokrotnie oblegaly mnie bandy sympatycznych dzieciakow.
Tym razem bede lepiej przygotowana na to spotkanie i mam zamiar wypchac walizke wlasnie slodkosciami.
Jesli przesladuje cie pokusa, uciekaj powoli aby mogla cie dogonic
Jestem pod ogromnym wrażeniem całości.
Wspaniale, że dzielisz się tymi zdjęciami i opisujesz co się dzieje. Ten fotoreportaż ma w sobie wiele dobrego -- pokazuje Afganistan zupełnie inaczej niż media. W dodatku miejsce, w którym pokazujesz te zdjęcia, czyli forum, to nie jest narzędzie propagandowej machiny. Te zdjęcia pokazują wojnę Twoim okiem, a my podążamy za Tobą, poszerzając naszą świadomość.
Fantastycznie.
“A negative judgment gives you more satisfaction than praise, provided it smacks of jealousy.” (Jean Baudrillard) <:
Że też ja wcześniej nie zaglądałem do tego wątku!
Naprawdę świetny.
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez Amigo! ; 23.04.10 o 23:47
Pozdrawiam, Andrzej.
E-30 | ZD 12-60 | ZD 50-200 SWD | ZD 70-300 | Sigma 105 | Falcon 8 | sporo manualnych stałek M42
Czytałem kiedyś artykuł o tym, że nasi żołnierze (w przeciwieństwie do Amerykanów) przed wyjazdem do Afganistanu i Iraku byli szczegółowo instruowani przez polskich arabistów jak powinni się zachować w obcym kulturowo kraju (może jakieś ciekawostki przytoczysz, jeśli faktycznie to prawda?). Dzięki czemu, podobno, Polacy w Afganistanie, czy Iraku są postrzegani bardziej pozytywnie przez tubylców niż zadufani (lub nie znający pewnych zwyczajów) Amerykanie. Ciekawi mnie czy to prawda?
Druga sprawa to talibowie. Wydawało mi się, że akurat w Afganistanie ten problem został zmarginalizowany do kilku obszarów geograficznych. W końcu reżim talibów raczej nie miał oparcia w społeczeństwie. Był zbyt twardy. W dodatku jeśli pracują dla nich dzieci za pieniądze to znaczy, że brakuje im ludzi. A z tego co napisałeś, to wygląda trochę tak, jakby to talibowie kontrolowali okoliczne wsie i wypady wojska z pomocą humanitarną były tylko przerywnikiem. Coś jakby fort kawalerii na terytorium opanowanym przez Indian. Wygląda na to, że jeśli by was tam nie było, to Afganistan na powrót stałby się krajem rządzonym przez talibów..... Zwykli Afgańczycy są w większości pacyfistami? Nie ma mężczyzn? Nie wolno im posiadać broni? Gdzie jest policja? Wojsko? Kiedy talibowie niszczą dary w wioskach?
Ostatnio edytowane przez outsider ; 23.04.10 o 21:54
na fotce nr 61 leży plecak obok żołnierza...mam taki sam plecak
Wątek bardzo ciekawy,jak będę miał czas to przejże go całego.