Kolejne pytanko do Rafała (behawioralne tym razem):
Czy zdarzylo Ci sie kiedys byc zaatakowanym przez osobe ktora byla fotografowana? Jeżeli tak to jak zareagowałeś?
Kolejne pytanko do Rafała (behawioralne tym razem):
Czy zdarzylo Ci sie kiedys byc zaatakowanym przez osobe ktora byla fotografowana? Jeżeli tak to jak zareagowałeś?
Rafał pisał już chyba gdzies powyżej, że nie miał takich niemiłych sytuacji![]()
Ano pisał. Pisał też, że jak go ktoś przyłapie, to zagaduje, a nie ucieka. I właśnie: jaki temat tego zagadania? Typu: "moja pasja fotografia, chcę ukazać to i to", czy może bardziej "fajna pogoda, a widziałeś tamten mecz?"? Tłumaczysz się z tego zdjęcia, czy nawiązujesz kontakt "odciągający od tego zdjęcia" i to wystarcza?
Przyznam, że nie jestem specjalnym fanem Street Photo ale autorski wątek Rafała odwiedzam regularnie. Obok niektórych zdjęć trudno przejść obojętnie. Często pokazują to, czego ja sam nie zauważam, a może nawet nie chcę zauważyć skupiając się na "ładnych zdjęciach".
Pozwolę sobie nie odnieść się do kwestii prawno-moralnych. Choć oczywiście swoje zdanie mam.
Bardzo też podobają mi się wykonane przez niego portrety. Myślałem, że będzie ich nieco więcej na wystawie.
Autorowi gratuluję dorobku, talentu i "zacietrzewienia" w swojej pasji.
Pozdrawiam
Ja może krótko i bez pytania
Dzieki Rafale że dzielisz sie swoimi pracami! Uważam że Twoje foty są niezwykle inspirujące, głównie przez ekspresywność która niewątpliwie gdzieś tam zawsze przenika przez te szarości i ziarno
Gratuluję oka i talentu!
Pozdrawiam ciepło i życzę najlepszego!
A.
Dla mnie to Ty Rafale jestes ze swoimi fotami takim Avedonem.Tylko,ze Ty znalazles modeli na ulicy i nie musiales ich tam wprowadzac.
Rob to dalej,to ma sens i jest w Twoim wydaniu naprawde dobre.
Nie wchodze nikomu w kakao![]()
http://www.renderosity.com/mod/galle...ername=mirek54
I tak Was lubie
Przywróciłem posty usunięte przez Grizza. Jestem moderatorem mocno offtopicznym, to jest mój wątek, więc niech tu będzie bałaganiarsko
. Nie zgadzam się z Kociaskiem, ale rozwinął ciekawą moim zdaniem dyskusję. Bo to, że focę ludzi na ulicy nie oznacza, że robię to bezrefleksyjnie.
Akurat tak się złożyło, że jestem mocno zajęty od kilku dni i nie mam czasu na forum. Ale na każdy post odpiszę, a nie chcę tego robić po łebkach na chybcika.
Ad. 1. Generalna moja zasada – mocne kontrasty. Lubię głębokie czernie i przepalenia. Obrabiam foty w Psie. Stosuję metodę odmałpioną od Scotta Kelbyego (autora wielu dość przyzwoitych książek o obróbce zdjęć). Otwieram kolorową fotę, potem zapodaję Gradient Map (trzeba pamiętać, że kolory narzędzia były ustawione – czerń na górze, biały w tle). Fota po takim zabiegu jest już dość mocno kontrastowa. Potem zwykle jeszcze robię większy kontrast przy użyciu krzywych. Zarno dodaję „na oko”. Najpierw obrabiam fotę, pomniejszam, wyostrzam. Potem tworzę drugą warstwę, wlewam w nią biały kolor, ustawiam ją na „overlay” (przenikanie). W filtrach dodaję Film Grain (Ziarno błony filmowej). Tam suwaczki na wyczucie (trza poćwiczyć). Potem zmieniam na warstwie suwak fill (wypełnienie) ok. 40-50 proc.
Ad. 2. Jak już pisałem, moje fotograficzne hobby nie zajmuje mi wiele czasu. Poświęcam na to kilka godzin co sobotę (wtedy łazikuję po mieście). Obrabiam wieczorami, wtedy i tak siedzę na forum i bleblam z Wami.
Ad. 3 Bywam w Tarnobrzegu, bo mam tam dwóch moich najlepszych kumpli. Z tego co pamiętam, to Ty jesteś ze Staszowa. Znam golejowskie klimaty…
Ad 4. Najbardziej lubię łyski, którą profanuję pijąc z pepsówą pół na pół. Ale jako że mnie nie stać, by pić łychę tak często jak bym chciał, to łykam polskie wódki – bardzo lubię gorzką żołądkową. Ogólnie jestem "lubiejący".
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ulegasz stereotypowi. Tabloidy to nie tylko głupoty, sensacje i pierdoły o celebrity. Te gazety robią też dobrą robotę i trzeba to dostrzegać. Podam przykład z mojej krótkiej bytności w Superaku (lata 2000/2001).
Po moim tekście na wydaniu ogólnopolskim Super Expressu rozdzwoniły się telefony. Czytelników poruszyła ta historia. Redakcja otworzyła konto, na które wpłynęło 100 tys. zł. dla tych biednych ludzi.
Takich przykładów mógłbym podać wiele (nawet własnych). Nie wstydzę się, że pracowałem w Superaku, wręcz przeciwnie. Przez rok mojej roboty (z małym hakiem) pomogłem naprawdę wielu ludziom z czego jestem zwyczajnie dumny. Jak ktoś mnie będzie dalej prowokował to sypnę przykładami, gdzie moje teksty naprawdę pomogły ludziom.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Co do ziarna – to po prostu to lubię. Wydaje mi się, że do moich streetów pasuje taka brudna obróbka. Przez wiele lat robiłem foty WB we własnej ciemni. Tam miałem naturalne, piękne ziarno z filmów HL 400. I pewnie mi zostało.
Pamiętam, że jako koleś z podstawówki napisałem list do redakcji Młodego Technika. W tym miesięczniku była jedna strona poświęcona fotografii, redagowana przez pana Wójcika (imię wyleciało mi z głowy. Facet jest autorem kilku książek opowiadających o fotografii.).
Napisałem do niego list, że mam problem z ziarnem. Ciągle wyłazi mi ze zdjęć i nie mogę sobie z tym poradzić. Pan Wójcik odpisał mi, że najlepiej stosować filmy o niskiej czułości, wywoływacze drobnoziarniste itp., itd.
W ostatnim akapicie listu napisał, że ziarno niekoniecznie musi przeszkadzać. Ziarno może zdobić fotę. Mam gdzieś ten list w szpargałach.
Chyba wziąłem sobie do serca to ostatnie zdanie.
Dlaczego upodobałem sobie fotografię czarno-białą? Myślę, że fotografia czarno-biała bardziej pobudza wyobraźnię. Foty kolorowe są dosłowne, „kawa na ławę". Czarno białe są IMHO niedopowiedziane. Nie odwracają uwagi kolorowym zgiełkiem od głównego tematu. Pomagają uprościć przekaz.
A tak naprawdę, to po prostu wolę BW od koloru. Podobnie jak wolę rosół do pomidorowej.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ad 1. Nie.
Ad 2. To jest dobre pytanie. Zastanawiałem się nad tym przez dłuższą chwilę. Na pewno bym nie pokazał jakiejś krwawej jatki np. z wypadku. Urwane ręce, głowy, krew itd.
Mam w Folderze „do publikacji” zdjęcie dziewczynki na wózku z powykręcanymi chorobą rękami i nogami, której nie pokazałem i nie pokażę. Dziewczynka nie jest żebraczką tylko sprzedaje poziomki na Floriańskiej. Jakoś nie zdobyłem się, żeby to pokazać.
Na pewno jest wiele tematów, których bym nie upublicznił. Generalna zasada – nie pokażę foty, która w moim odczuciu może komuś wyrządzić krzywdę. Ogólnie mówiąc – myślę, że mam taki sam hamulec jak normalne gazety (czyli nie tablody). Pokażę każdą fotę, którą przepuszczą wydawcy Polityki, Wprost, lokalnych dzienników. Takich zdjęć jak niektóre w dzisiejszych polskich tabloidach na pewno bym nie pokazał.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Jeśli dla Ciebie ludzie żebrzący na ulicy są banałem, to jesteś człowiekiem, którego nie chciałbym poznać w realu.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
No cóż, trza się pilnować. Jak wychodzę na ulicę, to nie ganiam z gołą d…ą. Nie boję się, że mi ktoś zrobi zdjęcie, bo czego mam się bać?
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Nigdy. Pisałem o tym wcześniej - staram się robić foty sprytnie. Unikam krzywych akcji. Nie mam w sobie tupetu i bezczelności. Może moje foty w jakimś sensie na tym tracą? Nie zdobyłbym się na focenie na chama. Nawet jak ktoś zauważy, że mu pyknąłem fotkę, to go zagaduję z uśmiechem i jest gitara. Nienawidzę krzywych akcji i unikam ich jak ognia.
Moi znajomi śmieją się, że w street foto pomaga mi moja postura. Jestem stukilowym koleżką. Traktuję takie gadanie jako żart (chociaż faktycznie ważę setę).
Street foto to jest przyjemność w czystej postaci. A nie użeranie się z ludźmi na ulicy. Muzyka na uszach, ulica, ludzie i jazda…
Ostatnio edytowane przez Rafał Czarny ; 11.07.08 o 20:30 Powód: Automatyczne scalenie postów
Masz racje, odszczekuję tamtą uwagę. Doceniam, że Twoje teksty pomagały ludziom.
Raflale, odwróciłeś tu kota ogonem. Nie chodziło mi o to, że żebracy są banali, tylko że zdjęcia im robione w takim stylu, jak niektóre z Twego portfolio, są - moim zdaniem - pozbawione treści, tzn. nie zbliżają nas, odbiorców, w żaden sposób do tych ludzi. Jednym słowem, brakuje mi tego, co tak fajnie pokazujesz na zdjęciach "żulików".
To może na przykładzie. Fota zrobiona z bliska klapiącą lustrzanką E500. Strzeliłem Panu fotę z biodra z bliska, ale zauważył. Nie uciekłem tylko zapytałem z pewną miną (z uśmiechem rzecz jasna): „mogę Panu zrobić zdęcie?”. Pan się zgodził bez zastanownia. Druga fota jest już pozowana. Przemiły człowiek.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ostatnio edytowane przez Rafał Czarny ; 11.07.08 o 22:21 Powód: Automatyczne scalenie postów
Dziś w Warszawie szedłem sobie z koleżanka ...
Moja E510 miałem na szyji a mimo to trzymałem sie stabilnie gripa ...
Już z daleko widziałem tego człowieka ...
dziwny kalepusz, zielony bezrekawnik, okulary i duży srebrny wisiorek na szyji ...
Zaintrygował mnie jego ubiór (to trzeba by było zobaczyć żeby być w sytuacji) ...
Ale tego dnia miałem robić sesje koleżance ...
Tak więc nawet nie przyszło mi do głowy żeby zrobić ów Panu zdjęcie ...
W tym momencie kiedy przechodził koło nas powiedział :
"tylko bez zdjęć prosze bo poszukują mnie wszystkie policje świata"
odpowiedziałem :
"Ale ja wcale Panu nie chciałem zrobić zdjęcia"
Nic nie odpowiedział i poszedł dalej ...
Rafale czy zdarzyła Ci sie taka przygoda? Że zanim udało Ci sie podejść do "ofiary" ta juz prosiła żeby jej nie fotografować ??
Pozdrawiam