Odp: coś łatwiejszego od E-520
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
- Tato, ja mówiłem, że chcę gitarę, ale ta jest bez strun!
- Słuchaj synek, jak się nauczysz grać, to i struny Ci kupimy.
Dajcie już spokój, bo z prostego pytania wyszedł flamewar.
nie jest tak zle , w kazdym razie w moich wypowiedziach chce zachecic autora pytania do odrobiny wkladu wlasnego w robienie zdjec , prawdopodobnie znikinie wtedy potrzeba zmiany sprzetu i tym samym pytanie w watku straci sens , czasoprzestrzen zatoczy kolo , autor nie bedzie musial zadac tego pytania a my nie bedziemy na nie odpowiadac bo go nie bedzie , nie bedzie trzeba nic kupowac , szukac , nigdzie jechac , wydawac pieniedzy ...
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Cytat:
Zamieszczone przez
Harnas
Najczęściej niestety widuję zdjęcia laików robione miernym kompaktem. Proste widoczki, ludzie, w dobrym oświetleniu i pytanie "dlaczego nie wyszło". Nie wyszło, bo tacy doradcy, jak większość wypowiadających się w tym wątku mówiło "jak się nie znasz, to kup se aparat za 300zł, potem jak się nauczysz, to będziesz sam wiedział co kupić".
W takim razie mamy zupełnie sprzeczne doświadczenia.
Nie pierwszy już człowiek przyszedł mi z tekstem, cyt.
"Zobacz na te zdjęcia ,ten aparat to jakieś g..no - jest wart 1800zł a zdjęcia z niego są gorsze niż z poprzedniego za trzy stówy"
Ja tego nie wymyśliłem, możesz wierzyć lub nie, to już kolejna osoba..
---------- Post dodany o 15:16 ---------- Poprzedni post był o 15:13 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Centus
chce zachecic autora pytania do odrobiny wkladu wlasnego w robienie zdjec , prawdopodobnie znikinie wtedy potrzeba zmiany sprzetu
bo najprostsze rozwiązania są z reguły najlepsze :wink:
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Cytat:
Zamieszczone przez
Conchitta
W takim razie mamy zupełnie sprzeczne doświadczenia.
Nie pierwszy już człowiek przyszedł mi z tekstem, cyt.
"Zobacz na te zdjęcia ,ten aparat to jakieś g..no - jest wart 1800zł a zdjęcia z niego są gorsze niż z poprzedniego za trzy stówy"
Ja tego nie wymyśliłem, możesz wierzyć lub nie, to już kolejna osoba..
---------- Post dodany o 15:16 ---------- Poprzedni post był o 15:13 ----------
bo najprostsze rozwiązania są z reguły najlepsze :wink:
A mi pomidorowa tak samo smakuje z tego garnka co ma 30 lat gwarancji i ciagle sie blyszczy jak i z tego emaliowanego co mam na ogrodzie(kpl~10€)
Tak.Masz racje.Najprostrze rozwiazania sa najlepsze.Zmienic operatora aparatu-Tu inaczej sie nie da.
Trzy lata kombinowac jak wylaczyc funkcje w aparacie.Tyle to trwa nauka w zawodzie.
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Widzę, że się wątek powoli uspokoił to dobrze
:)
Przypomniało mi się jak nie miałem pracy z kasą było cienko dostałem aparat kompaktowy Ricoh około 10-15 lat temu już nie pamiętam dokładnie. Zwariowałem na jego punkcie, świadomość tego, że można robić nieograniczoną ilość zdjęć i przesyłać na kompa to była dla mnie magia:)
Pamiętam jak chodziłem z kolegą specjalnie po mieście i robiliśmy zdjęcia na wzajem ja kilka potem on kilka i tak przeoraliśmy całe miasto, funkcja makro to był szał. Aparat miał angielskie menu i teraz to będzie paradoks, co napisze, ponieważ aby rozszyfrować wszystkie funkcje przeorałem cały internet i w końcu znalazłem opis funkcji jakiś koleś mnie naprowadził wszystko wydrukowałem i cieszyłem się z tego jak dziecko. Nie było mnie wtedy jeszcze stać na jakiś inny sprzęt także pozostałem przy owym Ricohu.
Potem była jeszcze długo bida i pustki w kieszeniach i po jakimś tam okresie czasu nastąpił zwrot, czyli dobra praca kieszenie zaczęły się zapełniać nastąpił ogólnie przypływ gotówki , a co za tym poszło, zaczęło przybywać gadżetów:)
Samochód=fora pytania, upiększanie, zmiana na inny+fora itd. kino domowe=fora czytanie itp. Smartfony=to samo, konsola=to samo Tv=to samo,Kamera=obróbka filmów w AdobePP i innych programach z wakacji to mi się podobało :) siłownia+dieta i cała masa innych pierdół, które trzeba było skompletować do normalnego funkcjonowania. Nie pisze tego, aby się chwalić, bo to, co wymieniłem to są rzeczy codziennego użytku i każdego na nie stać. Chciałem tylko napisać, że przed kupnem każdego z tych wymienionych gadżetów spędziłem bardzo dużo czasu, czytałem radziłem się orałem net jak się tylko dało i naprawdę dużo się nauczyłem i dowiedziałem.
Niestety Olympusowi dostało się najgorzej ten nadmiar wszystkiego w bardzo krótkim czasie sprawił to, że droga zabawka leżała w szafie i widziała światło dzienne tylko dwa razy w roku, wakacje i święta:(
Aparat ma polskie menu ,ale instrukcje mam w języku angielskim teraz pewnie dałbym sobie z nią rade ,ale to oczywiście nie zwalnia mnie z tego ,że mogłem zawsze sobie gdzieś poszukać w necie pl wersji jak to było w przypadku Ricoha.
Dziękuje wszystkim za negatywne i pozytywne komentarze . Osobiście chciałbym znaleźć trochę czasu na złapanie jakiś podstaw w fotografii ,ale chyba jeszcze nie teraz bo naprawdę dużo pracuje ,rodzina itd. może kiedyś . Także chyba najlepszym rozwiązaniem będzie taki Canona S95 całkiem fajny .
Jeszcze chciałem pokazać wam dwa zdjęcia ,które zrobiłem na wakacjach ,nie znam się ,ale myślę ,że wyszły ok .Jak myślicie ?
http://imageshack.us/g/854/p9261068.jpg/
p.s. ahutta sorry za błąd w Nicku
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Zostaw te zdjecia juz i idz na silownie :mrgreen:
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Cytat:
Zamieszczone przez
Conchitta
W takim razie mamy zupełnie sprzeczne doświadczenia.
Nie pierwszy już człowiek przyszedł mi z tekstem, cyt.
"Zobacz na te zdjęcia ,ten aparat to jakieś g..no - jest wart 1800zł a zdjęcia z niego są gorsze niż z poprzedniego za trzy stówy"
Ja tego nie wymyśliłem, możesz wierzyć lub nie, to już kolejna osoba..
Faktycznie akurat takich znajomych nie mam, ale mam też takich z dobrym sprzętem i nie specjalnie im wychodzi, ale się nie pytają, może się boją mnie zapytać ;)
Znam też osobę, która ma ma artystyczną duszę, widzi ujęcie jakie chce uzyskać zanim zrobi zdjęcie. Niestety nie zawsze jej wychodzi zdjęcie, bo ma trochę wstręt do strony technicznej i słaby sprzęt. Czasem się zastanawiam co ona fotografuje i potem jak zobaczyłem zdjęcia to wiedziałem :) Różne są przypadki.
Wychodzę z założenia, że jak kogoś stać to dlaczego ma się ograniczać sprzętem?
Ale w tym wypadku...
Cytat:
Zamieszczone przez
k@czy
Zostaw te zdjecia juz i idz na silownie :mrgreen:
...jednak muszę się zgodzić z tą opinią ;)
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Cytat:
Zamieszczone przez
k@czy
Zostaw te zdjecia juz i idz na silownie :mrgreen:
Kurde a jak to "Pudzian" sie podszywa:mrgreen::mrgreen:Tez moze byc Kasia po I komuni -I co?Dziecko miedzy "szwarcenegery" poslesz.:mrgreen::mrgreen:
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Może komuś się narażę ze złośliwców, ale ta pierwsza fotka po dopieszczeniu to mógłby być przyzwoity kot.
Że fotografii trzeba poświęcić trochę czasu, żeby coś podłapać - prawda, że siłownia nie jest tak szczytnym zajęciem, też prawda. Ale powiem szczerze, złośliwość świadczy o złośliwym, nie o jego celu i przypomina dziecięce przezywanki. Niemniej co kto lubi. Zjechać kogoś merytorycznie, a wyzłośliwiać się nad nim to dwie różne rzeczy.
Odp: coś łatwiejszego od E-520
mogłem tej siłowni nie dopisywać w ostatniej chwili to dodałem może niepotrzebnie ,ale juz zostawiłem .Nie wiedziałem ,że będzie to równie popularne jak owa instrukcja :)
Odp: coś łatwiejszego od E-520
Wiesz, kwestia do czego ta siłka - do poćwiczenia dla kondycji OK, ale traktowanie jej zbyt poważnie za bardzo się kojarzy z koksami i dresami. Więc rzeczywiście wygospodarowanie chwili czasu dla instrukcji kosztem siłki nie zawadziłoby.
A czy potrzebnie to dodałeś, czy nie, nie ma znaczenia. Szczerość sama w sobie zła nie jest, najwyżej świadczy o stylu życia, który nie wszyscy akceptują.