C - jest fajne, co do reszty - jakoś techniczna psuje odbiór całości
Wersja do druku
C - jest fajne, co do reszty - jakoś techniczna psuje odbiór całości
Mnie z ostatnich wrzutek podoba się seria 460.
Z IR'ów wybiorę F, bo pole, drzewka i zboże to kicz przecież, ale kolorystyka podczerwona zabawnie tam miesza. Podoba mi się też 460 :)
No i właśnie naszło mnie na to bo przecież nigdy praktycznie ludzi nie fociłem inaczej niż dla uwiecznienia rodzinnych zlotów. No ale czas to zmienić i postanowiłem wykorzystać do tego wyświechtane pole. Następnym razem pewnie przerzucę się na tory (o jak ja nie cierpię tych torowych zdjęć) a potem pewnie zacznę wszystkich po jakiś bajorach ganiać :D. Po pewnym czasie pewnie wpadnę na własne "POMYSŁA" typu zwisająca modelka z żyrandola lub jakiegoś modela wsadzę do otworu kanalizacyjnego i każę mu łeb wystawić a w tle wprost na niego będzie jechał samochód :D. Już coś tam wydumam :D
463
A.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1372633457
B.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1372633460
C.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1372633462
464. Naszło mnie również na jakieś strzałki, łuki i pierdoły, kiedy się nudziłem i czekałem w samochodzie :D
A. Taka tam ramoramkopanosramka w górę potem poprzycinana :D
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1372633808
B. No i mój ostatni dylemat czym tu focić. Cyfrą czy analogiem? :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1372633456
seria 460 fajna
dylemat super foto :)
portrety A i B jak dla mnie spoko, :)
Dylemat z 464 B w nieco innym wydaniu :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1372684116
A swoją droga mam też ten kadr-dylemat na Pentaxie na C-B kliszy z Olkiem E-PL2 w roli głównej ;)
dawno nie zaglądałem do wątku i to był błąd, bo zdjęcia super.
IR-ki mi się podobają, ale jakoś do mnie nie mówią, nie jest to typ zdjęć na których zawieszam na dłużej oko. Te strzałkowo-łukowe fotku wyśmienite.
A co do cytrynki to rodzice mają taką bestię, niedawno skaleczyli jej drzwi, ale mechanik już "wyleczył". Jedyne co denerwuje w tym aucie to zegary, które się ściemniają po włączeniu świateł. W słońcu nic nie widać (prędkość!!!)
Szafir z tymi zegarami to masz rację. Same z siebie nie świecą intensywnie nawet przy wyłączonych światłach co w dzień przy włączonych światłach i przygaszonym wyświetlaczu oraz odpowiednio padającym mocnym słonecznym świetle stwarza dylematy. Prędkość jeszcze jako tako da się wtedy odczytać ale żeby na drugim wyświetlaczu zobaczyć przykładowo zewnętrzną temperaturę to prawie jest niemożliwe :). Jeździłem pierwszą wersją Yarisa też z wyświetlaczem i tam był bardzo prosty patent na to. Przy zegarach był przycisk, który powodował, że przygaszony wyświetlacz przy włączonych światłach rozjaśniał się do takiego poziomu jak przy światłach wyłączonych :)
Co do Xsary Picasso to podobno wymiana żarówek na nowe skutkuje znaczą poprawą widoczności wyświetlacza bo wiadomo, że te samochody mają już jakiś wiek a z nimi też i żarówki wyświetlacza, które przecież bardzo rzadko się wymienia :)
CzaRmaX
ale mi się wydaje, że to po prostu taka funkcja jest. Zresztą dość logiczna. Jak włączasz światła, to znaczy, że jest ciemno. I przygasa świecenie zegarów, żeby nie biły po oczach w nocy. Inżynierowie PSA nie zakładali widocznie, że ktoś wymyśli jeżdżenie na światłach również w dzień i przez to jest problem. Gdzieś ptaszki ćwierkały, że można podjechać do ASO Citroen, podłączyć auto pod komputer i wyłączyć tą funkcję. Muszę to kiedyś obadać.
Masz rację, że z PSA nie wzięli tego pod uwagę, chociaż Yaris I jest bodajże tym samy rocznikowo modelem co Xsara Picasso i tam to przewidzieli:). Ale wiadomo nie od dzisiaj, że nie wszystko da się przewidzieć i wiele rzeczy jest poprawianych później w następnych modelach bądź w trakcie produkcji danego. Po to też są liftingi samochodów po pewnym czasie ich obecności na rynku bo nie dosyć, że nadaje się trochę inny wygląd zewnętrzny to i wiele rzeczy w bebechach ulega zmianie :) Druga sprawa, że ma to też przynieść w późniejszym czasie wymierny zysk producentowi przy wymianie zużytych części na nowe :)
z ostatniej wrzuty zdecydowanie strzałki
portrety mi nie podchodzą - i tu nie chodzi o zboże
ale chyba jeszcze sporo pracy przed Tobą w tej działce :)
sama się nie znam :) więc tak asekuracyjnie piszę
Ja się nie znam nic nie wim i nie umim. 464 C wyszło ciekawie.
Pewne miejsce w które czasami lubię podjechać :)
465
A.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1372721672
B.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1372721542
466. No i sprzęt rolny, którego nie przestawili w kolorze i w B-C :)
A. Kolor
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1372721543
B. B-C.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1372721544
Będę działał dalej :)
Ja się znam jeszcze mniej i jeszcze mniej umiem :)
465 A fajnie uchwycone promienie słońca wyzierające zza chmurki. B już raczej nieciekawe. 466 fajne, jeszcze ta tajemnicza mgiełka w tle. Tylko WB bym dał sporo jaśniej i bardziej kontrastowo, może tak:
Załącznik 92280
Ferrari 458 Spider i Aston Martin DBS czyli dwa samochody, którymi miałem przyjemność poszaleć przez dwa dni po Włoskich dróżkach. Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś zasiądę za kierownicą szczególnie Ferrari ale jednak marzenia się spełniają :)
467. Ferrari 458 Spider Kabrio z rozkładanym metalowym dachem.
8 cylindrów, pojemność 4499, moc 570 KM, przyśpieszenie 3,4 do 100, prędkość max 325 km/h, czerwone pole z obrotami zaczyna się od 9000 :)
Od czego zacząć jego opis hmmmm........., chyba od tego, że było to najbardziej lanserki, dupowyrywny i charakterny samochód, którym miałem przyjemność w życiu jeździć a wisienką na torcie była poezja pisana symfonią ośmio-cylindrowego silnika w którą wsłuchiwałem się przez otwarty dach ze słońcem we włosach niczym jakiś audiofil. Co do aerodynamiki z otwartym dachem to przy 200 okularów nie zwiewało i fryza nie rozwiewało hihi :). Szybciej nie było właściwie gdzie pojeździć ;)
Uwielbiam samochody, jeżdżę nimi od małego dzieciaka, przytachałem wiele samochodów od maluszków po ciężarówki, zrobiłem mnóstwo kilometrów, z samochodami wyczyniałem różne dziwne cuda ale ten kiedy do tego wsiadłem i ruszyłem to miałem wrażenie, że znam się z nim od lat jak łyse kobyły. To jest samochód, którym do tej pory najlepiej mi się jeździło ( i z tego powodu dzisiaj po powrocie obraziła się na mnie chyba moja Cytrynka bo zaserwowała mi na dzień dobry wymianę czujnika hamulców) :D
Wracając do Ferrci to nie jestem lanserem ale w tym samochodzie dostaje się to gratis i z automatu wraz z samochodem i po pół godzinie już nawet się o tym nie myśli a po następnych 10 minutach zaczynasz ku uciesze ludzi wprowadzać najbliższe otoczenie w wibrację pięknego dźwięku silnika. Wjeżdżając w miasto kiedy jedzie przed Tobą jakiś inny samochód zwalniasz aby zrobić odległość ze 100 metrów i gaz w palnik. Silnik normalnie ma takie piękne brzmienie, że nie ma osoby, która by się nie odwróciła a tym bardziej, że dźwięk ten jest potęgowany przez mury domów. A już najlepsza poezja to wjechać w tunel lub pod długi wiadukt i wcisnąć gaz w podłogę wprowadzając obroty na maksa - coś takiego do tej pory jedynie słyszałem w grach komputerowych i jadąc tak wsłuchiwałem się w ten dźwięk jak zaczarowany. Pewnie jeżdżąc tym samochodem dłużej zestaw CAR-AUDIO do czegoś się przydaje ale z początku to można ten zestaw wyrzucić hihi :)
Zanim wsiadłem do tego samochodu zastanawiało mnie jak się czymś takim rusza, jak się zmienia biegi motylkami i czy da się tym spokojnie jeździć i jak sprawuje się zawieszenie? Rusza się idealnie czy to wolno czy to szybko, można jeździć spokojnie na automacie, systemach lub z wyłączonymi systemami. Nawet nie przypuszczałem, że motylki do zmiany biegów to taka super rzecz jest to jakby połączenie najlepszej cechy automatów z ręczną zmianą biegów :). Zawieszenie - po tak niskim obawiałem się pościeranych zębów ale zostałem pozytywnie zaskoczony bo niczym nie odbiegało od komfortu osobówki no z wyłączeniem "śpiących policjantów" i wysokich krawężników ;)
Przez dwa dni zrobiono mi tyle fotek i nakręcono tyle filmów, że właściwie przez dwa lata nie miałem tylu ich zrobionych, tylko nie zdążyłem ludziom dać maila aby mi je wysłali do autoryzacji bo właściwie byli znikającymi punktami :)
Robienie zdjęć potraktowałem po macoszemu i za dużo czasu im nie poświęciłem bo wolałem jeździć ale na szybko trochę ich strzeliłem to powoli je zapodam :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1373926185
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1373926187
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1373926191
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1373926189
A teraz fotka ciekawostka :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1373926204
Czerwone zaznaczenie to prędkościomierz z którego nic nie da się odczytać w czasie jazdy ale właściwie komu on w takim samochodzie jest potrzebny haha :D
Zielone zaznaczenie to wskazanie poziomu paliwa i przy mojej jeździe było widać jak te kreski tak jakoś szybciej znikają niż w mojej cytrynie gdzie też mam wyświetlacz :D
Żółte zaznaczenie coś bardzo super - kiedy wchodzimy na bardzo wysokie obroty zapalają się czerwone diody :)
Różowe zaznaczenie to coś najbardziej debilnego co w życiu spotkałem a mianowicie sposób sterownia kierunkowskazami. Wciskając na strzałkę mruga trzy razy, wciskając powyżej strzałki mruga jeden raz, wciskając dodatkowo z tyłu ramienia taki przycisk mruga cały czas a wyłącza się ręcznie jak w motorze. W czasie skrętu kierownicą praktycznie nie można wrzucić kierunkowskazu. Ale z drugiej strony po co nam kierunkowskazy kiedy i tak ten przed nami w lusterku patrzy jedynie kiedy mu coś wykrzywi lusterko w pędzie wyprzedzania.
No i krótki filmik o "zabijaniu", który skleciłem na komórce. Jakoś jaka jest taka jest ale utrudnione jest prowadzenie i kręcenie filmu jednocześnie. Pierwsza prosta to grubo ponad 150 a może i ze 180 było a wyprzedzany motocyklista jechał trochę ponad 100 km/h.
http://www.youtube.com/watch?v=Lo3SF...ature=youtu.be
468. Aston Martin DBS czyli samochód Jamesa Bonda w kolorze Casino Royal. Gdybym tylko nim jeździł to pewnie napisałbym Wam, że jest super, hiper i w ogóle ale po jeździe Ferrari to mogę powiedzieć, że on jest taki trochę jak to powiedział o nim mój znajomy, że jest "gejowski" a ja dorobiłem "dziadkowaty" czyli jest taki trochę "gejowsko-dziadkowaty" hihi :). Niby V12, niby 4,3 do setki i niby też ładnie chodzi i brzmi ale to już nie to samo co Ferrcia i nawet jeździ tym się gorzej i mniej wygodnie pomimo, że większy i po dwóch godzinach zostawiłem go z powrotem dla czerwonego diabła z rumakiem na masce.
Fotki traktowałem po macoszemu ale w przypadku Astona już w ogóle pojechałem po bandzie byle je pstryknąć.
Bardzo dobrze pasuje do niego muzyka, którą sobie zapuściłem z płyty która akurat była w odtwarzaczu - złote przeboje ABBY haha :D
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1373926193
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1373926196
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1373926199
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1373926201
A w ogóle po 15 minutach jazdy w nim usnęła moja córka, pomimo przyśpieszania na maksa - czyli sami widzicie, że ziewać na niego się chce haha :D
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1373926203
Czarny Ty faktycznie jak Bond zaszalałeś. Kapitalną radochę sobie sprawiłeś.:grin:
Ochłoń a ja Tobie rower pożyczę:grin:.
Wcale mnie to nie dziwi, że miałeś błyski w oczach.:grin:
CzaRmaX
zazdrość mode: ON
nie lubię Cię :P Normalnie w tym momencie zzieleniałem z zazdrości. Spider i DBS. DBS i Spider. Kurde, ale fajnie.
zazdrość mode: OFF
rozumiem podekscytowanie i chęć do bezprzerwowego słuchania symfonii V8, z tego powodu można wybaczyć brak zdjęć tych fenomenalnych aut na tle włoskich widoczków.
Powiem Ci jedno. Fakt jest to samochód i marka kultowa i zwraca uwagę I TO JESZCZE JAK ale po pewnym czasie przyzwyczajasz się do tego jak do każdej nowej rzeczy po pewnym czasie. Na początku się zachwycałem jak małe dziecko ale po dwóch dniach wsiadałem do Ferrci jak do mojej Cytryny aby pojechać i się przejechać a że w naturze mam palnik w dechę i inne moto szaleństwa więc i tak jeździłem ile fabryka dała i na ile pozwalały na to warunki drogowe :).
Życzę Tobie jak i innym aby co najmniej mieli też okazję się czymś taki przejechać lub posiadać coś takiego to sam stwierdzisz wtedy ten fakt. :)
No to kolejne fotki zabawek ;)
469. Ferrcia :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1373968935
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1373968938
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1373968940
470. Aston Martin :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1373968943
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1373968946
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1373968948
Bardzo fajna przygoda :-) To z wypożyczalni fury czy też jakieś biuro organizuje takie przejażdżki?
Hmmm, a mnie bardziej Ferrari kojarzy się z tym co nazwałeś "gejowsko-dziadkowato" Aston prezentuje się świetnie.
Znam pewną osobę, która preferuje takie samochody ma licencję wyścigową i ścigał się na torach takimi samochodami i to on skręcił z jakiejś wypożyczalni te samochody na dwa dni a w jaki sposób to nie wnikałem bo miałem tą zabawę za free za co jestem mu bardzo wdzięczny a w szczegóły zbytnio nie wnikałem :)
Po przejechaniu się zmieniłbyś zdanie na odwrotne :)
Coś nie tak jest z tym Astonem, kierownica jest po złej stronie :D
Co by nie powiedzieć możliwość jazdy takimi samochodami to fajna sprawa i przygoda. Ja taki bardziej dziadkowaty jestem więc nie wiem czy bym zmienił zdanie ;-)
Bo to wersja powypadkowa po szaleństwach filmowych Bonda, kupiona przez jakiegoś polskiego handlarza, przerobiona i sprzedana później jako bezwypadkowy po babci jeżdżącej jedynie do kościoła hehe :)
To była taka niespodzianka ze strony tej osoby o której dowiedziałem się w momencie kiedy przywieziono samochody więc tym bardziej byłem lekko zszokowany całą zaistniałą sytuacją :D. Ale fakt, że uśmiech gdyby nie uszy to miałbym dookoła głowy :D
Cóż mogę powiedzieć, fajne autka :)
Kilka dni temu widziałem czerwone Ferrari , jak przejeżdżało w moim sąsiednim mieście. Ładny z otwartym dachem kierowca jechał.
Choć za dużo nie zobaczyłem. Szybko śmignął koło mnie. :mrgreen:
Kosmiczne IR'enki teraz zapodam i skończę na moment temat bryczek :)
Moje kosmiczne IR'enki nie powalają jakościowo z wiadomych względów (E-PL2 plus tani filtr IR i zdjęcia z ręki) ale jest to na pewno super temat dla ludzi, którzy mają przerobione aparaty bo na prawdę można uchwycić coś nowego i bajkowego, tak więc pamiętajcie, że kiedy lecicie samolotem to w podręczny bagaż włóżcie swoje IR'kowo przerobione puszki a nie pożałujcie - GWARANTUJĘ :). Wyłuskałem kilka zdjęć, które nadają się jakoś do pokazania i szczerze nawet poruszone zdjęcia z samolotu wcale nie muszą oznaczać klapy :)
471. Kosmiczny secik czyli ET phone home heh ;)
Tą już zapodałem w galerii - Alpy z kosmosu :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1373982743
Skrzydło Lotowskiego Embraera - przynajmniej szyby mieli w tym samolocie czyste i mało porysowane :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1373982744
Alpy kolejna fotka :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1373982746
Znowu Alpy i na zoooomie i mocno poruszone ale mi się pomimo wszystko podoba :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1373982748
Skrzydło i kawałem Airbusa Alitali
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1373982749
A tutaj przykład jak fajnie mogą wychodzić pola z charakterystycznymi kwadratami widzianymi z góry a szczególnie kiedy wysokość lotu będzie niższa i kwadraty przez to większe :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1373982751
Zawsze zmienia się zdanie po jeździe samochodem który ma około 500KM. Tak samo jak przekroczy się pierwszy raz w życiu 250 czy 300 km/h :-) No to miałeś dwa fajne dni.
Jest się czym cieszyć. :-) Mogłeś poprosić by Pan z licencją Cię przewiózł kawałek. Wrażenia bezcenne:-)
Zwróciłeś mi uwagę na pewną rzecz o której zapomniałem wcześniej napisać. Największe wrażenie z jazdy takim samochodem jest na miejscu pasażera bo jest ono 10 x spotęgowane w stosunku do odczuć kierowcy. Kiedy siada się za kierownicą to wrażenie z jazdy praktycznie znika to do poziomu zwykłego samochodu, pomimo przyśpieszenia w trochę ponad 3 s do 100 km/h i możliwości ponadprzeciętnego wchodzenia w zakręty a Ty jedynie co to delektujesz się jazdą i możliwościami :). Serio, serio ale siedząc za kierownicą takich wynalazków przestaje się odczuwać to co czuje się na miejscu pasażera i masz to od pierwszego wciśnięcia gazu w podłogę - staje się to normalną normą, przynajmniej ja tak miałem :)
Jeździłem już z nim wynalazkami, które miały nawet ponad 740 KM na miejscu pasażera ale teraz wiem, że na miejscu kierowcy w takich samochodach czuje się inaczej :)
Ggoglus a tak wracając do Twojego awatara to:
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1373985921
Dlatego pisałem o tym.:-) Kiedyś, w zamierzchłych czasach mojej przygody z wyścigami płaskimi mogłem pojeździć pucharowymi samochodami. Zawsze z kierowcą.
Raz poprosiłem, bym mógł poprowadzić. Co to wielkiego, wszyscy potrafią szybko jeździć. Phi, tor, samochód, pełny sandał. Po moich okrążeniach prawda spadła na mnie jak kowadło na łeb. Miałem wrażenie że jadę jak szalony. Pomiary czasu pokazały, ze jechałem na "pół gwizdka", dojechałem z wychłodzonymi oponami, bez przyczepności, driftem w każdym zakręcie... Każdy potrafi szybko jeździć...już wiem, ze ja nie:-)
---------- Post dodany o 16:43 ---------- Poprzedni post był o 16:42 ----------
Che bella macchina! Un cinqecento Lounge. Grazie, mille grazie:-)
Ggolus masz złe podejście. Co do jazdy sportowej samochodem to można mieć do tego dryg lub go nie mieć, mieć zdolności lub nie ale czego Ty się spodziewałeś po przejechaniu jednego okrążenia czy nawet kilku? Że pobijesz ludzi, którzy robią to zawodowo od lat? Tak się dzieje tylko w filmach bo w prawdziwym życiu jest inaczej. Fakt, trzeba mieć do tego jakieś powołanie a cała reszta to doświadczenie. Pojeździłbyś tak z kilka dni, miesięcy i wtedy zobaczyłbyś dopiero efekty swojej jazdy i mógłbyś dopiero wtedy stwierdzić czy się do tego nadajesz czy nie :)
Wrażenia z jazdy takim cackiem, muszą być niesamowite.
Szczęściarz z Ciebie- moje gratulacje.:grin:
Widzę, że strasznie się denerwujesz, że w galerii ludzie (w tym ja) nie oceniają zdjęcia tego Ferrari tylko fakt, że nim jeździłeś. Nie będę tam zaśmiecał ale popatrz na sprawę chłodno. Nawet w tym wątku dałeś lepsze (ciekawsze) zdjęcie tego Ferrari - mnie podoba się ostatnie z serii a najmniej właśnie pierwsze. Po drugie przyzwyczaiłeś już nas do zdjęć świetnych, przemyślanych, po prostu innych a tu nagle wstawiłeś coś co trudno do takich zaliczyć.
Piszesz, że ludzie chwalą się egzotycznymi wyjazdami i że większość nie będzie na nie stać. Nie do końca to jest prawda - pewnie gdyby zrobić ankietę to okazałoby się, że większość była gdzieś poza Europą. Nie dopuszczasz możliwości, że to zdjęcie jest po prostu takie sobie, tylko od razu zakładasz zazdrość czy inne niskie pobudki.
Tym, że napisałeś, że nim jeździłeś sprowokowałeś jakąś dyskusję. Gdybyś tego nie napisał to komentarzy mogłoby być po prostu mniej. Ja Ci nie zazdroszczę tylko się cieszę, że sobie poszalałeś i dobrze się bawiłeś. I z chęcią zobaczę inne fotki tych samochodów w twoim wykonaniu z dodatkowymi opisami :-)
Na ulicy gdzie mam biuro, gość ma pomarańczowe Camaro, ot milioner na niego gadają. I jakiś miesiąc temu przyjechał do mnie klient... czerwonym Camaro :)
Gdy tamten to zobaczył, to zaraz te swoje cztery kółka z garażu wytoczył i żeśmy się nabijali, że na wiejskiej drodze dwa Camaro się spotkały ;)
Ale racja, człowiek się bardzo szybko do takich wynalazków przyzwyczaja. Pierwsze 2 tygodnie, no może miesiąc, to jest och i ech, a potem to się wsiada i jedzie.
Mnie ten wynalazek cieszył jak dzieciaka w sensie jazdy i tak to traktowałem ale lansu nie da się uniknąć i nie ważne jakbyś się starał, ponieważ widziałem reakcję ludzi, gdyż po prostu stereotypy, marka, legenda, pożądanie a także cena i dostępność robią swoje :)
Dosyć zabawna sytuacja była z tym, że co pewien czas ktoś na mnie trąbił i z początku myślałem, że robię coś nie tak czyli jadę za szybko/coś mam włączone lub wyłączone i nerwowo patrzyłem na wszystkie kontrolki ale to była jedynie reakcja przejeżdżających z przeciwka kierowców na widok Ferrari :)
Fakt, jazda czymś takim bardzo cieszy ale drugiego dnia już to lekko spowszedniało i bardziej skupiłem się na "szybkim" zwiedzaniu okolicy, chociaż jest też druga strona medalu, że ludzie oczekują od ciebie czegoś więcej gdyż jest to po nich widać, więc ku ich uciesze wciskałeś na maksa gaz aby silnik zaczął ryczeć jak dzika bestia :)
Kolejna sprawa to taka, że pierwszego dnia jeździłem z żoną więc kobiety jakoś jej obecność hamowała w zachowaniach ale drugiego dnia jeździłem sam i widziałem sporo dziwnych gestów wykonywanych pod moim adresem przez płeć piękną hehe :). Podsumowując to jazda tym czerwonym bolidem dostarczyłam mi oprócz wrażeń typowych z jazdy dodatkowych wrażeń na temat zachowań ludzkich :)
Najgorsze jest to, że teraz jak wsiadłem do mojej Cytryny to się zastanawiam czemu ona tak nie przyśpiesza :D
Moi koledzy kiedyś przerobili trabanta na kabrio - jakbyś widział jakie branie mieli :-) i też wszyscy się za nimi oglądali ;-)
Takim Ferrari to na pewno fajnie się przejechać - super byłoby wziąć taki samochodzik na jakiś tor wyścigowy i poszaleć na maksa. Ciekawe jak takim autem jeździ się na co dzień - miałeś problemy z niskim zawieszeniem na naszych drogach?
Co do Trabanta to miałem kiedyś przez kilka lat takiego błękitnego szerszenia i gdzieś chyba mam jego fotki ale musiałbym poszukać i je zeskanować bo to lata 90'te były :). Boże ile ja mam fajnych wspomnie związanych z Trabantem. Psuł się dosyć często ale był też bardzo intensywnie używany lecz zawieszenie to miał iście terenowe. Pamiętam jak kiedyś Policja za mną jeździła Poldkiem po piaskowych drogach i ja im odjeżdżałem po czym zwalniałem i czekałem aby mnie dogonili. Nie dawali żadnych znaków świetlnych więc miałem zabawę przez grubo ponad 5 km. W końcu jak mnie dogonili na asfalcie i zatrzymali to byli wściekli jak osy ale nie mieli się do czego przyczepić a bardzo chcieli hehe :)
Co do zawieszenie Ferrari to byłem nim bardzo mile zaskoczony. Po tak niskim spodziewałem się czegoś na zasadzie samochodów kilku moich znajomych co poobniżali sobie zawieszenie i na torach kolejowych czy tramwajowych wybijają sobie zęby hehe :). A tutaj nic z tego bo jest na prawdę bardzo komfortowe i jedzie się prawie jak zwykłą osobówką, tylko fakt, że trzeba uważać na "śpiących policjantów" i na krawężniki.
472. No to jeszcze kilka bardziej przyziemnych fot czarnego konika ;)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1374064362
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1374064364
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1374064371
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1374064373
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1374064366
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1374064369
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1374065048
473. I jeszcze Aston Martin dla tych co bardziej jego wolą ;)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1374065047
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1374065045
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1374065043
Różne dziwaczne pomniki widziałem w życiu ale ten pomnik poniżej należy do jednych z dziwniejszych i z lekka mnie rozbawił a szczególnie kiedy wszedłem do środka bo tam siedzą pod łódką dwa golasy i oglądają sobie kiełbasy :) Ten wynalazek mieści się na północy Włoch w miejscowości Verbenia nad jeziorem Maggiore.
474. Ciekawe kiedy dojadą z tą łódką na brzeg bo daleko nie mają ;) :D
A. Z daleka
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1374182583
B. Z bliska
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1374182585
C. Z bardzo bliskiego boku :)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1374182595
Wypolerowany jest na glanc co widać poniżej, że całą okolicę skupia w jednym miejscu ;)
D.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1374182592
E.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1374182591
F.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1374182580
A w środku siedzą golasy, siedzą i patrzą sobie na kiełbasy :D
G.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1374182587
H. A teraz w trójkę oglądamy sobie kiełbasy trzymając się za rączki czyli z rączki do rączki hehe :D
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1374182589
I. Będzie ciemnica teraz ;)
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1374182582
J. No i nawet można sobie siłt focie w nim strzelać no i z góry przepraszam za brak dzióbka :D
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1374182598
Nie powiem ciekawy pomnik ale mam wątpliwości czy dodaje uroku okolicy czy wręcz przeciwnie. Bardziej podoba mi się od środka, zwłaszcza jak podkręci się kontrast ;-)