Są szkolenia z ludźmi, którzy znają arabską kulturę. Trzeba widzieć jak się zachować w domach, jak się przywitać, czym można obrazić tubylców itd. To całkiem odmienna kultura i naprawdę nie można sobie tego wyobrazić do momentu spotkania z tymi ludźmi.
64.
Nieładnie jest na przykład odmówić im spożycia wspólnego posiłku gdy jestes zapraszany. Dla nich to obraza, że nie przyjmujemy zaproszenia. Trzeba mieć naprawdę dobrą wymówkę. Przynajmniej trzeba herbatę wypić. Ja często mówiłem, że dużo zadań jeszcze i muszę juz jechać
Amerykanie też uczą się ich zwyczajów. Jednak jankesi maja inną mentalność niż my. Wydaje mi się, że dla nich istnieje Ameryka i jest najlepsza, i Amerykanie są najlepsi, a reszta trochę gorsza. Ja to tak odczuwam po kilkuletnim obcowaniu z Amerykanami, więc wydaje mi się, że Afgańczycy czują tak samo. Bo według mnie jesteśmy jednak im bliżsi niż Amerykanie.
65.
Co do talibów to masz w sumie rację. Oni się przemieszczają, mają swoje komórki, tajniaków i starają się nie wpaść w ręce wojsk koalicyjnych. Każdy Afgańczyk może posiadać według tamtejszego prawa broń do samoobrony, ale to chyba za mało żeby się obronic przed zbrojną bandą. No i trzeba też myśleć o rodzinie. A sąsiad nie pomoże bo tez mysli o rodzinie.
Co do wojska i policji afgańskiej, to są to dopiero początki. Bardzo dużo tam korupcji. Są ludzie, którzy za dnia są policjantami, a w nocy talibami.
66.
Co do darów, to my rozdajemy ubrania, wodę koce i po rozmowach odjeżdżamy. Talibowie już wiedzą /bo widzieli lub im ktoś donosi/ że bylismy w wiosce i jak odjedziemy w inne miejsce, to wkraczają do wioski. Niszczą wszystko, bo to jest złe i z zachodu. Wioska sie nie postawi bo w końcu przyjdzie więcej talibków i się zemszczą za tych których zabili mieszkańcy wioski. Terror wprowadzany przez talibów do wiosek jest ogromny. Ci ludzie z wiosek naprawdę się boja lecz mnie też wkurzxała czasem ich bezczynnośc i bezradność.
Dziękuję za wpisy i odwiedziny. Pozdrawiam





Odpowiedz z cytatem
