Na ten wyjazd zapisałem się dosyć przypadkowo i ogólnie nie wiedziałem na co się piszeOczywiście nie bedzie to cała Afryka a jedynie jej kawałek obejmujący Maroko, Mauretanię, Senegal, Gwinee i Sierra Leone gdyż w tym roku taka trasę mial amatorski rajd Budapeszt-Bamako 2026. Rajd ten jest organizowany już z 20 lat i jest dosyć specyficzny no i całkowicie amatorski. Jak ktoś będzie zainteresowany szczegółami to mogę się na ten temat bardziej rozpisać. W każdym razie ja się na samochodach nie znam za to ogarniam nawigację i mapy, więc byłem głównym nawigatorem. Rajd jest organizowany w różnych klasach - od Spirit (niezwykle samochody), Touring (normalne samochody) po Racing (pełny offroad z punktacją). My odkupiliśmy wejściówkę Racing wiec chcąc nie chcąc ale bez spiny jechaliśmy głównie pełnym offroadem z wypełnianiem zadań choć jak wspomniałem wcześniej to rajd amatorski i właściwie tam nic nie trzeba i nic się nie musi. Od razu napiszę, że dojechaliśmy choć nie było łatwo no i jednak auto nie wytrzymało do końca trudów takiego wyjazdu.
Do przejechania mieliśmy drobne 9100km. Części europejskiej nie fotografowałem bo nie było po co - jak najszybciej musieliśmy przejechać 3500km do Taryfy w Hiszpanii. I tu mała dygresja - rajd startuje w Budapeszcie ale można go tez zacząć w Tangerze, więc ze względów urlopowych ominęliśmy imprezę otwarcia w Budapeszcie i od razu przez Niemcy, Francje pojechaliśmy do Hiszpanii.
Zdjęć będzie chyba dużo z tym, ze będą to głownie zdjęcia drogi, czasem nie do końca ostre, przez szybę ale mam nadzieje oddać klimat który był absolutnie niesamowity na trasie. Ilość i częstotliwość zmieniających się krajobrazów była naprawdę przytłaczająca.
Pogoda na trasie trafiła się najgorsza jaka mogla - na szczęście ominęliśmy Alpy gdzie były spore opady śniegu ale głownie jechaliśmy w deszczu, który później spowodował potężne powodzie w Hiszpanii. Część ekip płynęła promem z Genui do Tangeru wiec się załapała na sztorm który atakował Sycylię, Maltę i ogólnie tamte rejony. W Maroku w gorąch atlas spadły tony śniegu wiec część etapów została pominiętą ze względu na zasypane drogi, np. szlak zimowy pieszy na Toubkal (najwyższy szczyt Atlasu) został zamknięty ze względu na lawiny i kilka śmiertelnych wypadkow.
Taryfa przywitała nas sztormem i deszczem. Mieliśmy tam złapać prom do Tangeru, ale ze względu na sztorm wszystkie kursy zostały skasowane, wiec musieliśmy się wrócić do Algeciras i łapać prom do Tanger Med (jakieś 50km) od miasta.
1
2
Tu czekamy na prom z ekipa z Estonii - na prom ustawiliśmy się o 16, miał być o 19 ale ze względu na sztorm opóźnił się 3 godziny, do tego kolejne 3 godziny nie mogliśmy dopłynąć do portu plus długa kontrola na granicy wiec do hotelu dotarliśmy juz na śniadanie o 7 rano
3
Pod hotelem prowadzone były jeszcze prace przygotowawcze (które właściwie trwały do końca rajdu z tym ze potem były to prace naprawcze). No i ogólnie było nas 3 kolegów z pracy.
4
5
Start główny był z innego hotelu ale dzień wcześniej trzeba było się stawić na technicznym sprawdzeniu pojazdu, wypełnieniu papierów i innych formalności.
6
7
8
Przed hotelem pojawił się taki oto pojazd - to był jeden z klasy Spirit
9
I rozpoczął się rajd następnego ranka. Było ciemno i deszczowo i ogólnie w tym dniu zrobiłem mało zdjęć bo lało juz potem niemożebnie. Radno dostaliśmy punkty GPX, mniej więcej zaczęliśmy planować trasę i zaczęliśmy wykonywać zadania. Np jedno z zdań to było odczytanie liczby ze znaku po prawej stronie poniższego zdjęcia.
10
Z tym, ze nie było to takie proste jak się wydaje patrząc na powyżej zdjęcie bo opis był enigmatyczny, dostaliśmy koordynaty jako waypoint GPX i opis "Jaki jest numer na kolumnie". Dojeżdżając nie ma się bladego pojęcia o co chodzi. A numer był odwrócony od kierunku jazdy i lekko oddalony. Organizator zaznacza zreszta ze koordynaty to tak dokładność 50m. Stad część ekip poleciała w pole a ze było błoto to trzeba było zmienić buty przed wejściem do samochodu
11
W tym z kolei punkcie szukaliśmy z 15 minut obrazka dziewczynki trzymające balony na plocie (zadanie było ile dziewczynka trzyma balonów) ale jej nie znaleźliśmy.
12
13
Potem juz było coraz bardziej deszczowo - i to troche uroku zabierało.
14
15
16
17
18
19
20



Odpowiedz z cytatem