Jeśli zaczynasz fotografowanie, to nie pchaj się w "lustro", nie daj sobie wmówić, że tylko lustrzanki robią dobre zdjęcia. Polecam tzw. lustrzankę hybrydową, np. Fujifilm S100fs. Będziesz miał świetny sprzęt na każdą okazję, aparat z jednym obiektywem uniwersalnym, od szerokiego kąta poczynając do długiego tele. Aparat ten ma stabilizację, zoomowanie ręczne jak w lustrzance, świetną kolorystykę, uchylny ekranik z podglądem na żywo. Aparat ma wygląd i ergonomię jak lustrzanki i słuszną wagę. Nie jest to zabawka. Będziesz miał możliwość po jakimś czasie sam ocenić na jakich ogniskowych fotografujesz najczęściej. Jeśli będziesz miał zacięcie, nauczysz się niemalże wszystkiego z obsługi sprzętu foto. Jeśli kiedyś przyjdzie Ci do głowy pomysł zakupu lustrzanki, to będziesz wiedział, czego tak właściwie Ci trzeba. Ten sprzęt robi naprawdę piękne foty. Ja "terminowałem" na Fuji S9500 (wcześniejszy model) nim wdepnąłem w "lustro". Po dwóch latach użytkowania E-500/E-1 z wielką przyjemnością oglądam swoje stare foty z Fuji. One mają w sobie to przysłowiowe "coś". Tęsknię za wygodą podróżowania z aparatem w niewielkiej torbie. Obecnie dźwigam na plecach ciężki plecak, niczym jakieś brzemię - efekt "wyścigu zbrojeń", czy jak kto woli "dążenia do doskonałości". Nie idź tą drogą!