"Zacne" jest to zdjęcie 2 x 9mm. Co do tutka, chętnie bym przeczytał. Kiedy planujesz udostępnienie materiału?
Wersja do druku
"Zacne" jest to zdjęcie 2 x 9mm. Co do tutka, chętnie bym przeczytał. Kiedy planujesz udostępnienie materiału?
sobie pooglądałem, dobre kadry do tego Tatr :), panoramki Ci już wychodzą świetnie. Plusa nie dam bo system nie daje :)
łaaadne,
składanie dobrze ci wychodzi, myślałeś o branży motoryzacyjnej. tam jest duży potencjał:mrgreen:
Zaraz coś wrzucę. Na razie kościół w Cieklinie.
521. Załącznik 129342
Ten kościół wrzuciłem bo mi się spodobał :) Nietypowy na naszym terenie, cały z kamienia. Od razu szkockie budowle mi się skojarzyły :)
O założycielu muzeum i ojcu narciarstwa polskiego.
http://www.youtube.com/watch?v=kJ-XBoCyMnY
W Cieklinie jest muzeum narciarstwa polskiego. Muzeum założone zostało przez Stanisława Barabasza (fajne nazwisko :mrgreen: )
Normalnie łezka mi się w oku zakręciła, jak zobaczyłem narty, wiązania i kijki - które miałem w dzieciństwie.
Najstarsza narta w muzeum. Z tyłu jest datowanie - 1829 r. (to ta po prawej).
A ta po lewej to...
522. Załącznik 129343
to narta wystrugana. Większość nart jest gięta. Ta została cierpliwie wystrugana z jednego klocka.
523. Załącznik 129350
524. Załącznik 129344
525. Załącznik 129345
Takie były moje pierwsze narty. Potem były "plastiki"
526. Załącznik 129346
527. Załącznik 129347
528. Załącznik 129349
529. Załącznik 129348
patrząc na te stare sprzęty sportowe uważam, że "tamci" sportowcy mieli wielkiego ducha walki żeby osiągać wyniki, jakiekolwiek wyniki
w sumie racja :)
oglądałam swego czasu jakiś program (chyba galileo)
gdzie mistrzowie świata walczyli o lepsze efekty z jakimś podstawionym amatorem
sęk w tym że amator miał najbardziej wypasiony sprzęt, a MISTRZ walczył na takim totalnym muzealnym okazie...
najbardziej w głowie pozostała Mistrzyni narciarstwa ;)
która na prostych dechach nic nie zwojowała i prawie glebę zaliczyła :mrgreen: (a może i zaliczyła - nie pamiętam już do końca)
nie zmienia to faktu że rozwój sprzętu przez ostatnie lata poszedł mega do przodu
Fajne te Twoje migawki przypominające dawne czasy. Przypomniały mi się pierwsze moje narty, też drewniane choć już trochę nowsze od Twoich (jakieś czeskie), kolejne plastiki udało mi się zaraz połamać :shock:
A nawiązując do Stanisława Barabasza, to nestor polskiego narciarstwa, miłośnik polowań i w ogóle ciekawa postać. Pierwsze narty skonstruował na potrzeby zimowego polowania wzorując się na ustnych przekazach. Jedna była z drzewa jesionowego, druga z bukowego, był rok 1888. Zalecane smarowanie - śledziem :shock:. Później nart zaczął używać do wypraw tatrzańskich, a można je zobaczyć w Zakopanem w Muzeum Tatrzańskim.
---------- Post dodany o 19:23 ---------- Poprzedni post był o 18:48 ----------
nie wspominając o duchu kurierów ruchu oporu, którzy na takich nartach ryzykowali własnym życiem.
Cieklin c.d.
Dziś będzie o kijkach i ich ewolucji :)
530. Załącznik 129394
531. Załącznik 129392
532. Załącznik 129391
533. Załącznik 129390
534. Załącznik 129389
535. Załącznik 129385
536. Załącznik 129388
537. Załącznik 129384
538. Załącznik 129393
539. Załącznik 129387
540. Załącznik 129386
Czołem Bodziu :-D. Melduję, że jestem, zaglądam ale nie zawsze mam chwilę by coś napisać. Jako żem zapalona narciarki to i z ciekawością obejrzałam ewolucja kijków ;)
Cmok :)
Fajny ten sprzęt narciarski. Takie kijki jak na 539 to miałem :)
Tak patrzę na te stare buty - solidne szycie, skóra. Fajne. A obok plastiki tandetnie wyglądające. Kurde, nie lubię plastiku ani w kuchni, ani w fotografii. Czy w narciarstwie - nie wiem bo nie jeżdżę.
Kijkowa ewolucja - śmieszne :)
na niektórych zdjęciach widać kijki bambusowe. Przypomniały mi się moje początki z wędkarstwem, gdzie uczyłem się na na wędkach bambusowych składanych z 3 części i kołowrotka z ruchomą szpulą. złożyć ten zestaw tak by go później nie poplątać przy rozkładaniu było dla mnie (dzieciaka) nie lada wyzwaniem. Ojciec łowił już na nowocześniejsze wędki. zapytany kiedy dostanę taką wędkę jak on, odparł, że na wszystko przyjdzie czas, ...i przyszedł po 2 sezonach. jak chwyciłem do ręki mój pierwszy teleskop to spałem z nim w łóżku:mrgreen:
Moje pierwsze kijki też były bambusowe. A kółko miały albo z giętego cienkiego bambusa, albo z trzciny. Teraz po latach nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Kółko w środku było wyplecione i połączone z kijkiem przy pomocy skórzanych rzemyków. Końcówka kijka miała nabity stalowy czop z zamontowanym ostrzem.
Potem miałem kijki stalowe, aluminiowe (najgorsze) i na koniec z włókien szklanych. Nim weszły węglowe to ja już przestałem jeździć.
Byłam tu... ;-)
\
WB Bogdanku, przecie pisałem.
Nadrobilem zaleglosci.
No no nawet na tych zdjęciach, na przykładzie kijków narciarskich, widać jak wszystko szybko się zmienia. Dużo czasu nie minęło, a jakby inna epoka, teraz wszystko jest plastikowe.
Też se oglądnęłam. A co :mrgreen:
Dziś z muzeum w Cieklinie będą łyżwy :D
Kawałek drewna wystrugany w kształt buta, mocowane toto sznurkiem, a pod spodem kawałek drutu jako płoza.
542. Załącznik 129857
To były "szpicówki". Takie miałem :mrgreen: Wcześniej miałem "holenderki" - takie z zaokrąglonymi czubami. Niestety nie mieli ich w zbiorach.
543. Załącznik 129858
a to dla tych co się uczyli :-P
544. Załącznik 129859
łyżwa do jazdy szybkiej
545. Załącznik 129860
544-dla tych co mieli problem zrownowaga.
Kowary
Z Borowic śmignęliśmy z Marysią do Kowar. Nie, dywan w domu już mamy :mrgreen:
Dużo słyszałem o tajnej za PRL-u kopalni uranu.
Więc kilka słów o niej. W części dla turystów nie ma promieniowania, lub jest lekko podwyższone w stosunku do promieniowania tła.
Tylko w jednym z pomieszczeń jest odsłonięty kawałeczek żyły uranowej o zawartości jakieś 40 % U238 - stąd płyta ze szkła ołowianego.
Żyły rudy uranowej mają barwę od szaro-czarnej do szaro-złocistej. Jest to ruda o najwyższym stopniu czystości sięgającym nawet 90 % czystego U238.
Oczywiście do broni jądrowej używało się uranu U235.
Szerokość takiej żyły wahała się os 1 cm do 20 cm. Ekonomicznie warto było wydobywać nawet żyły poniżej 1 cm.
Podobnie jak w Czechach, w Polsce mamy nadal bardzo duże zapasy rudy uranowej. Ale ponieważ użytkujemy tylko maleńki reaktor w Świerku, więc bardziej opłaci się kupić gotowe pręty paliwowe niż wydobywać i przetwarzać surową rudę.
Historycznie wiadomo, że całe Polskie wydobycie było sprzedawane do ZSRR. Tak, sprzedawane, wprawdzie za ruble transferowe ale jednak. Bo np. z byłej NRD Rosjanie brali rudę za darmo. Co więcej - płacono nam 2x wyższą stawkę niż obowiązywała stawka światowa.
W Polskich kopalniach górnicy pracowali dobrowolnie. Nie było więźniów, byli za to żołnierze z karnych kompanii. Wiadomo też, że nikt z pracujących tam górników już nie żyje. Duże zapylenie, z którym nie radziły sobie maski powodowało pylicę, krzemicę a od wchłoniętych pierwiastków rozszczepialnych choroby nowotworowe.
Zarobki cywilnych górników były fantastyczne - ok. 20x wyższe od zarobków górników węglowych.
Jeszcze z takich ciekawostek. Pan przewodnik miał zapamiętany tekst do przekazania. Fakt mówił ciekawie, acz czasami mylił jednostki - pomylił kilotony i megatony :)
jak zapytałem czy ze skał nie wydziela się radon, stwierdził że nie, ale po kwadransie jak doszedł do sanatorium zlokalizowanego przy kopalni to powiedział, że stosuje się terapię radonową w leczeniu astmy, a uzyskanego z bąbli powietrznych pomiędzy skałami zawierającymi rudę uranową. No cóż, bywa :D
546. Załącznik 132016
547. Załącznik 132017
548. Załącznik 132018
549. Załącznik 132019
550. Załącznik 132020
551. Załącznik 132021
552. Załącznik 132022
553. Załącznik 132023
Przywiozłeś co miałeś przywieść bo Taliby bezrobotne siedzą, może wypuszczę z piwnicy, co? :mrgreen:
Śicigaliśmy się po tych sztolniach z kolesiem na rowerkach, fajnie było!!
Wstawiłbym Ci fotę ale tera to już się wstydzę. Na PW
A! Jak chcesz to masz. :mrgreen:
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1278686586
Świetne foto Bodzio.
Pozdrawiam.
fajne miejsce odwiedziłeś, foty świetne i opowieść przednia, pozdrawiam :), Marysię też :)
Widzę, że dobrze wykorzystałeś pozlotowy czas, fajna ta dziura. Czekam na następne :grin:
Ciekawe :) .
Dzięki :)
Jasne że będzie :D
Teks wprowadzajacy obali pare mitow i legend w temacie polskiego uranu.
bardzo ciekawe Bodzipie
W jakże niezwykłe miejsca śmiesz chodzić.
Strach Cię Bogdanie teraz w nocy spotkać....Choć jak się człowiek przyzwyczai to i za lampę możesz robić na zlotach...:wink:
Bodzip Ty to wiesz w jakie miejsca uderzyc.