Czytam komentarze tutaj i na optycznych. Większość się cieszy z deklaracji i liczy na podobny ruch innych producentów. Jednak są też tacy, którzy upatrują źródło tego posunięcia w ograniczeniach matrycy spowodowanych rozmiarem fizycznym. Na pewno jest w tym ziarno prawdy, jednak niezmiennie zadziwia mnie przeświadczenie niektórych, że jeden z najstarszych koncernów związanych ze sprzętem foto na etapie projektowania systemu popełnił makabryczny błąd i stworzył zbyt małą matrycę. Teraz mamy super "szkła" i nędzne (bo małe) matryce. Zdaje się, że dzięki małym rozmiarom matrycy te szkła są takie dobre, przynajmniej tak czytałem lata temu w założeniach systemu 4/3. Zdaje się, że skuteczność stabilizacji, czyszczenia matrycy i ostrzenia po kontraście w nowych korpusach też mają związek z małą matrycą. Zwrot ku matrycom rozmiaru małego obrazka upatrywałbym raczej w prostocie takiego posunięcia. Skoro były obiektywy, a łatwiej zrobić większą matrycę niż zainwestować w nowe technologie, to tak się też stało. Łatwiej też pchać mpx niż poprawiać np. rozpiętość tonalną. Deklaracje Nikona o braku zainteresowania "FF" były jak najbardziej na miejscu. Patrząc na problem z dystansu powrót do matryc małoobrazkowych można rozpatrywać w kategoriach regresu. System 4/3 przyczyni się zapewne do rozwoju nowych technologii wytwarzania matryc, które później "sklonują" inni producenci. Cyfrowa fotografia jest zjawiskiem świeżym i od początku jej istnienia mamy wciąż te same matryce CCD i CMOS (plus eksperyment Foveon i wariacje Fuji), a niektórzy myślą, że to już szczyt możliwości i małe matryce nie mają szans powodzenia. Materiały światłoczułe w fotografii analogowej też ewoluowały na przestrzeni lat.
I nie dajmy się zwieść. W koncernach foto, jak i wszystkich innych, pracuje się latami przy opracowywaniu nowych technologii i myśli się w kategoriach przyszłościowych. Nie wierzmy więc, że kilka lat temu mózgi operacji myślały, że mała matryca jest fajna i zawsze wystarczy obecna technologia jej wytwarzania, a teraz nagle mózgi zrobiły wielkie oczy, bo jednak nie da się wpakować więcej mpx
Na początku drogi były dwie. Łatwa, pakująca dodatkowe mpx w matryce, przez co musiały spuchnąć do rozmiarów "FF". Oraz trudna skupiająca się na jakości obrazu i nowych technologiach. Być może właśnie skręcono na właściwą drogę.
Pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem

