Czy tam są krokodyle ? Bo ta rzeczka z 346 aż zachęca do kąpieli.
Czy tam są krokodyle ? Bo ta rzeczka z 346 aż zachęca do kąpieli.
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
Oj, niezłą przygodę życia miałeś. A ta autostrada A1 za mostem chyba do zgłoszenia do księgi rekordów Guinessa się nadaje![]()
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Przygoda to się dopiero na poważnie zaczęła na wyjezdzie z GwineiJakoś tak stwierdziliśmy, że nie jedziemy off-roadem do Sierra Leone tylko asfaltem żeby zdarzyć się wykąpać w morzu i w końcu pobawić się na plaży. No i się zaczęło - po kilkunastu kilometrach znów zerwał się pasek osprzętu. Na szczęście mieliśmy zapas kupiony w Nawakszut. Wystarczyło na jakieś 60km
i jakieś 15km przed granica z Sierra Leone znów się zerwał. Złapaliśmy hol z rajdu bo lepiej było przekroczyć granice i juz tam się martwic. Na granicy kolega wypatrzył Jeepa z takim samym silnikiem i dostał od nich pasek, wiec po przekroczeniu granicy, która była najbardziej cywilizowana z wszystkich przejść granicznych do tej pory, poskładaliśmy znowu auto.
Wystarczyło na jakieś 80kmpo czym Jeep upadł po raz czwarty
365
Na szczęście znajdowaliśmy się z jakiejś niewielkiem miejscowości a tam wszędzie są warsztaty samochodowe, głównie ze względu na stan dróg choć drogi w Sierra Leone w porównaniu do Gwinei to normalnie autostrady równe jak stół. W każdym razie mieliśmy od razu mnóstwo pomagierow no i znalazł się jakiś mechanik od którego kupiliśmy 4 paski na zapas aby tylko dojechaćCo prawda nie były 7 rowkowe a 6 ale przynajmniej długość byla poprawna.
366
367
O dziwo kolejne 120km pojechaliśmy juz bez awarii, przy czym reszta załogi stwierdziła ze to alternator bo pojazywalo bardzo zmienne napięcie gdzieś w samochodzie (chłopaki mieli jakieś cudowne aplikacje na komórki a w samym samochodzie były webowe serwery, ja na szczęście się nie znam - mialem tylko wiedzieć gdzie jechać a nie jak) Chłopaki odłączyli alternator i na panelu słonecznym niejako jechaliśmy dalej juz bez przeszkód. Za to mechanik z Polski twierdził ze napinacz
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
I tym sposobem dotarliśmy do Bureh Beach w Sierra Leona jakieś kilkadziesiąt km od mety we Freetown. Kamping był centralnie na plaży, ocean ciepły, mnóstwo ludzi dookoła, zabawa, swietowanei i tak dalej.
379
380
381
382
383
384
No to ostatni wpis w tym wątku. Wyszło chyba całkiem nieźle i sam się nie spodziewałem ile zdjęć przejdzie przez moją wewnętrzną subiektywną ocenę, żeby je tutaj wstawić.
Rano jakoś się pozbieraliśmy z jednym przykrym incydentem, załodze dwa samochody obok okradli auto (pieniadze, paszporty, narzędzia) i był taki niesmak trochę szczególnie pod kątem policji, która pilnowała obozowiska bo im się nie chciało podejść nawet do samochodu. Ot Afryka.
385
386
387
Ostatni odcinek do przejazd w karawanie z Bureh Beach do mety we Freetown - i zajeło to nam z 6 godzin jak nie więcej. Głównie dlatego, że każdy na mecie chciał się obfotografować i to zajmowało mnóstwo czasu.
388
389
390
391
Korek rajdu przed metą .... kilka godzin podjazdu
392
393
A tu nasi zbawcy z Vitarki - na samym końcu padła im pompa paliwa, myśmy ich pchali a oni naprawiali auto. Zawzięli się i powiedzieli, że muszą przejechać na kołach i coś tam przez kilka godzin grzebali, powiedzieli, że spieli na krótko czyli omineli jakoś pompę i przejechali
394
Koniec
395
Samo Freetown jakby to powiedzieć nie zachęcało do zwiedzania - tam kompletnie nic nie ma. To takie najbardziej treściwe moje wrażenie.
396
397
Bardzo popularna w Afryce forma utylizacji odpadów.
398
399
400
Bardzo ciekawa relacja szczególnie że z rejonów w które turyści rzadko docierają. Pozostaje podziękować i pogratulować odwagi której na pewno mnóstwa wymagało wybranie się na taką trasę.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Jak się zgłaszałem na wyjazd to za bardzo nie wiedziałem na co się piszę. Ja lubię podróżować a pustynia i Mauretania to było jedno z moich podróżniczych marzeń. I faktycznie ta pustynia mnie urzekła. Reszta Afryki to jakby tak przy okazji i dla mnie zachodnia Afryka nie zachęca do powrotu. Z tym, że już się zapisałem na kolejna edycje rajdu w 2028 głównie dla pustyni i klimatu ale wiem, że jeżeli już się uda wystartować ponownie to będzie to wariant mieszany tj z mniejszą ilością off-roadu.
Ładna i ciekawa relacja, zawsze mi się podobało jak kolorów poubierane są Afrykanki i jakie mają różnorodne fryzurki.
Było so oglądać i podziwiać![]()
"Skoro nie można wiedzieć wszystkiego co się da wiedzieć o wszystkim, to piękniej jest wiedzieć coś ze wszystkiego, niż wiedzieć wszystko o jednym" - B.Pascal 1854
Fuji X-T3 + XZ-2
Obejrzałem wątek z zainteresowaniem i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że na pewno, nie chciałbym tam pojechać. Znakomita większość Afryki, jest niestety trzecim światem. Mamy naprawdę szczęście, że żyjemy w Europie, która co by nie mówić, jest świetnym miejscem do życia.