Może Piaseczek miał na myśli ND połówkowy? ;-P
Wersja do druku
Właśnie o wydłużenie czasu naświetlania mi chodziło:) Migawka w moim PENie to 1/4000 (dlaczego w OMD nie zrobili 1/8000???) i przy najniższym ISO w słoneczny dzień, nawet po przymknięciu, taki filtr się może się przydać. Póki co nie doświadczyłem takiej sytuacji, ale niektórzy Forumowicze wspominali o niej...
---------- Post dodany o 12:09 ---------- Poprzedni post był o 12:03 ----------
Pers,
aparat wielkości EP3 czy OMD (na wielkość taki EP3, ale z dołożonym wizjerem) to na tyle duże body, że IMO czy dołożysz naleśnika 20mm od Panasa czy 12mm/45mm od Olka to nadal taki zestaw wygląda harmonijnie i wierz mi, nie straszy postronnych osób. Co innego EPL3 z 14mm od Panasa... taki zestaw spokojnie zmieści się w większej kieszeni.
Byłem wczoraj na spacerze z aparatem i muszę przyznać, że szeroki kąt i możliwość chociaż minimalnego zoomowania to nie-byle-co.
Patrzę na wykresy i wychodzi mi, że 9-18 to porządny obiektyw i to już od otwartej dziury (18mm wychodzi trochę gorzej):
http://www.photozone.de/olympus--fou...18_456?start=1
Tia, z ta migawka to jest magic w OMD. Synchro lampy - 1/250 s - jest z reguly typowe dla migawek dajacych najkrotszy czas 1/8000 s. Wiec mozliwe, ze ta migawka tak potrafi, ale byc moze byl jakis problem techniczny, podobnie jak do niedawna w Sony byl nieco dluzszy czas synchro z wlaczana stabilizacja. Teraz na Alfie mam 1/8000 + iso 100, wiec nie bylo problemu, ale do OMD pewnie ND sie przyda do robienia na f1.8, na szczescie z nieduzym gwintem = relatywnie niedrogie ;-)
W 4/3 stałem przed dylematem czy 11-22 czy 9-18
wybrałem 9-18 ze względu na szerszy . Znacząco szerszy kąt widzenia.
w MFT mam podobnie. 9-18 jest świetnym szkłem przynajmniej do krajobrazów
Tu efekt sprzed kilku dni
https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-64594
Światła aż tak dużo nie było ale dłuższej ogniskowej już bym nie chciał stosować przy tym zdjęciu
piekne zdjęcie :)
widziałem w galerii
Też mam taki dylemat co autor wątku.
Ja do fotografii turystycznej wybrałem 12mm, przede wszystkim ze względu na światło. Zdjęcia w słabym oświetleniu, we wnętrzach było by ciężko zoomem zrobić.
Gdybym robił same krajobrazy wybrałbym zooma, ale równie często robię zdjęcia we wnętrzach, na ulicy.
9 i 12mm to duża różnica, szerszy kąt widzenia czasami się przydaje. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :).
dobas: przy tym zdjęciu to nawet i szerzej by się przydało.
Wie ktoś gdzie w Warszawie jest fizycznie dostepny 9-18mm? Obdzwoniłem pół miasta i nic...
Mam na pobyt w Tatrach pożyczony mZD9-18, jak dla mnie cudo. Na pewnym szkoleniu Olympusowym wydawał się tandetnym szkiełkiem, teraz po kilku dniach obcowania zmieniłem zdanie. Prawie go nie odpinam, jego zakres jest idealny do górskich i rowerowych wycieczek, rozmiar jest nie bez znaczenia. Zamiast kita 14-42, mając 40-150 może służyć za obiektyw standardowy.
Poważnie zastanawiam się nad zamianą Samyanga 7,5 i kita na to właśnie szkiełko.
Chciałem obmacać przed zakupem, najchętniej konfrontując z 12mm.
Niektórzy piszą, że AF jest w stosunku do 12mm wolny, fajnie byłoby to sprawdzić przed zakupem.
---------- Post dodany o 19:55 ---------- Poprzedni post był o 19:54 ----------
dao,
dzięki za opinię. Rozmawiałem z Panem z Olympusa i też bardzo chwalił to szkło, co ciekawe wcale nie namawiał na 12mm.
Miałem duże 9-18 i 40-150 jako podstawowe obiektywy + ZD35. Niestety często 18mm to było za mało jak na podstawowy obiektyw i musiałem jak na mój gust zbyt często zmieniać obiektywy. Góry to nie tylko widoki, w Himalajach często fotografuje się ludzi, wioski, często i czasem gwałtownie zmienia się obiekt zainteresowania ;)
Po czasie doszedłem do wniosku, że dużo częściej mnie denerwuje konieczność zmiany obiektywów, niż mam satysfakcję z szerokiego kąta.
Moim zdaniem najlepszy układ w turystyce to typowy spacer zoom, czyli 14-42 lub lepiej 14-150 i do tego coś szerokiego na specjalne sytuacje, ale nie koniecznie 9-18. Z racji tego, że obiektyw szerokokątny zakładałbym rzadko, skłaniam się ku 12mm ze względu na jasność i jakość. Na razie nie kupiłem nic, może się zdecyduję na coś jak zwykle przed jakimś wyjazdem. Na ostatnim wyjeździe najszersze co miałem to 14-150 i jakoś specjalnie nie żałuję, że nie miałem nic szerszego.
A może warto brać pod uwagę te najnowsze dziecko Panasonic LUMIX G X VARIO 12-35 mm f/2.8 ASPH ?
Przepraszam, że tak z innej beczki.
@watsup doszedł pewnie do Ciebie PW, bo nie będę Ci spamował co chwile innymi PW. Więc jak ?
http://www.stevehuffphoto.com/2012/0...cro-43-by-far/
o 1000 zł za drogi.
dokładnie tak. Masz 12-35/2.8 + 75/1.8 i 99,9 % masz zestaw do wszystkiego. Nie trzeba stałek dokupować 12/20/25. Im więcej tabołków tym większy metlik co wziąść. Dobrze, że 12-35 jest wielkości 12-50. Dobrze go zaprojektowali [f2,8] A tak ma się dwa b. dobre szkła i heja ;)
no to 9-18 12-35 75 ;) chociaż ja nie wiem czy 12 -35 nie lepiej zastąpić jasna 25tką :) i nie wiem czy warto omijać ;)
ale tak sie z tego robią 4 szkiełka a za chwile trzeba bedzie szukac jakiejś 200tki ;)
nieeeeee wiem
osiołkowi w żłoby dano ;)
Miałem okazję podpiąć do swojego EP3 12-stkę. Ten obiektyw to IMO dzieło sztuki użytkowej, design jest niesamowity! AF chodzi jak marzenie, pierścień zmiany ostrości również.
Mam też dziwne wrażenie, że fotka zrobiona Olkową 12mm jest szersza niż 18mm z APS-C, ale może mi się tylko wydaje.
I do tego zestawu jednak coś dłuższego może się przydać, to wtedy zapowiadany 35-100, czy 45-150.
Choć chciałoby się stałkę 150 mm.
a u kanonierów prawie 29mm ;)
aczkolwiek kogoś, kto się przesiada może zdziwić że 12mm w m43 jest węższe (w poziomie) niż 24mm na FF ze względu na inne proporcje matrycy.
Ta 12-stka jest tak szeroka, że aż strach pomyśleć jak fajnie wyglądałoby zdjęcie na 9mm;) 100 stopni vs 84 to spora różnica.
Czytałem, że ludzki wzrok to odpowiednik 50mm na FF i pewnie dlatego 12-stka zrobiła na mnie takie wrażenie.
Tak, tak - ogniskowa 12 mm(lub - aż strach pomyśleć - 9 mm) jest na pewno elementem, który przesądza o tym, że zdjęcie jest świetne. Zdjęcia z ogniskową 14 mm (lub - aż strach pomyśleć - dłuższą niż 14 mm) nie mają już tego wyrafinowania. Na pierwszy rzut oka widać, że szeroki kąt wykorzystują wyłącznie fotografiści-kreacjoniści, zaś sfera powyżej 14 mm to przaśne królestwo pstrykaczy-przeciętniaków.
Celowo przemilczam kwestię FF - wiadomo, to format zarezerwowany wyłącznie dla geniuszy.