Tu się zgadzam w 100%, m43 to nie jest tani system, jak mogło by się wydawać. Z drugiej strony jak się spojrzy na ceny stałek klasy L u żółtych i czerwonych, to nie jest tak źle. Za dobre rzeczy się płaci: PL25/1,4 MU12mm, 75mm itp.
Wersja do druku
Mikro 4/3 jest tak samo drogie, jak każdy inny system. Jedne rzeczy są tańsze, inne droższe - średnio wychodzi na to samo.
Witam !
EOS Tamron AF SP 90 f/2.8 Di cena 1685 zl
m4/3 m.Zuiko 45mm 1.8 cena 1045 zl
EOS Canon EF 28mm f/2.8 cena 799 zl
m4/3 Panasonic 14mm/2.5 cena 999 zl
EOS Canon EF 50mm /1.8 II cena 425 zl
m4/3 PANASONIC 20mm/1.7 cena 1600 zl
Wychodzi, ze EOS = 2909 zl
m4/3 = 3644 zl
Wynika z tego, ze EOS jest tanszy o ile nie wezmiemy pod uwage szkiel "L".
Z drugiej strony EOS ma do wyboru szkla z analogow na FF.
Pozdrawiam
Witam !
Zalozylem, ze ktos ma 3 szkla stalki 14mm, 20mm, 45mm (bo takie sa w mikro 4/3).
Natomiast EOS ma znacznie wiecej szkiel do wyboru i mozna dobrac rozne konfiguracje.
Pozdrawiam
Założyłeś tak aby wyszło na niekorzyść m43. Te 28 i 50 to szkła z lat 1987-1992 więc nie moga wiecej kosztować.
1. Nie bierzesz pod uwagę ceny puszki FF. Po dołożeniu puszek twój zestaw byłby dużo droższy.
2. Żadne z tych szkieł do EOSa nie ma stabilizacji, z Olkiem mają wszystkie. Więc nie są to dobre odpowiedniki.
3. Wszystkie te szkła do EOSa są dużo większe i pewnie cięższe niż do m4/3, a dokładając puszkę różnica jest jeszcze większa.
4. Wybrałeś stare szkła FF bo są tanie, skompletuj mi taki zestaw pod EF-S, zobaczymy jak to wyjdzie :lol:
1. waga 405 gram
2. waga 116 gram
1. waga 185 gram
2. waga 55 gram
To chyba nie do konca sa odpowiedniki? IMHO bardziej tu pasuje EF 40 2.8 STM za ok 900 PLN - FL i wielkosc zdecydowanie bardziej pasuja
1. waga 130 gram
2. waga 100 gram
Z 40 STM wychodzi jakies 3400 (EOS) vs 3600 (m43) i 720 g (EOS) vs 271 g (m43). Czyli EOS nie wychodzi praktycznie taniej, jest duzo wiekszy i ciezszy i wymaga body FF (kolejny dodatek wagowy) zeby uzyskac przewage w GO i ekwiwalenty FL. Ja osobiscie wole zestaw m43 ktory miesci mi sie do malej torby, bez problemu podpinanej do paska, niz APSC Canona (ze nie wspomne juz o FF) ktore bedzie wymagalo plecaka/duzej torby
Witam !
Zalozylem to co jest dostepne dla danego systemu pomijajac szkla manual i tak wlasnie wyszlo cenowo.
Przeoczylem jeszcze to szklo i... dla EOS mamy jeszcze taniej:
Zamiast Tamrona 90mm... 1685 zl
EF85mm/1.8 USM za... 1468 zl
m4/3 m.Zuiko 45mm/1.8 cena 1045 zl
Co do stabilizacji...
W tym przypadki jest zbedna... Jezeli masz szkla o jasnosci 1.8 a aparat nie generuje znacznych szumow w cieniach
dla ISO 400-800.
Co do wagi szkiel dla Olympusa bedzie lzej ale tutaj nikt nie mowil, ze szkla Canona bede mniejsze i lzejsze ;)
Pozdrawiam
A kto powiedzial ze tych szkiel nie bedzie sie uzywalo przy nizszym ISO? Stabilizacja Olka pozwala na robienie zdjec jak obiektywem o 2-3 dzialki jasniejszym (przy zalozeniu ze obiekt jest statyczny) wiec jak najbardziej warto wziac to pod uwage
Ale to jest jeden z czynnikow wplywajacych na wybor szkla - dla niektorych rownie wazny jak cena. Porownywanie cenowe do FF nie ma sensu bo m43 i FF nigdy nie beda porownywalne. FF zawsze bedzie oferowal mniejsza GO i mniejsze szumy przy tym samym ISO a m43 duzo mniejsze body i obiektywy przy zachowaniu przyzwoitej jakosci. Cenowo mozna porownywac C do N w tych samych kategoriach ale takie porownania do m43 sa srednio sensowne
Przy odpowiednich założeniach można udowodnić prawie wszystko.
O ile przy f/1.8 wszystko co potrzebne zmieści się w głębi ostrości, albo dopóki nie potrzebujemy zrobić efektów z dłuższym czasem naświetlania (np. rozmyta woda).
Nikt też nie mówił, że szkła muszą być AF. Proponuję dołożyć kilka manuali ze szrotu to będzie jeszcze taniej.
No ja akurat jestem fanem stabilizacji. Ale jeszcze nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby używać jej do rozmywania wody.
Dziękuję Vindex, dokładnie o to mi chodzi.
epicure, no to musisz wypróbować :-)
Porównywanie m4/3 z FF chyba nie jest dobrym pomysłem. FF to sprzęt dla biedaków, którzy nie chcą wydawać majątku na szkła i nie ma znaczenia, czy porównujemy z APS-C, czy z m4/3. Normalny człowiek wybiera puszkę, a szkła są tylko dodatkiem. Na tym polega marketingowy przekręt. W perspektywie 2-3 szkieł o porównywalnych parametrach FF zwykle wypada najtaniej. Oczwiście nie dla kogoś, kto lubi mieć wszystko ostre, wtedy rządzą kompakty.
porównania porównaniami - w zależności od kryteriów różne mogą dawać wyniki. Dla jednego ważniejsza będzie poręczność dla innego jakość zdjęcia a jeszcze dla kogoś lans FF. Na marginesie tejże dyskusji chciałbym zadać (może retoryczne) pytanie - jak przekonać potencjalnego klienta do wyboru m4/3 (bądź ogólnie bezlusterkowca) zamiast tanią lustrzankę? jakich argumentów użyć gdy E-M5 jest o ca 1,3 kPLN droższy od całkiem przecież poręcznego Pentaxa K5? Jak przekonać kogoś do wyboru PENa zamiast Nikona Entry-Level gdy zarówno zakres dynamiczny jak i wysokie ISO w PENie leży i kwiczy? Jak namówić kogoś do wejścia w system m4/3, gdzie najtańszy amatorski tele-zoom kosztuje prawie 1,4 kPLN podczas gdy do lustrzanek za połowę tej kasy można wybierać do woli w obiektywach różnych producentów?
Pytania trudne. Gdy mnie ktoś pyta co kupić - mówię: "m4/3 ale nie teraz, poczekać aż zaprezentowane zostaną korpusy z matrycą z OMD, bądź gdy cena OMD poniżej 3kPLN spadnie".
Kto powiedział że aparat musi mieć mnóstwo guziczków i pokręteł. To interesuje nas, uczestników tego forum którzy tu są dlatego że interesują się fotografią i co nieco o niej (i o aspektech technicznych) wiedzą. Ale większość zdjęć robią ludzie którzy zazwyczaj nie wiedzą co to jest przesłona i czas naświetlania. Dla nich taki Canon z trybem Auto może być w sam raz. Duża matryca o większej niż w kompakcie czułości, ułatwi automatyce działanie. Owszem to dotyczy także m4/3 (i ogólnie wszystkich bezlusterkowców) tylko że za Canonem stoją lata dominacji na rynku. Wyobraźmy sobie delikwenta, mającego jakąś 350D lub 400D w którym dojrzewa myśl kupna kolejnego, może bardziej poręcznego aparatu - może zostanie przy lustrze a może? Pewnie wybierze ten nowy wynalazek. Z adapterem będzie mógł w dalszym ciągu używać starych obiektywów a w miarę kolejnych premier wymieniać je na rozwiazania dedykowane. Analogiczna przesiadka na m4/3 to na wejściu konieczność wymienienia wszystkiego. Canon, tym nowym modelem, może namieszać. Było porównanie Canona M do tankietki wysłanej przeciw T34. Na pierwszy rzut okiem - żadnych szans na wygranie walki ale przecież te tankietki mają wsparcie z lotniskowców i bombowców strategicznych.
Mam nadzieję, że Olympus do spółki z Panasonikiem nie odpuszczą i powalczą o nasze kieszenie.
---------- Post dodany o 15:00 ---------- Poprzedni post był o 14:53 ----------
poprawka
gdy szukałem cen obiektywów tele do m4/3 wyszukiwarka mi nie wywaliła Olympus M.Zuiko Digital 40-150 f/4.0-5.6 ED który jest dostepny od ca 600 zł co osłabia mocno argument o braku szkieł amatorskich w przystępnych cenach
"jak przekonać potencjalnego klienta do wyboru m4/3 (bądź ogólnie bezlusterkowca) zamiast tanią lustrzankę?" - a po co przekonywać? Niech wybiera to co mu bardziej pasuje.
---------- Post dodany o 13:27 ---------- Poprzedni post był o 13:12 ----------
Ha, ha, było by bardzo miło, ale każdy wie, że barierą wejścia w FF jest cena puszki. Najtańsza puszka kosztuje 7500zł, za to można już złożyć cały ładny komplet APS-C czy micro4/3.
To wbrew pozorom jest bardzo proste pytanie - czysty marketing - jakość lustrzanki w kompaktowej obudowie.
Tak jak napisaleś większość potencjalnych nabywców nie zna się na sprzęcie foto i kupi to co się spodoba w reklamie lub co doradzi sprzedawca. Lustrzanki przynajmniej z moich obserwacji przestają być trandy. Ludziom znudziło się ich dzwiganie i szukają czegoś mniejszego o podobnej jakości i tu system m 4/3 może być tym co ich zaspokoi.
A dodatkowo za cene porządnego kompakta można już mieć PENa. Myślę, że w dobie iphonow i inych zamienników małych kompaktów właśnie takie systemy jak m4/3 mają przed sobą obiecującą przyszłość.
pers
tak, ale z drugiej strony kompakty też się mocno rozwijają i w niektórych sytuacjach jakość zdjęć jest całkowicie zadawalająca a są przecież jeszcze mniejsze i poręczniejsze do bezlusterkowców. Pozatym, są kompakty z obiektywem (ekw.) od 24 mm. Z PENem taka opcja jest jeszcze ciągle droga a w fotografi domowo-rodzinnej może się przydać
Jan_S - ja się z Tobą też zgadzam tylko wydaje mi się, że świat za kilka lat może wyglądać trochę inaczej niż teraz. Przy wszechobecnym marketingu i zalewie reklam głównie iphona 4s ale rownież Noki czy też nowej serii One HTC - pokazujące swoje smartfony jako wręcz idealne aparaty foto może się okazać, że kompakty powoli bedą traciły rynek. I tu wybawieniem może być to co w sumie jest kompaktem ale ma wymienną optykę i może uchodzić za bardziej profesjonalny sprzęt. I nie ważne, że potencjalny nabywca zostanie jedynie przy kitowym obiektywie. Ważne, że jest on wymienny i sprawia wrażenie pro. Zresztą podobnie moim zdaniem wygląda sprawa z lustrzankami - sporo osób kupowała je by byc bardziej pro a nie by robic lepsze zdjęcia. Ale to tylko moje subiektywne spostrzezenia.
Generalnie zgadzam się z Tobą - na dziś dla fotografa amatora kompakt z wyższej pułki może być lepszym rozwiązaniem ale w miarę bystry sprzedawca może go łatwo nakłonic na coś z systemu m4/3
Ludzie kupują lustrzanki dla wyższej jakości i to zupełnie normalne.
Nawet jeśli nie wiedzą co to tryby PASM i jadę na automacie.
Jednak lepsze obiektywy nie czynią fotografa lepszym, tak samo lepsze aparaty. Ważne jest zrozumienie światła i kompozycji :)
Kompakt jest lepszy, bo bardziej kompaktowy i czasem bardziej odporny na kurz.
jasne obiektywy to dla m4/3 wyzwanie jeszcze z innego powodu - z nieznanych mi przyczyn, żaden z bezlusterkowców w tym systemie nie oferuje czasu naświetlania 1/8000, ba, pierwsze E-PLki nie miały nawet zakresu 1/4000. W połączeniu z minimalnym ISO na poziomie 200 (E-M5) można zapomnieć o zdjęciach w letnim plenerze z przesłonami mniejszymi niż 4,0. Ciekawe, że Samsung w NX20 potrafił dać szybszą migawkę.
Zawsze zostaje opcja nakręcenia filtra ND lub fadera..
Zabrzmiało tak jak FF był jakimś świętym graalem. To inne systemy, trzeba używać tego co spełnia oczekiwania, z szukaniem odpowiedników to trochę tak jakby wśród samochodów kompaktowych szukać odpowiednika limuzyny albo busa ;-). Równie dobrze FF jest kompromisem z punktu widzenia średniego formatu. Mikro jest małe i lekkie i to dla tych cech jest często wybierane. Jakby poszukać odpowiedników wśród FF biorąc te cechy pod uwagę to by się okazało, że pełna klatka to dopiero kompromis ;-).
Wszystko zależy od tego czy chcemy mieć płytką GO czy wręcz przeciwnie.
Każdy system ma jakieś zalety i dlatego mam i DX i m4/3.
Dyskusje na temat wielkości matrycy w tonie bezwarunkowej "lepszości" większych rozmiarów przypominają mi dyskusje samochodowców o silnikach, że R4 jest gorsze od V6, V6 to V8 dla ubogich, a V8 nie umywa się do W12 ;) Owszem, w pewnych warunkach tak, ale takie W12 czy nawet V8 w typowo miejskim, kompaktowym aucie nie sprawdzi się w ogóle. Tak samo w fotografii, raczej nikt (no może poza Ąrtystąmi z fajką w zębach, szaliku na szyi, odpowiednią famą i pieniędzmi na taką zabawę) nie będzie "biegał" ze średnim formatem na śluby. Tutaj akurat raczej nikt nie ma problemu ze zrozumieniem tego faktu, ale często "większe - lepsze". Wygra pewnie i tak (niestety jak zwykle) ten, kto będzie miał lepszy marketing i wytworzy odpowiednie potrzeby konsumentów, bo ta bardziej świadoma część to (również niestety) mniejszość.
Tyko czy to nadal byłby średni format? Można oczywiście pomarzyć, żeby mieć takie all-in-one, ale w takim razie to chyba musiałoby być:
1. Z dużą matrycą (i dużym DR, użytecznym ISO, itp.).
2. Dostępne z wieloma różnymi dobrej jakości optycznej szkłami.
3. Ergonomiczne.
4. Małe (bo nie chce się targać kilogramów sprzętu).
5. Duże (żeby miało pro look no i żeby było co trzymać).
6. Łączące wielokrotnie wspominaną magię analoga (Velvia, itd.) z zaletami cyfrówki.
7. Solidnie wykonane, mądrze zaprojektowane, niemożliwe do uszkodzenia w nie-ekstremalnych warunkach.
8. Z wbudowanym statywem (a może i porządną lampą, blendą, itd., w czymś wielkości typowej lustrzanki najlepiej).
9. Niezawodne.
10. No i oczywiście względnie tanie.
Tak wymieniać można właściwie bez końca, tylko to dla mnie trochę takie próbowanie pogodzenia kompletnych sprzeczności. Ot, FF ma swoje miejsce, średni i duży format też, tak samo 4/3 i wszystko inne, jedne rozwiązania w pewnych sytuacjach są lepsze, w innych niekoniecznie, raczej nie da się jednowymiarowo stwierdzić, że np. FF jest lepsze niż 4/3, bo... bo tak.
I nie, nie piszę tego dlatego, że zazdroszczę tym wszystkim pro ludziom, którzy targają swoje pro FF puszki (a na FF ktoś zafascynowany szeroką Velvią będzie patrzył z politowaniem) ich sprzętu, to po prostu (jako taka) świadomość konieczności dobierania odpowiednich narzędzi do swoich potrzeb. Takie same, a pewnie nawet gorsze (bo nie chciałoby mi się pewnie zawsze brać takiego FF na byle spacer i nie miałbym niektórych zdjęć) wyniki miałbym używając FF zamiast tego, co mam, a jeśli kiedyś poczuję potrzebę spróbowania tej chociażby fullfrejmowej magii, to zacznę na nie zbierać, ale przecież od wtedy moje 4/3 nie zacznie robić gorszych zdjęć, to ja je robię, lepsze lub gorsze.
Dla mnie m4/3 byłby ideałem ale jest jedno "ale". Brak uniwersalnego jasnego zooma. Gdyby Olympus miał w sowojej ofercie jasne 14-42 w cenie w granicach 1500 zł to nie zastanawiałbym się nawet przez chwilę. A tak to serce mówi PEN a rozum jakiś zawansowany kompakt. Na szczęście moge jeszcze poczekać do listopada może coś się jeszcze ciekawego pojawi.