Dajmy pokój matrycom - i tak wszystkie robi Sony. Skupmy się na pryncypiach: które body ładniejsze - OM-D czy X-E1?
Wersja do druku
Dajmy pokój matrycom - i tak wszystkie robi Sony. Skupmy się na pryncypiach: które body ładniejsze - OM-D czy X-E1?
Kanciastość Fuji jest sympatyczna, jednak po ostatnim kontakcie z serwisem tej firmy, dalszej współpracy mi się odechciało.
Poza tym bez dodatkowego gripu i tak będzie równie niewygodny w trzymaniu jak OM-D. Nie rozumiem również dzikiej fascynacji systemem, do którego brakuje taniej szklarni.
Jak ktoś chce tanią szklarnię to kupuje NEXa NXa czy jakąś prymitywną lustrzankę. X-E1 czy OMD to troszkę wyższa półka, bardziej ambitna, tu się nie rozpatruje oferty szkieł pod kątem "taniości" choć przecież cena zawsze gra rolę ale raczej pod kątem możliwości / jakości / parametrów. W tej drugiej kategorii Fuji obiecuje sporo...
Ten aparat po prostu ma cos w sobie :-) I dodatkowo zapowiada się, że będzie miał bardzo fajnego zooma, którego bedzie można kupić w zestawie z body. Do OMD w zasadzie od razu trzeba dokupić jakąś stałkę, która pozwoli na w miarę swobodne nocne focenie. Przy Fujikowym zoomie można zakup stałki odłożyć na później.
Ale dopowiedz sobie, że i tak będziesz czasem przymykał szkło aby uzyskać lepszą GO i Twój układ padnie. Oglądałeś nocne zdjęcia z ich płytką GO? Część jest b.dobra ale ja w kościele nie wyobrażam sobie ustawienia takiej przesłony - wybieram stabilizację.
O ISO nie ma co się martwic bo i tak jest w obu b.przyzwoite.
Ja na samym początku fotograficznej przygody - do niesprecyzowanego zastosowania wybrałbym Olka.
A ja bym jednak postawił na seksowne body... może Pentax K-01, ten żółty?
Prostszy aparat nie oznacza, że będzie miał gorszą matrycę. A "dobra ergonomia" to coś, o czym początkujący amator nawet nie śni, bo nie ma o tym bladego pojęcia. Jego definicja dobrej ergonomii jest zupełnie inna, nawiązująca do rzeczy, które zna, np. do telefonów komórkowych albo tabletów. 90% ludzi, którzy kupują pierwszy aparat, i tak wykorzysta go jedynie do okazjonalnych pstryków i nigdy nie dowie się NICZEGO o fotografii.
Czepiasz się.
E-520 kosztował mnie bo to było w 2009 tyle co Canon 1000D - ok. 450 euro. Wykonanie było o wiele lepsze niż tego Canona czy Nikona D3000.
A wracając do naszego obiektu zainteresowania - podaję poniższy link.
http://roel.me/fujifilm-x-e1-first-impressions/
a faktycznie był czas że 520tka tanio chodziła. Pytałem z ciekawości bo myślałem że mówisz o bezlusterkowcach Olympusa jakby zapominając że kiedyś były produkowane lustra
Co do linka - fajne fotki przykładowe, niestety skalowane...
Male porownanie AF w X-Pro1 + firmware 2.0 z OM-D. Jednak poki co Olek spokojnie gora.
http://youtu.be/5r3DN_oIJZ4
Szkoda, że porównali ze sobą zupełnie różne szkła. Kit Olka ma szybki silnik, który w Fuji pojawił się dopiero w zoomie i w zapowiadanych nowych szkłach.
A jakie światło ma ten kit - 3,5? Ile to jest różnicy do 1,4? 1 i 2/3 EV chyba? Nie umniejszając zasług OM-D test jest do d...
W sumie Fuji ostrzy podobnie do 20/1.7 na GH2, może trochę szybciej. Da się z tym żyć. Możliwe, że X-E1 będzie nieco szysze.
Jak dla mnie brak ruchomego ekranu jest nawiększą wadą. Żeby chociaż było sterowanie z telefonu, to przynajmniej na statywie nie byłoby problemu. A tak, ani ruchomego ekranu, ani zdalnego wizjera. Czyli raczej drugi aparat lub dla tych, co nie robią zdjęć nisko przy ziemi ;)
He, tu sie pojawia tez jakas mala wada X-E1. A mianowicie zakup drugiego, awaryjnego korpusu bedzie po prostu kosztowny ;-) Jak ktos ma na to kase, to nie ma problemu, ale przynajmniej w Olku mozna sobie do OM-D dokupic takie E-PM1 i w razie problemow z glownym korpusem uzywac w czasie miesiecznego wojazu po Azjii :mrgreen:
fuji x-e1 - moja nowa milosc :mrgreen:
Drozej niz u olympusa, ale chyba jednak lepiej. Brakuje tylko jakiejs sensownej szerokiej stalki.
14/2.8 powinien byc w okolicy 3000 zl sadzac po zapowiedziach, nie tanio, ale i nie tragicznie drogo.
To właśnie minus nowego systemu - brak jest obiektywów z drugiej reki i Chińczycy też nie zdążyli jeszcze podrobić niektórych drobiazgów które u producenta sporo kosztują.
Zajrzałem do swojego ulubionego Japońskiego sklepu z używanymi obiektywami i szkieł do m4/3 Olympusa też nie widze, za to jest dobra oferta Nikona, Pentaxa, Sony i manuali do Lejek.
Na czym polega świetność tego 14/2,8? Pytam bo wielu na tym forum takie szkła nazywa ciemnymi a jak sami piszecie cena może być wysoka.
boje sie, ze moze chodzic o to, iz nowe obiektywy fuji posiadaja nowy silnik autofocusa - i po prostu wszystkie ich obiektywy beda kosztowac o 300$ wiecej, niz powinny ~~ (oprocz trzech istniejacych juz stalek)
18-55 rowniez ma smiesznie wysoka cene, cenowo blisko do zoomow ze stalym swiatlem 2.8
Nie wiem. Chyba nikt tu nic nie pisał o świetności tego szkła. To, co go wyróżnia, to ogniskowa. Stałki UWA są rzadko spotykane i trudno znaleźć coś poniżej 24 mm ekw., szczególnie do bezlusterkowców.
Nie ma co na zapas trząść portkami. Póki co wszystkie obiektywy Fuji są w przedziale 2.000-3.000 zł. W porównaniu do tych eLek, PanaLejek i innych ZeisSonów cena jest zupełnie OK.
Każdy kit ma śmiesznie wysoką cenę, jeśli kupuje się go osobno. Za to w zestawie kosztuje 2.000 zł, czyli tyle, co bezkonkurencyjny ZD 14-54 swojego czasu. Stabilizowane systemowe zoomy f/2,8 są cholernie drogie i kosztują ze dwa razy więcej.
Taki UWA, odpowiednik 21 mm na FF "ciemny"? Chyba juz bez przesady. F2.8 to standard, malo jasniejszych szkiel o tej, czy zblizonej ogniskowej, wyjatkiem bylo "rodzime" Zuiko 21/2
http://www.mir.com.my/rb/photography...htmls/21mm.htm
ew wersja macro :mrgreen:
http://www.mir.com.my/rb/photography...acrozuikoB.htm
I cena jak za ekwiwalent 21 mm, jesli nie bedzie wyzsza niz 3000 zl, to bedzie w miare w normie. Pentax DA 15/4 i DA 14/2.8 (oba dedykowane do aps-c) kosztuja ok 2500 zl.
---------- Post dodany o 17:30 ---------- Poprzedni post był o 17:28 ----------
Stale swiatlo f2.8 za te cene to tylko w kundlach ;-)
Kolejna porcja zdjęć testowych:
http://roel.me/fujifilm-x-e1-high-iso-images/
Znowu jpegi i znowu tylko miniaturki, ale dają pewne wyobrażenie o możliwościach tego aparatu.
ludzie. ten aparat ma dokladnie taki sam sensor oraz procesor obrazu jak fuji x-pro1 xD zdjecia beda identyczne.