łoś, po prostu łoś ;)
czad!
Wersja do druku
Kapitalne fotki. :grin:
Biebrzańskich łosi nigdy za wiele. Fajne fotki, ja też zawitam na Carkę w ostatnim tygodniu września i po cichu liczę na jakieś bliższe spotkanie z łoszakami.
Z archiwum :-D
http://vod.tvp.pl/audycje/dla-dzieci...y-raj/10054516
Piękne te Twoje foty moose.
Gratuluję i pozdrawiam.
Witaj Moose!
A może byś ułatwił nam podglądanie i focenie łosi w trakcie bukowiska.
Świetnie zorganizowałeś nam spotkanie na Carskim Trakcie zimą, które do dzisiaj sympatycznie wspominamy, więc ma się ochotę na ponowne spotkanie nad Biebrzą.
Pozdrówka!
Będzie ciężko. Od 12go do końca września oddelegowany jestem do pomocy przy łosiach ekipie Janka Walencika.
Wiosenne dudki. Po kilku nalotach dobrałem pkt AF na krawędzi dziupli, Sigma 150 coby szerzej ująć i można było trzaskać. Brak sensownego ISO powyżej 1250 dawał się we znaki. Czasy najlepiej utrzymywać 1/1000s i krótsze.
Tak wiosennie mi się przypomniało :-D
Witaj, fajne dudki a boćki jak to boćki wiosną, w tym roku mimo śniegu nieźle sobie poradziły, tylko podobno siały straszne spustoszenie wśród marcowych zajączków (te z marca chyba i tak mają prawie 100% śmiertelność). Czytałem, że pojawiły się pierwsze od 2002r gniazda batalionów w okolicach Dolistowa ? Pozdr
Piękny ten 3-ci, bociani kadr.
Pozdrawiam.
dudki urocze
Fajne ujęcia dudków. Nigdy nie widziałem tych ptaków a piękne są.
Boćki takie biedne, a dudki urocze :)
Dudkowe naloty bardzo dobre. Ja przygodę z dudkiem zakończyłem na statykach, na naloty nie miałem pomysłu w miejscu, gdzie fociłem.
Mi również dane było obserwować boćki w tych trudnych warunkach. Z tym, że ja na raz wabiłem drobnicę ziarnem i błotniaki kurami. Pewnego razu przyjechałem do czatowni i zobaczyłem duże ślady przy ziarnie. Byłem przekonany, że to żuraw, który mi się marzy. Jak się okazało, ziarno zjadały sarny, a kury szamał bociek. Potem podchodził pod samą czatownię i wskakiwał na nią, stąd te duże ślady.
Twoje ujęcia boćków bardzo ciekawe, szczególnie ostatnie bardzo mi się podoba.
Te Dudki to takie jakieś czupórne wyszły ;)
extra!
Załącznik 99634Załącznik 99635Załącznik 99636Bukowisko zaczęło się. Dziś spotkałem byka wymęczonego najprawdopodobniej walką z innym bykiem. Spotkanie było bardzo ..... bolesne, albowiem byk okazał się dość żwawy i niecierpiący intruzów. Na szczęście zadowolił się lekkim skopaniem mojej osoby bez tłamszenia porożem. Okazałym jednakowoż. Rozpieprzył mi natomiast tandem E-30 - yashma 300/2.8. I znowu na szczęście puścił tylko adapter mocowania. Sprzęt dalej działa.
Całe szczęście że Cię nie rozjechał. Pewnie w porę zauważył że nie masz rogów :wink:
Szczęście. jak w starym dowcipie o Stalinie - ,,A mógł zabić..."
moose :shock: no to miałeś przygodę! Ale co, nagle się zerwał i na Ciebie ruszył, czy może chciałeś go przysiąść ;) ?
Pzdr
Leżał jak zabity. Ledwo oddychał. Myślałem, ze chory albo jakiś kłusownik go postrzelił. Okazało się, że nie.W jednym momencie zerwał się na nogi i na mnie pogonił. uciekłem jakieś 20-30 metrów i widząc go tuż za plecami padłem na pysk w bagno, żeby nie kusiło go trzasnąć mnie porożem. Uderzył lewym badylem, a potem przecwałował po mnie reszta odnóży.
No to masz szczęście, że się nad Tobą nie zatrzymał i z łoszą nie pomylił - pewnie teraz byś cienkim wierszem na forum pisał :)
To miałeś szczęście w tym "niezwykłym" spotkani.:grin:
Ciekawa przygoda, dobrze że się tylko tak skończyło. A swoją drogą jakby ktoś zrobił fotki jak uciekasz to dopiero byłyby jaja:mrgreen:
Oj do śmiechu tam na miejscu nie było, dobrze że tak się skończyło.
Pzdr
Ale masz excytującą robotę, cieszę się że nic ci się nie stało. Trochę szkoda sprzętu
bukowisko się rozkręca. Bagno ławki jest niezłe. Dziś do 150m od szosy w sumie było : 3 klępy z łoszakami, 3 byki, jeden młody byczek koło Grobli Honczarowskiej - żerował przy samej szosie i niczym się nie przejmował.
bardzo piękne zwierzęta
Za tydzień dojdzie już rykowisko do normy. Na razie względny spokój.
Pogratulowac takich lowow.
Gdyby ktoś chciał zapolować w weekend - Bagno Ławki od 5tej. Co prawda światło robi się nieco później, ale jeszcze o szarówce dobrze słychać stękanie.
Planuję tam zawitać chyba w niedzielę, w sobotę wybieram się do czerwonego boru. Potem niestety wszystkie soboty i niedziele we wrześniu i na początku października mam już zaplanowane. Pozdrawiam
Hehehehehe, w spokojnych i odludnych :-D
Co do Grądów to nie wiem, nie bywam tam ostatnio, ale łosie tam też chodzą. Jelenie podobnie, szczególnie w lesie przed Grądami w stronę Narwi. Aha, bobry tam ładnie dokazują w rowach melioracyjnych i nie tylko. Ciekawe stanowiska są przy drodze na Chlebiotki ( za Grądami w lewo)
:lol: to tyle to ja wiem :-) , ale po dość dokładnych wskazówkach co do łosi liczyłem na podobne odnośnie jeleni. Ok , znaczy że się przeliczyłem :-) . Dzięki za dotychczasowe cenne wskazówki . Pozdrawiam
Co do jeleni - wpadasz na teren w nocy i słuchasz gdzie urzędują. Od świtu masz dwie-trzy godz żeby do nich dojść, potem chowają się w ostojach. Konkretne miejsca znam, ale w Parku.
---------- Post dodany o 16:37 ---------- Poprzedni post był o 16:36 ----------
Chyba, że chcesz tylko posłuchać. Wtedy np. olsy laskowieckie są fajne, szlak z Barwika czy Grzędy.