Najważniejszy warunek został spełniony, klientowi się podobały.
Ja bym dał ISO400, nie więcej, bo to E510, ale musiałbym mieć co najmniej 14-54 i lampy bym w ogóle nie używał. Sceny widzę statyczne więc nie byłoby problemu
Wersja do druku
Najważniejszy warunek został spełniony, klientowi się podobały.
Ja bym dał ISO400, nie więcej, bo to E510, ale musiałbym mieć co najmniej 14-54 i lampy bym w ogóle nie używał. Sceny widzę statyczne więc nie byłoby problemu
ps nie dałem ich do oceny ...
W pewnym sensie tak, bo umieszczając je tutaj naturalnie natykasz się na opinie ;)
Osobiście nie jestem nimi zachwycony i w dzisiejszych czasach oczekiwałbym od fotografa, któremu za tę sesję zapłaciłem, lepszych technicznie fotografii i większej inwencji w ich aranżacji.
Jednak (jak mówisz) jeśli sie podobały to czego chcieć więcej?
Napiszę tylko, że moje ślubne forografie sa znacznie gorsze i technicznie i aranżacyjnie. W dodatku gościowi padła w kościele lampa a założony miał film o czułości 100 ASA. Na jego obronę dodam, że już po wszystkim nie chciał wziąć pieniędzy za zlecenie.
Marna to pociecha bo fotki z mojego slubu widzialo tylko kilka osob a dzis nie pokazałbym ich już nikomu.
Ale to bylo w 1982 roku, dzisiaj oczekiwałbym więcej.
Bądź co bądź czekamy na fotki WildLighta, DO OCENY :D
rocco wrzuciłem o fotki bo padło pytanie czy da rade zrobić zdjęcia w kosciele wbudowaną lampą ... wiec pokazałem, że sie da ...
Po obejrzeniu tych fotek na początkowe pytanie czy E-510 można fotografować na ślubie - muszę powidzieć że nie. Nie mam nic do kompozycji. Interesuje mnie tylko strona techniczna. Suknia, koszula pana młodego są przepalone w stopniu niedopuszczalnym. Po kopiowaniu na papier to się jeszcze uwypukli. Efekt będzie godny pożałowania. Mnie kiedyś uczono że prawidłowe zdjęcie ma mieć czytelne światła i cienie. Odstępstwa są dopuszczalne tylko w szczególnych przypadkach. Ale reportaż ślubny takim nie jest. Nie mogę się przyzwyczaić do takich błędów - a są one na każdym kroku. Widać je bardzo często w zdjęciach przedstawianych do oceny i o dziwo wiele osób niedostrzega tych braków. I nie jest to tylko wina E-510 czy jemu podobnych. Rośnie chyba nowe pokolenie cyfrowych fotoamatorów nie zwracających uwagi na takie drobiazgi. Oni chyba nie wiedzą że to jest błąd w sztuce.
Zgadzam się. Dać się da ale efekt tu zaprezentowany nie jest do przyjęcia. Wina nie leży po stronie E-510 a ciemności kita i sposobu używania lampy - wbudowanej a więc walonej na wprost... Jak jest jasny kościół i sprzyjające światło udawało mi się w jakiejś części zdjęć rezygnować ze światła błyskowego przy obiektywach 14-54 i 50/2 ale te z lampą muszą mieć wymodelowany błysk - chociażby białą wizytówką przyczepioną do odchylonego pod odpowiednim kątem palnika. Walenie flashem na wprost zabija światło, klimat, jakość - wszystko to co jest bardzo ważne w ślubnych zdjęciach...
Właśnie walenie światłem na wprost nie podoba mi się na tych zdjęciach, o czym nadmieniłem już wyżej.
Nie tak dawno spróbowałem robić zdjęcia korzystając jedynie ze światła zastanego. Po sesji wydawało mi się, że są ok. Teraz miesiąc po widzę kilka mankamentów, które da rade rozwiązać. Kilka zdjęć z tej próby znalazło się w moim wątku https://forum.olympusclub.pl/showpos...3&postcount=50 . Sami ocencie czy da się czy nie.
No to popatrzcie na to, ech - odważę się :)
E-400 + Metz 58 AF-1, obiektyw Sigma 30/1,4. Wykorzystane światło zastane, proszę popatrzeć w exifie na czasy - ok. 1/20 - 1/30 sekundy. Lampa była ustawiona ciekawie - główny palnik w niebo :), ścianę, co się dało aby było odbicie, dodatkowy palnik ustawiony na 1/4 mocy delikatnie doświetla twarze.
No i najważniejsze - zdjęcia dla przyjaciół, ani grosza :)
Bodzip - jest miodnie, szczególnie na dwóch pierwszych zdjęciach.
Fajne. Cieplutko i przyjemnie. :)
fotki bardzo ładne :)
mariush, ostatnie 3 robił ktoś inny :)
Tam bylo iso 100?.
czesc.Ch.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
A co mialby aranzowac wg. Ciebie w takich zdjeciach. Stawiac ich w kosciele na glowie??
;-)
czesc.ch.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Przyznaje Ci racje, choc te przepaly nie sa najwieksze szczegolnie w pierwszych dwoch fotkach.
Czepil bym sie raczej kolorystyki, kontrastu, braku "powietrza", ostrosci i ogolnie pojetej dynamiki. Sa takie kisielowate, geste.
czesc.Ch.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Wlasnie mam taka dziwna maniera, nie lubie zbyt cieplutkich zdjec. te ktore przedstawiles dosc istotnie bym ochlodzil.
Czesc.ch.
Ale mnie zjechaliście :), ale się tego spodziewałem. Zresztą zdjęcia nie są zepsute, wymagają poprawki. Swoją drogą nie robiłem ślubów i robił nie będę, a to - jak pisałem, dla przyjaciół.
Nawiasem mówiąc, w którymś wątku - nie wiem czy nie w tym gdzieś na początku pisałem że na tym ślubie był wynajęty "zawodowiec" z Canonem, który robił fotki lampą wbudowaną. Młodzi wzięli moje zdjęcia.
My się tu zżymamy z mega pikselami, DeeRami i innym problemami, a tu prosze: http://www.allegro.pl/item446623814_...a_wroclaw.html .
pierwszy raz widze coś takiego na allegro :)
Hmm, widzę tu pewne nieporozumienie :roll:
Pisałem o fotkach pokazanych pod tym linkiem: http://naszdzien.pl/wasz_slub/maria_i_maciek.html
Pisząc "aranżowane" miałem na myśli zdjęcia robione poza kościołem czyli tzw. plener.
Akurat to nie były fotki filippohha i chyba źle zaadresowałem swoje uwagi :|
Pomieszanie z poplataniem w tym wątku...
"We wrzesniu zostalem zaproszony na slub (robie go za darmo) jako glowny fotograf. Slub bedzie w Cerkwi, ceromonia ponoc jest niesamowita. Troche sie boje, moze nawet bardziej niz boje nie chcialbym komus (przepraszam za okreslenie) spieprzyc tego dnia nieudolnymi zdjeciami.
Pomijajac kwestie umiejetnosci kolekcjonowalem sprzet"
Witam
wątek troszkę sie rozmył i odeszliśmy od głównego tematu,
jutro ostatnia sobota września, liczę że ja i kilaka osób na tym forum
zobaczy po niedzieli zdjęcia z tej uroczystości w cerkwi !
kolega wykazał sie taka pewnością siebie że chyba pokaże efekt swojej pracy,
i nie jestem złośliwy, chce zobaczyć efekt tej pewności siebie !
Pozdrawiam
Spokojnie, z tego co wiem to Wildlight dziś (piątek) fotografuje ten ślub.
Ja jestem spokojny :)
ale też mam pamięć jak słoń :)
i jeszcze jedno uwielbiam rozliczać ludzi z tego co powiedzieli :) taka moja wada :(
Obywatelu mam wrażenie, że czekasz na porażkę Wildlighta na tym ślubie :|
Uwierz mi tylko i wyłącznie ze względu na młodych! wierze że wyszły ładnie te zdjęcia,
ale niech ktoś powie ,że nie należy się autorowi mocny klaps w pewna cześć ciała aby zrozumiał pewne sprawy i zastanowił sie zanim coś powie.
No trzeba przyznać, że Wildlight to odważny facet :) Ja do tej pory na każdy ślub ide z ogromną tremą i ciśnieniem, że coś może pójść nie tak.
To nie odwaga :(
Poczekajmy na zdjęcia. Ja wierzę, że będzie OK. Przecież każdy musi kiedyś zacząć.
Porażka będzie jak się zdjęcia młodym nie spodobają.
Ja tam trzymam kciuki za Wildlighta (choć jestem tez realistą...) ;-)
Jest jeszcze jedna kwestia. To jak my - będący jakoś w temacie odbieramy ślubne foty czasem nie ma nic do tego jak widzą ja młodzi. Oni mają własne kryteria. Oglądałem raz świetny reportaż, z którego młodzi nie byli do końca zadowoleni. I w drugą stronę - kiedyś nieopacznie pokazując pannie młodej foty z jej ślubu - w celu segregacji do albumu - otworzyłem folder z fotami, które odrzuciłem - kadry absolutnie nieudane, zepsute technicznie itp... - a ona - o !!!!! - to świetne i to super i to jakie fajne...
Fotografowałem na tym ślubie razem z Wildlightem, jako nr 2. Chciałem tam być trochę z ciekawości, a trochę dla wprawy. Ceremonia naprawdę robi wrażenie na kimś kto pierwszy raz to widzi, a gdy masz ją jeszcze sfotografować...
Chciałbym pochwalić się wam zdjęciami, ale umówiłem się z Wildlightem, że on zrobi to pierwszy. W końcu to on założył ten wątek.
bez sensu cala ta gadka czy mu sie uda czy nie...
to nie Wy o tym zdecydujecie tylko panstwo mlodzi tak wiec wnioskuje o zaprzestanie paplania o tym niepotrzebnych xxx postow bo az sie zle robi jak sie to czyta...
Błąd logiczny, o tym czy foty będą dobre czy nie decyduje fotograf.
Młodym co najwyżej mogą się podobać (nieobiektywnie), a ludzie z forum mogą to ocenić pod kątem kanonów fotografii.
Trudno młodym przyznać się będzie, że foty są do kitu, jeśli sami wybrali fotografa i jeszcze za to zapłacili. W psychologii nazywa się to "dysonansem poznawczym". Umysł człowieka prędzej sobie "wmówi", że foty są świetne, niż przyzna się, że popełnił błąd wybierając fotografa... Stąd tak wiele młodych par jest swoimi zdjęciami zachwyconych :grin: Podobnie pewnie jak i fałszującą orkiestrą. Czy słyszeliście kiedykolwiek, by wykształcony muzyk (muzykolog?) mówił kiedykolwiek jakiemuś pianiście: "strasznie pan tego Bacha zmasakrował, ale to nic, ważne, że się słuchaczom podobało..."?
Myślę, że Wildlightowi bardziej zależy na naszej opinii niż na opinii młodych.