Zobacz pełną wersję : Foto łowy
Strony :
1
[
2]
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
kowal73, ostatnia seria świetna, szczególnie dwa środkowe kadry b. dobre.
Bylem na robaczkach z aparatem, a nad glowami zatrzesienie ptaszorow;) Niestety tylko 150mm dysponowalem wiec szalu nie zrobilem. Naliczylem dziewiec sztuk, plus innego ptactwa multum, nastepnym raze siata maskujaca i trzyseta zapieta bedzie:)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img137.imageshack.us/i/pm100368800.jpg/)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img692.imageshack.us/i/pm100364800.jpg/)
pozdro
nyny> na Twoim miejscu poszperałbym za padlinką. 9 bielików nie siedzi w jednym miejscu dla przyjemności. Wczoraj kruki i bielik doprowadziły mnie do pięknego kozła z trzema parostkami.
kowal - z...biste kadry z Rogalina :-)
nyny> na Twoim miejscu poszperałbym za padlinką. 9 bielików nie siedzi w jednym miejscu dla przyjemności. Wczoraj kruki i bielik doprowadziły mnie do pięknego kozła z trzema parostkami.
kowal - z...biste kadry z Rogalina :-)
Ciezko bedzie namierzyc padlinke, nie dosc ze mnostwo bagien, to stawy, rzeka, hektary lasu i lak. Malo tego jestem pewien ze nie za padlinka sobie wtedy podazaly, bo widze z okna gdzie zeruja. Z okolicznych stawow hodowlanych pospuszczli wode i rybek jest mnostwo i sobie rzez urzadzaja:)
Zobaczymy co weekend przyniesie:)
pozdro
nyny > trzaskaj budę na bieliki koło stawu!!! Normalnie masz skarb pod nosem.
no a jak już zbudujesz to zaprosić się dam :D
Na razie próbuję, jak dopracuję programy do filmów to kiedyś pokażę coś konkretnego. Dzisiaj po prostu sklejone migawki tak jak były nagrane. Jakość marna bo skompresowałem maksymalnie, w rzeczywistości jest OK .
http://www.youtube.com/watch?v=sIM2jhUVK0Y
Ale wielkie stado! W życiu takiej ilości przechadzającej się po łąkach nie widziałem.
Przyznaj się - chodziły w kółko. :wink:
To tylko część chmary, dzień wcześniej było ich 2 razy więcej, to obrzeże Puszczy Lubuskiej, tu takie widoki są normalne.
Widze, ze nic sobie nie robily ze smigajacych to w lewo to w prawo samochodow;) pozdro
duuużo ich ;-) teraz jeszcze tylko w full HD :D
Wyjątkowo ufny batalion- chodził spokojnie w odległości 5 m.
Widze, ze nic sobie nie robily ze smigajacych to w lewo to w prawo samochodow;) pozdro
Pamiętam opowieści Sławka i też mnie zdziwiły te pomykające samochody w tle i węszący koziołek na pierwszym planie :) Sławku - jak to jest z ta czujnością? zwierzyna się uodporniła na pojazdy?
Pamiętam opowieści Sławka i też mnie zdziwiły te pomykające samochody w tle i węszący koziołek na pierwszym planie :) Sławku - jak to jest z ta czujnością? zwierzyna się uodporniła na pojazdy?
chyba tak, pamiętam kiedyś jechałem samochodem i zobaczyłem jak dwa koguty bażantów skaczą sobie do gardeł :)
Zatrzymałem i chwilę patrzyłem - nic. Aparat w bagażniku, wystarczyło, że zgasiłem silnik i już ich nie było.
"Zatrzymałem i chwilę patrzyłem - nic"; z tymi samochodami to jest różnie. Ja zauważyłem, że i ptaki i zwierzęta dość spokojnie reagują na jadący samochód. Jeśli się zatrzymuję, nie wspominając o zgaszeniu silnika i wyjściu, zwierzyna rzuca się do ucieczki. Myślę, że zależy to od penetracji danego terenu przez myśliwych. Obawiam się, że niektórzy z nich strzelają z samochodu, no oczywiście muszą się przedtem zatrzymać.
jak strzelają z samochodu to są kłusownikami
Pamiętam opowieści Sławka i też mnie zdziwiły te pomykające samochody w tle i węszący koziołek na pierwszym planie :) Sławku - jak to jest z ta czujnością? zwierzyna się uodporniła na pojazdy?
Zwróć uwagę że obraz widziany przez ogniskową 500mm jest bardzo spłaszczony. Jelenie były ode mnie w odległości około50-60m a droga ponad 1 km. Po 18ej z tamtej drogi na tle ciemnego lasu bez lornetki nie wiele zauważysz i jelenie (mądre zwierzaki) jakby o tym wiedzą. Wiedzą też, że jednostajny hałas i oddalające się samochody nie stanowią zagrożenia. Wiedzą, że zatrzymujący się samochód i trzaśnięcie drzwiami to niebezpieczeństwo (nawet w znacznej odległości). Potrafią też odróżnić grzybiarza od myśliwego, niestety fotograf kojarzy im się z tym drugim:???: szkoda. Jelenie wiedzą też dużo innych rzeczy a szczególną "mądrością" wyróżniają się stare, doświadczone łanie (licówki), które przewodzą całej chmarze.
Oczywiście inaczej zachowuje się zwierzak w sąsiedztwie drogi a inaczej w środku puszczy, inaczej też w tych miejscach wpływają na nie różne człowiecze wynalazki.
Ciągły, nieprzemieszczający się hałas po jakimś czasie zostaje uznany za nieszkodliwy. Przykładem może być harwester ścinający drzewa gdzieś w głębokiej głuszy. Operatorzy opowiadają o jeleniach przechadzających się w odległości 30m od pracującej maszyny, w nocy potrafią nawet operatora nieźle wystraszyć.
Inny przykład to ptaki drapieżne siadające tuż za pracującym na polu traktorem. One też wiedzą, że jeżdżący po polu traktor nie jest zagrożeniem dopóki się nie zatrzyma i nie wyjdzie z niego człowiek.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ciut większa rozdzielczość i inna bohaterka
http://www.youtube.com/watch?v=W8llOUhFOvA
No to moze ja cos wreszcie zaczne podsylac. Pierwsza lustrzanke testuje juz pare miesiecy. Nie jest to zadne cudo tylko 600 z podstawowym kitem. Do tego nie mam zamiaru stawac w szeregu z profesionalistami. Traktuje ta zabawe jako jakis dodatek. Wrzucam aparat do plecaka i lece robic swoje .Jak cos sie trafi to mam satysfakcje.
Zaczne od lowow na rogacze bo temat jest na czasie. Niestety wrazliwych na szumy prosze o nie zagladanie . Zdjecia z ostatnich wieczorowych biegow po lesie i parku. Ciezko biegac ze statywem , do tego swiatlo ostatnimi wieczorami bylo slabe. Jakosc wiec slaba ,raczej skupilem sie na jakiejs kompozycji .Mam nadzieje ,ze nie dojdzie jeszcze wiecej szumow przy przesylaniu zdjec.
Od razu wyjasnie wszystkim zaszywajacym sie na dlugie godziny w kryjowkach lesnych ,ze mam latwiej .:) Zwierzyna jest hodowana w wielkim parku i nie jest tak plochliwa.
Na jutro mam ladne prognozy moze uda sie cos ustrzelic przy lepszym swietle.
Oczywiscie wszystkie rady na temat fotografowania o zmroku ruchliwej zwierzyny mile widziane.;)
Napiszę w tym wątku, bo tu zagląda większość leśnych łazików :)
Jak część z Was wie, pracuję w sanepidzie. Dlaczego to piszę ? - otóż w okolicach mojego miejsca zamieszkania ostatnio panuje wścieklizna wśród dzikich zwierząt, zwłaszcza lisów.
Weterynarze przypuszczają, że wzrost zachorowalności spowodowany jest tym, że wiosenno-letnie powodzie spłukały i zabrały szczepionkę, która jest rozrzucana w lasach.
To co piszę to pewnego rodzaju apel i ostrzeżenie przed kontaktem z padłymi zwierzętami, lub takimi które się dziwnie zachowują. Chodzi przede wszystkim o powiat gorlicki, jak jest w innych beskidzkich - nie wiem :roll:
A stwierdzono już kilkanaście przypadków padnięcia zwierząt domowych (psy, koty), w tym także bydła z potwierdzoną wścieklizną.
No i sporo ludzi się szczepi.
A teraz przykład takiego nietypowego zachowania: poszedłem wczoraj do lasu, ot tak połazić. W pewnym momencie natknąłem się na lisa.
Lis jak lis - niejednego widziałem, ale ten był dziwny. W przeciwieństwie do innych - nie uciekał przed człowiekiem, wręcz przeciwnie - zawarczał na mnie (jakieś dziwne to warczenie, raczej jak pomruk hrrrr). Potem podrapał się jak psiak i spokojnie przebiegł przez przecinkę.
Schyliłem się aby podnieść jakiegoś patyka - aby w przypadku :) no wiadomo, nie mieć bezpośredniego kontaktu ze zwierzem. Przypominam, że ślina jest zakaźna.
No więc kucnąłem i takiego gada :-P przyniosłem do domu (zdrowiutki)
ale co z tego jak po przeprowadzce z Jastrzębia bliskości górek mi bardzo brakuje ale Rogalin jest czadowy
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/img811/1884/imgaxy.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img524.imageshack.us/img524/9424/img88792a.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/5852/img88772a.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img214.imageshack.us/img214/7206/img88672a.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
Te trzy "ostatnie" są super.
Gratulacje i pozdrowienia.
Bodzip> wścieklizna była bardzo dobrym, naturalnym regulatorem liczby lisów. I tak mogło zostać ale raz zasiane ziarno paniki kiełkuje swobodnie do dziś. Tu, na wsi jak ktoś znajdzie lisa/jenota przy wiosce, bierze szpadel, zakopuje i po problemie. Tak robili 40 lat temu i tak robią teraz. Tylko lisów coraz więcej, w gorszej kondycji i coraz mniej bojaźliwych.
Faktycznie lisów tej jesieni widać dużo, za dużo. Łatwiej spotkać lisa jak zająca. W sobotę rano pomiędzy Łomżą a Wizną naliczyłem trzy myszkujące lisy, na szczęście te "zdrowo" uciekały na sam widok samochodu. Zdjęcie dokumentacyjne (było daleko).
mi się zwłaszcza podoba to :
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img233.imageshack.us/img233/5852/img88772a.jpg)
uwielbiam mgły i takie krzaczory :)
dobra robota !!
Dla mnie drugie i trzecie. Bardzo ładnie poranne światło przebija się przez mgłę i zarośla :)
Faktycznie lisów tej jesieni widać dużo, za dużo.
Przyznaję rację. Jeśli już ja widzę wieczorami lisy, a rzadko wynurzam się teraz z domu, to coś nie tak. :roll:
Śliczne i klimatyczne. :)
Celowałeś z miejscem i pogodą? Czy też akurat byłeś we właściwym miejscu i o właściwej porze.
Celowałem w światło i miejsce.
Rogalin to bardzo klimatyczne miejsce i obfotografowany każdy m2.
Ależ miejsce... samograj, pewnie o każdej porze roku jest pięknie. Zazdroszczę (chyba że zaprosisz kiedyś na plenerek ;)).
Samograj to fakt. Dla miłośników pejzaży i ptactwa wszelakiego.
Co do pleneru to można zorganizować i połączyć np z Poznaniem?
Tak, tak, plenerek! Tylko dla mnie sam Poznań nieciekawy...
dla mnie też i jak tu 2giej połowie wytłumaczyć że jadę na plener do Poznania i nie będzie mnie 3 dni :D
Piotr Grześ
23.10.10, 16:54
Ja dzisiaj przy okazji spaceru z okazji ładnej pogody:)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img2.imageshack.us/img2/8211/wrona.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img227.imageshack.us/img227/8334/sjka2.jpg)
Godz. 4.00 rano, dzwoni budzik. Powoli zwlekam się powoli z łóżka. Potem herbatka, pakowanie, po piątej jest u mnie kumpel i ruszamy w drogę do czatowni. Dziś pierwsza zasiadka. Testowa można powiedzieć, bo wiem, że wyjdą jakieś błędy. Na miejscu zastajemy trochę naruszone maskowanie. Prawdopodobnie krówki z pobliskiego pastwiska upodobały sobie trawy, którymi okryliśmy czatę. Przed siódmą siedzimy już w budzie. Szybko zlatują się Sroki, Wrony i Sójki. Rozpoczyna się uczta na całego, pierwsze kadry i spostrzeżenia. Po ok. godzinie zjawia się gość, na którego bardzo czekałem. Krogulec, bo to o nim mowa, siada najpierw na jednym patolu, potem gania sroki, siada na drugim i daje sobie zrobić poglądowe zdjęcie. Niestety mgła psuje trochę kadr. Sam Krogulec jest rewelacyjny, szybki jak pocisk i zwinny. Jak to określił kumpel "to taki złodziejaszek" :-D Po Krogulcu zjawia się po cichu Myszak. Siada szybko koło przynęty i po chwili już je. Kilka fotek dokumentacyjnych i obserwacja. Po pewnym czasie Myszak przestaje jeść, nasłuchuje i po chwili robi się pusto pod budą. Z pobliskiej drogi wyłaniają się dwie sylwetki, a ja się gotuję. Przyjechali po ścięte przez Bobry drzewo. Za chwilę podjeżdża traktor i ręce opadają. Siedzimy w czacie dobre pół godziny i patrzymy. Po pewnym czasie ludzie odjeżdżają, a teatrzyk powoli zaczyna się od nowa. Sroki, Wrony i Myszak. W oddali zauważamy coś zmierzającego w naszą stronę. To bażant powoli snuje się przez łąkę jak karawana przez pustynię. Myszak robi się zaniepokojony jego obecnością i w efekcie odlatuje. Ale co tam Myszak. Bażant wychodzi na dobrą pozycję i pozwala zrobić sobie kilka klatek. Potem Myszak pojawia się znowu. Sroki i Wrony nie odstępują przynęty. Z oddali słyszę znowu traktor. Myślę sobie, o nie, wracają po drzewo. Stołówka znowu robi się pusta. Traktor przejeżdża koło czatowni i znika w oddali. Tego nie przewidzieliśmy. Wbrew pozorom ptaszory wracają, Myszak też. Tym razem nie zostaje, porywa przynętę i siada na drzewie. Ruch ustaje, robi się cicho i pusto. W międzyczasie pojawia się Sarna, kumpel robi jedno zdjęcie, ja się spóźniłem i tyle, co ją widziałem. Potem już nuda, traktor przejeżdża trzeci raz, a my kończymy zasiadkę na dziś. W międzyczasie słyszymy Bieliki, na które liczymy, że zagoszczę w naszej stołówce. Oto kilka fotek z dzisiejszej zasiadki.
1. Krogulec
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img266.imageshack.us/img266/5613/krogulec.jpg)
2. Myszołów
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img826.imageshack.us/img826/8650/myszolow.jpg)
3. Sroki
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/3442/sroka.jpg)
4. Bażant
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img716.imageshack.us/img716/8850/bazant.jpg)
Całe towarzystwo niczego sobie, tak jak pisałeś fotki poglądowe, ale całkiem całkiem ;) Świetnie opalizuje sroka szkoda,że tak daleko :/ Widać jednak,że miejsce sprzyjające i na pewno doczekamy się świetnych ujęć :) Pozdrawiam !!
Widać jednak,że miejsce sprzyjające i na pewno doczekamy się świetnych ujęć :) Pozdrawiam !!
Miejsce ma świetny potencjał. W pobliżu dwie duże rzeki. Zawsze, kiedy tam jestem, słyszę lub widzę parę Bielików.
Do poprawki: buda, którą zainteresowały się krówki chodzące samopoas. Posmakowała im trawa, którą maskowaliśmy czatę. Perspektywa, trzeba ja obniżyć. Patole, trzeba inaczej ustawić. Trawa, do wykoszenia, a przynajmniej do wygrabienia.
To na tyle. Z dzisiejszej zasiadki jestem zadowolony, bo wyszły błędy, które przed zimą można szybko poprawić. Poza tym bażant, którego sfociłem, miał takie upierzenie, jakiego jeszcze nie widziałem.
Pozdrawiam
PS. Chyba czas zmienić forum, bo na palcach jednej ręki można policzyć tu ludzi, z którymi można pogadać o "ptasiej fotografii".
Fajna miejscówka. Jak daleko masz budę od patyka?
Ja czekam na pozwolenie z Rezerwatu Krajkowo i od połowy listopada zabieram się za budowanie czatowni. Jak postawie to się pochwalę ;)
Fajna miejscówka. Jak daleko masz budę od patyka?
Hej Kowal73,
Ten patol to tak ze 20m będzie. Drugi jest trochę bliżej, ale będzie to zmieniane. Jak wyjdzie ostatecznie, tego nie wiem. Mam straszną ochotę na Krogulca i szykuję dla niego specjalny patol.
Powodzenia w otrzymaniu zezwolenia. Proponuję, żebyś miał choć jedną osobę do pomocy przy stawianiu czaty. Jak z kumplem stawiałem półtora dnia.
Pozdrówka
Zabieramy się budowę czatowni z kumplem. Wespół zawsze raźniej i łatwiej będzie dokarmiać ptaszory.
PS. Czekam na zdjęcia "krogulca". Nie jest to łatwy osobnik do ustrzelenia więc będzie nie lada wyzwanie :).
Wespół zawsze raźniej i łatwiej będzie dokarmiać ptaszory.
Zdecydowanie masz rację. Fajnie się foci we dwóch, a koszt dokarmiania i dojazdów zawsze można rozłożyć.
Krogulca widziałem tam dwa razy, raz jak stawialiśmy czatę, drugi raz dziś. Nasza czata stoi na skraju krzaków, w których jest mnóstwo drobnicy, a to sprzyja obecności Krogulca.
Niestety Krogi padliny nie ruszy, dlatego tak mało dobrych zdjęć.
Zgadza się, ale drobnicą znajdującą się w krzakach czy choćby srokami (tak jak dziś) powinien się zainteresować.
Same zdjęcia widziałem, szkoda z na drugim forum nie było relacji :wink: Czekamy na te bieliki i krogulca, miejsce ma potencjał jak widać. Ja za chwilę idę postawić swoją budę, zobaczymy co z tego wyjdzie :grin:
Zdjecia ładne. Sroka zwłąszcza.
Duzy + za opis!
Lucas Czym karmisz przy tej czatowni ?
A sroczki wyszły super.
Pozdrawiam.
Lucas opisz trochę bardziej szczegółowo konstrukcję czatowni.Właśnie znalazłem super miejsce na budowę a, że jeszcze nie ma zimy i śniegu na Podkarpaciu naszła mnie ochota na budowę może uda mi się zanim zima zawita na dobre.
Szkoda tylko, że sam tu u mnie w okolice jestem i nie ma wielu takich zapaleńców :/
Czytałem twój wątek na fotoprzyrodzie :)
Skorzystam chyba z tego opisu pewnie czytałeś :)
http://www.foto-ptaki.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=314&Itemid=115
Witajcie
Wstyd się przyznać ale nie wiedziałem o istnieniu tego wątku. Ciągły brak czasu nie pozwala odwiedzać waszych prywatnych zbiorów - fajnie że tu jest wiele zebranych zdjęć w jednym.
Nie będę się rozpisywał pojedynczo, wiele fajnych zdjęć pokazaliście, na wyróżnienie na pewno zasługują klimaty jakie pokazał kowal - rewelacja!
pozdrawiam
Jest wątek pokaż swoją wiewiórę, ale umarły jakiś, więc tu :)
Poszedłem dziś do parku, słoneczko cudowne, nawet za ostre na zdjęcia, ale gryzonie ufnie przychodziły po orzeszki :)
Ps. to moje palce :-P
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://bodzio.dug.net.pl/zwierzaki/PB131836.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://bodzio.dug.net.pl/zwierzaki/PB141959.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://bodzio.dug.net.pl/zwierzaki/PB141976.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://bodzio.dug.net.pl/zwierzaki/PB141988.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://bodzio.dug.net.pl/zwierzaki/PB141990.jpg)
W związku z kilkoma pytaniami, postanowiłem przybliżyć fotografowanie z czatowni.
Czym nęcę?? Najprostszym sposobem są korpusy z kurczaka, które można kupić w każdym mięsnym za grosze. Czasami posiłkuję się wątróbką drobiową, którą drapole też lubią. Trzeba jednak pamiętać, że Bielik raczej się nie skusi na tego typu przysmaki... i tu trzeba posiłkować się czymś innym. Trzeba również pamiętać, że przy dokarmianiu liczy się głównie częstotliwość i regularność, a nie ilość wykładanej przynęty.
Co do konstrukcji samej czatowni. Trzeba ją wkopać w ziemię tak, żeby szkło było na wysokości fotografowanych obiektów. U mnie jakieś 30 cm nad ziemią. Środek musi być ciemny, żeby w obiektywie lub wizjerach nie było widać ruchu. Sama konstrukcja to plandeka samochodowa, kołki, poprzeczki, kartony itp. Bardzo ważne jest również maskowanie. Czatownia musi zlewać się z otoczeniem i najlepiej jest ją maskować materiałami z najbliższej okolicy. Dodam jeszcze, że warto zwrócić uwagę na ustawienie względem słońca. Najbezpieczniej jest skierować obiektywy na północ.
Mam nadzieję, że te informacje przydadzą się Wam.
Pozdrawiam
PS. Zamieszczam jeszcze fotki poglądowe czatowni w całości i okienka na obiektyw.
Peter1976, również korzystałem z tego opisu na foto-ptakach. Zbyszek Maćko świetnie to opisał.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img691.imageshack.us/img691/8198/20101114071.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/1989/20101114070.jpg)
Nie masz problemu z czworonogami ( pomijając te krowy ) ? Czy może mocujesz kurczęcia na patykach ( o których to wspominałeś wcześniej ) ?
Korpusy z kurczaka przebijam prętem w kształcie litery "T". W ten sposób czworonóg może i coś skubnie na miejscu, ale nie zabierze. Najgorszymi złodziejaszkami bywają lisy i to głównie ze względu na nie mocowana jest przynęta. Bywa, że i myszak porwie przynętę. Tak miałem podczas czwartkowej zasiadki.
Ładna czatownia, wręcz wzorowa - znajdę czas zrobię zdjęcie mojej szopy - najgorsza ze wszystkich moich czatowi, nie mam czym jej obłożyć.
Ale wystarczy na wszystkie sikory, jest sójka, dzwoniec, kowaliki prawie z ręki jedzą.
Z dzisiejszego dnia:
Dzwoniec (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-49997)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2010/11/thumb_dzwoniec1szy145521got-2.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-49997)
pozdrawiam
także karmię mięsem - nie liczę na nic wielkiego, ale po cichu myślę sobie, że może się uda.
Lisy wszystko roznoszą, wieszam na badylu przyczepione jak widać - smacznego jak ktoś przed kolacją ;)
Ładną dziś mieliśmy pogodę więc i ja postanowiłem wyskoczyć w kilka miejscówek w okolicach Łodzi...
408644086540866
Najbardziej przypadła do gustu wrzuta z krajobrazami - wspaniałe kolory, aż czuć zapach mokrego powietrza unoszącego się nad rozlewiskiem :)
Spodobało mi się również zdjęcie wiewiórki karmionej z ręki. Do tej pory myślałam że dzikie zwierzęta pozwalają do siebie podejść tylko wtedy gdy z pyszczka toczy im się biała piana ;)
Pozdrawiam
Ładną dziś mieliśmy pogodę więc i ja postanowiłem wyskoczyć w kilka miejscówek w okolicach Łodzi...
408644086540866
Strzały ładne, ale coś spaskudziłes przy wywoływaniu. Ostrości brak.
Teatrzyku ciąg dalszy czyli weekend w czatowni.
W sobotę rano długo się zastanawiałem, czy jechać do czatowni. Powód to deszcz, który padał masakrycznie, ale głód zdjęć zwyciężył. Na miejscu zameldowaliśmy się z opóźnieniem. Pierwsze pomiary czasów naświetlania i nie jest dobrze. Ciemnica straszna. Sroki zaczęły się kręcić, ale poza nimi nikt więcej. Powoli przestało padać, przed budą nuda, obiektyw cały mokry. W ten sposób zleciał praktycznie cały dzień. Na koniec przyleciały trzy myszaki. Siedziały na pobliskich drzewach, ganiały się, w efekcie doszło do starcia między dwoma (fot. 1). Tak minęła sobota. Zdjęcia czysto dokumentacyjne, aparat do suszenia i jeden wniosek: focenie w deszcz odpuszczamy.
Niedziela zaczęła się dosyć dobrze. Ruch przed budą spory. Przyleciał myszak (fot. 2), długo jadł, ale ostetecznie nie chciał pozować. W międzyczasie kręciły się sójki, sroki, wrony, gawrony i jeden z głównych gości czyli kruk. Jak to bywa z tym typem, robił przymiarki niesamowite. To zlatywał, to się podrywał. Po kilku próbach zbadania terenu poczuł się na tyle ufnie, że wylądował tuż przed budą. Przechadzał się dumnie i dał sobie zrobić kilka kadrów. Koło południa zrobiło się piękne światełko. Cała scena wypełniła się kolorami, o jakich nam się marzyło. Niestety, aktorzy nie dopisali i w efekcie karta się nie zapełniła. Po 14tej przyleciał myszak, zlustrował teren i tyle go widzieliśmy.
Myślę, że wszystko co najlepsze, dopiero przed nami. Musi się zrobić zimno i tyle.
1.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img207.imageshack.us/img207/2261/img1507c.jpg)
2.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img221.imageshack.us/img221/6748/img1534u.jpg)
3.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img46.imageshack.us/img46/9153/img1574wd.jpg)
4.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img59.imageshack.us/img59/14/img1581jj.jpg)
Piękne strzały jak na taką pogodę. Zapowiadają mrozy i śnieg:)
Ojej! Jedynczka jest cudowna - nawet szarówa dodała jej klimatu!
kristof1979
21.11.10, 22:20
nr 2 mnie zaczarował.
Pełna współpraca .
Lukas ja dopiero zgromadziłem materiał, miejsce już wybrane ale obawiam się, że zima mnie zaskoczy i w tym roku nici z czatowni :/ Tym czasem przy karmniku koczuje w namiocie :)
dla mnie też i jak tu 2giej połowie wytłumaczyć że jadę na plener do Poznania i nie będzie mnie 3 dni :D
Jest taki bardzo dobry sposób stosowany przez wędkarzy , w fotografii też się sprawdza. Trzeba sobie zafundować kochankę, żona będzie myślała, że jesteś z kochanką, kochanka, że jesteś z zoną a Ty spokojnie na ryby albo na fotołowy. Sprawdzone i bardzo skuteczne. pozdrawiam h b.
moja dzisiejsza zasiadka - jeden strzał:
taki portrecik: (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-50177)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2010/11/thumb_portret_sojka215567-2.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-50177)
Rowniez jedyneczka zrobila ogormne wrazenie, fajna scenka., a portrecik rewela
Wspomnienia z pazdziernikowej zasiadki:
41097
41098
pozdro
Peter1976 ruszaj z czatą i się nie poddawaj. Poproś kogoś o pomoc, we dwóch idzie o wiele szybciej i foci się lepiej ;-)
lukas_g - ostatnia seria naprawdę dobra.
Troszkę więcej światła, cierpliwych modeli i będziesz miał wyśmienite ujęcia.
Światło było koszmarne, szczególnie w sobotę. W niedzielę zrobiło się pięknie koło południa, natomiast przed budą pustki, ehhh...
Dodam jeszcze nieskromnie, że mój kumpel zrobił doskonałe maskowanie okienek. Przykładem jest zachowanie kruka z niedzieli, kiedy lądował tuż przed budą, a potem odwracał się do nas tyłem. Oznacza to, że czuł się pewnie i nie wyczuwał zagrożenia.
Światło było koszmarne, szczególnie w sobotę. W niedzielę zrobiło się pięknie koło południa, natomiast przed budą pustki, ehhh...
Dodam jeszcze nieskromnie, że mój kumpel zrobił doskonałe maskowanie okienek. Przykładem jest zachowanie kruka z niedzieli, kiedy lądował tuż przed budą, a potem odwracał się do nas tyłem. Oznacza to, że czuł się pewnie i nie wyczuwał zagrożenia.
Super!!! Wszystkie duże ptaki drapieżne najpierw patrzą na kruki. Jeżeli one spokojnie żerują to reszta się dosiada.
dzisiejsze zaskoczenie:
https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=41223&stc=1&d=1290870278
fotka technicznie leży, ale to mój pierwszy raz ;)
No bardzo mile zaskoczenie , swietnie sfocony , ale jak zawsze jest jakies ale rozumiem ze dzisiaj nie bylo swiatla jak u nas , snieg sypal , wiadomo ze w takiej scenerii to swiatla nie bedzie za dobrego.Pomimo braku tego swiatelka super spotaknie, gratki.:) ale zadnej Ameryki tu nie odkrylem wiec wiesz , takie bleblanie z mojej strony.
cyt"A fota techniczne lezy ", hm no pewnie myslal by ktos :grin::grin::grin:
Okno w czatowni mam tak duże, że prawie całą głowę ta włożę - tak więc jak przyleciał, zastygłem w bezruchu, wiedziałem, że nie ma się co spieszyć, ale emocje wzięły górę i musiałem cyknąć :)
Muszę przesunąć konar na czystą pozycję, zobaczymy jak to wtedy wyjdzie, obawiam się dużego kontrastu między tłem a modelem, i że albo będzie on niedoświetlony, albo tło wypalone.
PZdr
No, fajny. Przyleciał raz, przyleci i drugi, a wtedy będziesz pewnie gotowy :grin:.
Powodzenia
Gratuluję strzału ;)
Pozdrawiam
pogoda w Łodzi dzisiaj była raczej kiepska, brak światełka, szaro buro i zimno ale w parku działo się całkiem sporo.
Było pozowanie:
https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=41226&stc=1&d=1290885864https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=41227&stc=1&d=1290886146
Wiewiór jak zwykle dał się przekupić:
https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=41228&stc=1&d=1290886164
No i mistrz drugiego planu który zdawało by się mówił: "daj mi, daj mi, ja też chcę, proszę" :)
https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=41229&stc=1&d=1290886301
Pierwsze dwie superek ,a druga lux - ale tak jak bylo w opisie wiadomo brak swiatelka robi swoje, mimo tego dla mnie ekstra ,pozostale fajne.
Pozdrawiam.:)
Pierwsza śnieżna zasiadka... z taką myślę jechałem w niedzielę do czatowni. Droga cała zaśnieżona, samochodów praktycznie zero. Na miejscu zameldowaliśmy się o 6tej. Po papierosku, graty na plecy i w pola. Było tak jasno, że latarki były zbędne. Przed 7mą byliśmy już rozstawieni, a aktorzy długo nie kazali na siebie czekać. Po 7mej zameldowały się trzy sroki, za nimi przeklęte wrony, a zaraz po nich dwa myszaki. Pierwsze kadry, tak na rozgrzewkę i oczekiwanie na lepsze światło. Z minuty na minutę robiło się coraz jaśniej, a aktorów przybywało, ale tych w postaci wron. Jak się później okazało, owe wrony były strasznymi zawalikadrami. Swoją obecnością zepsuły mi kilka bardzo dobrych kadrów. Dalej sytuacja zmieniała się monotonnie. Na scenę wpadał lis, przepędzał myszaki, zabierał pajdę mięcha i uciekał. Gdy znikał lis, pojawiały się myszaki w ilości dwóch, trzech sztuk i z powrotem wkraczał lis, a myszaki uciekały na drzewa. Po 14tej myszaków zrobiło się 5 na scenie. Zaczęły się walki, ale światło nie pozwalało już na sceny dynamiczne. Żerowanie myszaków nie miało końca i po godz. 15tej spłoszyliśmy jednego wychodząc już z czatowni. Podsumowując, ruch przed czatą już duży, a kadry sami ocenicie.
1.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img153.imageshack.us/img153/6373/lisimg1617.jpg)
2.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img830.imageshack.us/img830/418/lisimg1657.jpg)
3.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img577.imageshack.us/img577/2378/myszolowimg1645.jpg)
4.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img258.imageshack.us/img258/6053/myszolowimg1633.jpg)
Piękna robota! liski cudo, myszaki jeszcze pewnie pokażesz w najlepszej jakości.
Mam kilka pytań technicznych,
1) jak dajesz sobie radę z temperaturą, specjalna odzież, śpiwory, rękawiczki?
2) na czym siedzisz - czy leżakowanie ? mam krzesełko wędkarskie i w tyłek daje czadu!
3) jak duże masz okienko - jedno czy kilka ?
4) jak dużo wykładasz porcji - ja zawieszam je na drzewie, konarze - do jakiej wysokości sięgnie lis ?
nie widziałem jeszcze u siebie ani jednej wrony, sroki czy kruka, za to sójki mnie już denerwują - wszystko wyżerają.
pzdro
1. Temperatura to największy wróg. Kumpel zrobił super szczelną czatę, więc jest odrobinę cieplej niż na zewnątrz, poza tym dobrze chroni od wiatru, a to już dużo. Nie mam żadnych super ciuchów, po prostu kilka warstw i tyle. Natomiast zainwestowałem w obuwie, bo po ośmiu godzinach w czatowni, największy problem jest ze stopami. Buty na grubej podeszwie, ocieplane, do tego wkładka filcowa i wełniane skarpety, ale to i tak za mało. Jutro kupuję coś takiego: http://allegro.pl/ogrzewacz-stop-rozmiar-40-43-i1295539811.html
Jeśli dojdzie przed weekendem, to na najbliższej zasiadce wypróbuję i dam znać, czy warto było wydać kasę. Druga rzecz to kominiarka, którą też uważam za bardzo przydatną.
2. Siedzę na rozkładanym krzesełku. Największą jego wadą jest poprzeczka pod udami, która po kilku godzinach staje się uciążliwa.
3. Okienko jest średnie, wymiarów Ci nie podam, bo ciężko mi powiedzieć. Natomiast jego wielkość nie ma większego znaczenia, jeśli jest dobrze zamaskowane. U nas siatką maskującą i dwiema warstwami moskitiery. Widać wszystko, a z zewnątrz masz siatkę maskującą. Zerknij na okienka w czatowniach M. Nawrockiego. Ten to dopiero ma okna, a Bieliki foci tak, jak mało kto.
4. Wykładamy ok. 8kg przynęty na czas focenia i ok. 2kg jak dokarmiamy w tygodniu. Przynęta wykładana na ziemi, przykrywana siatkę ogrodzeniową, żeby lis wszystkiego nie wyniósł.
Jak masz jeszcze jakieś pytania, to pisz na priv. Chętnie pomogę.
1. Temperatura to największy wróg. Kumpel zrobił super szczelną czatę, więc jest odrobinę cieplej niż na zewnątrz, poza tym dobrze chroni od wiatru, a to już dużo. Nie mam żadnych super ciuchów, po prostu kilka warstw i tyle. Natomiast zainwestowałem w obuwie, bo po ośmiu godzinach w czatowni, największy problem jest ze stopami. Buty na grubej podeszwie, ocieplane, do tego wkładka filcowa i wełniane skarpety, ale to i tak za mało. Jutro kupuję coś takiego:.
..a dlaczego nie śpiworek?
..a dlaczego nie śpiworek?
Bo... potrzeby w temacie foto nie schodzą się z finansami tak, jak bym tego oczekiwał ;-)
Hej Kasprzyk.
1) http://allegro.pl/ocieplane-spodnie-wojskowe-szwedzkie-180-75-i1326539956.html - mój hit ( + kalesony i przy - 20 leżałem 2godz na lodzie bez bólu). Jest jeszcze kurtka do tego. Rękawice normalne, ciepłe przy czym takie, które nie przeszkadzają w obsłudze korpusu. Czapa normalna - i tak mam uszy odkryte, bo muszę wiedzieć co się dzieje poza budą. A kruk i myszołów prawdę Ci powie. Czy bieliki są czy nie, czy idzie inny człowiek, czy podchodzi drapieżnik na lądzie czy leci w powietrzu. Z głosów srok wiadomo np. czy nie czai się w pobliżu gołębiarz.
2) Krzesełko rozkładane, wędkarskie. Od -10 przydaje się poduszka/karimata.
3)Jedno okienko - każde dodatkowe to światło w środku budy, a w niej musi być ciemno. Ptaki reagują momentalnie na mignięcia i natychmiast się płoszą. Ew małe wizjery dla kontroli otoczenia. Główne okienko na obiektyw + - 10% powierzchni na luknięcie. Chyba, że w budzie masz noc cały czas, to możesz walnąć szersze.
4) Porcje....Im większe tym lepiej. Jeżeli korpusy, to lepiej je powiązać, bo jak coś większego podleci, to je porwie i po ptokach. Ja wykładam zaduszone kurczaki z fermy - tak 200-300kg/3-4dni. Hehehehe, wiem, że to ilość olbrzymia ale mi znikają w ciągu 3 dni. Od dwóch lat przylatuje mi pod budy 150-200 kruków i zżerają na potęgę. Dodatkowo co kilka dni wchodzą wilki, czasem dziki. Na razie 3-4 bieliki.
Najlepiej jak znajdę łosia to na tydzień mam spokój.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Bo... potrzeby w temacie foto nie schodzą się z finansami tak, jak bym tego oczekiwał ;-)
Jest coś co się nazywa ,,noga słonia" czy jakoś tak. Bardzo fajny śpiwór tylko do pasa, do zasiadki. http://www.eksplo.com.pl/pl/spiwory-puchowe/details/124/9/
Jak oczywiście każda dobra rzecz - cena jest bardzo niedobra.
Bo... potrzeby w temacie foto nie schodzą się z finansami tak, jak bym tego oczekiwał ;-)
To nie jest kwestia foto, tylko zdrowia. Przyzwoity śpiwór kupisz za 200-300zł Zwłaszcza, ze nie musisz się kierowac kwestią rozmiaru i ciężaru tak bardzo jak trekkingowcy czy wspinacze.
To co moose zaproponował tez jest dobrym pomysłem - z demobilu mase sprzetu w fajnych cenach i świetnej jakości dorwac można.
Ale z doświadczenia górskiego... nic Ci jednak nie ogrzeje nóg tak jak śpiworek ;)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Jest coś co się nazywa ,,noga słonia" czy jakoś tak. Bardzo fajny śpiwór tylko do pasa, do zasiadki. http://www.eksplo.com.pl/pl/spiwory-puchowe/details/124/9/
Jak oczywiście każda dobra rzecz - cena jest bardzo niedobra.
Puch, moim zdaniem, do takich zastosowań to niezbyt, zwłaszcza, ze matendencję do zawilgocenia, a wtedy szlag trafia trzymanie ciepła - nie ma co w niego inwestować gdy ciężar nie jest dla nas prorytetem.
Piotr Grześ
29.11.10, 22:43
lucas_g - normalnie zazdroszczę i tyle Ci napiszę. U mnie brak przede wszystkim czasu, a i czatowni nie miałem kiedy zbudować.
Jutro będę przy budzie podrzucić kilka worów padła to porobię foty i opiszę. Nie jest to buda stała i komfortowa ale nie jest najgorzej. Bez żalu można ją zdemontować, a średnio po miesiącu muszę się przenosić. Zwykle się okazuje, że z miejscowych agroturystyk uczynni gospodarze wysyłają fotografów do moich bud ( bez mojej wiedzy): bo tam panie te orły latają i zdjęcie można zrobić.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
lucas_g - normalnie zazdroszczę i tyle Ci napiszę. U mnie brak przede wszystkim czasu, a i czatowni nie miałem kiedy zbudować.
Czatownia ,, na wynos " to dwie godz roboty. Patole na szkielet, od wewnątrz folia wiatroizolacyjna, na patole np. siatka i trawy albo gałęzie ( najlepiej świerkowe - gęste) zależy gdzie budę stawiasz - w jakim otoczeniu. W środek pakujesz normalną budę z materiału i fajrant.
Locas_g - zdjęcia super. Z tą siatką ogrodzeniową to fajny pomysł. W tą sobotę również skończyłem czatownię i Twoje doświadczenia wykorzystam. Może za 3-4 tygodnie coś i mi się uda sfocić. Na zdjęciu wynik mojej weekendowej pracy - wymaga jeszcze dopieszczenia. Pozdro.
Grizz > masz prawdę, ino mnie sie o typ rozchodziło. Pewnie są też bardziej dla ludzi wersje. Albo śpiwór dziecięcy, byle na nogi.
moose, wielkie dzięki za info. o spodniach. Miałem kupować narciarskie, ale te są super i skoro sprawdzone, to nic, tylko zamawiać.
piasbog, czata wkomponowana wyśmienicie. Czemu 3-4 tygodnie?? Siadaj w weekend :-D
moose, wielkie dzięki za info. o spodniach. Miałem kupować narciarskie, ale te są super i skoro sprawdzone, to nic, tylko zamawiać.
Wygodne zamki. Po obu stronach od dołu i od góry. Na nogi wciskam pianki+ but wełniany chyba z Demaru. Ale i tak zawsze podeszwy marzną. Czasem jak wychodzę z budy to nie mam czucia. Wraca z czasem :-))
Czatownia ,, na wynos " to dwie godz roboty. Patole na szkielet, od wewnątrz folia wiatroizolacyjna, na patole np. siatka i trawy albo gałęzie ( najlepiej świerkowe - gęste) zależy gdzie budę stawiasz - w jakim otoczeniu. W środek pakujesz normalną budę z materiału i fajrant.
Czekaj, czekaj, za duży skrót. Jaka folia wiatroizolacyjna od wewnątrz, jak mocujesz tę folie do patoli, jak normalna buda z materiału w środek? Pozycja leżąca?
Napisz coś więcej a wystawie sobie parę szt bez ingerencji w ziemię.
Lukas_g lis piękny i myszaki zachęcające! Ech kręci się tego towarzystwa pod nosem, a jak trawisz na mroźny słoneczny poranek to po zapełnieniu 2 Gb będziesz miał materiał na atlas ptaków:)
"Czemu 3-4 tygodnie?? Siadaj w weekend"
W weekend dopiero wyłożę padlinę, więc jeszcze kolejny tydzień poczekam. Czatownia jest na śródleśnej polanie i w odległości ok. 50m zrobiłem lizawkę. Ciekawe jaki będzie efekt, ale w sierpniu w tym roku byłem świadkiem jak stado jeleni przeganiało się w watachą dzików w rywalizacji o lizawkę - niestety nim się rozwidniło, wiatr zakręcił i było po zabawie.
Patole wbijam w ziemię, folię wiążę drutami ogrodowymi w kilku miejscach i po włożeniu w środek budy szmacianej rozcinam na okno. Od wiosny do jesieni klecę bez tej folii ale wiatr zimowy jest nieprzyjemny. Najlepiej, najcieplej mi było gdy wziąłem folię z ...beli siana. Bela siano owijana jest wieloma warstwami foli i żaden podmuch wiatru się przez to nie przebije.
Bez ingerencji w glebę da się sklecić z rur plastikowych do hydrauliki. Tylko wtedy w rurach gorącym gwoździem trzeba by wypalić dziurki do drutów, żeby folia się nie ślizgała. Rurki można potraktować na jednym końcu powertape`m albo coś w stylu mufek, coby się od czubka kupy trzymały. Lub długie w pałąki wygiąć . Nie robiłem takiej na zimę i na fot nie mam.
Zwykle jadę na miejsce z tasakiem fiskarsa i nożem i robię z tego co leży na ziemi. Potem tylko folia, szmata i styka. Teraz np. trafił mi się koło łączki wywrot świerkowy - bogactwo materiału.
muszę coś takiego sklecić
kolo do którego podałeś link na allego ma parę ciekawych patentów
np spodniobuty nieprzemakalne - na wiosenny ptasi szał jak znalazł
http://allegro.pl/spodniobuty-wojskowe-kurtka-oryginal-rozm-1-i1332983972.html
lucas_g - normalnie zazdroszczę i tyle Ci napiszę. U mnie brak przede wszystkim czasu, a i czatowni nie miałem kiedy zbudować.
Piotr mam ten sam problem w tym roku :( mam nadzieję, że uda mi się chociaż wybrać do kolegi ma dwie czatownie niedaleko domu i dokarmia systematycznie.
Więc ruch jakiś tam ma.
Na brak czasu pozostaje tylko tzw szybki Lopez: W piątek wieczorem rozstawiasz budę szmacianą + trochę maskowania. Wywalasz przy niej około 50kg padła( najlepiej nic z dziczyzny - za długo się ptaszory do tego dobierają) i w niedzielę przed świtem siadasz. Przez sobotę coś na pewno żarcie wynajdzie.
Duży minus tej metody - w niedzielę zawsze najwięcej ludzi łazi na spacery, często z psami.
3. Okienko jest średnie, wymiarów Ci nie podam, bo ciężko mi powiedzieć. Natomiast jego wielkość nie ma większego znaczenia, jeśli jest dobrze zamaskowane. U nas siatką maskującą i dwiema warstwami moskitiery. Widać wszystko, a z zewnątrz masz siatkę maskującą. Zerknij na okienka w czatowniach M. Nawrockiego. Ten to dopiero ma okna, a Bieliki foci tak, jak mało kto.
dzięki za obszerny opis.
Patrząc na okna Nawrockiego - to ja jestem jednak lepszy - muszę zrobić zdjęcie.
Buda zbudowana z bardzo niekolorystycznej szmaty, dziurawa jak pewien ser, muszę uszczelnić.
Myślę, nad śpiworem w który można wejść w butach, odpinany dół, dla wykonywania ruchów - widziałem coś takiego, ale nie pamiętam ile to było kasy.
pzdr
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
lucas_g - normalnie zazdroszczę i tyle Ci napiszę. U mnie brak przede wszystkim czasu, a i czatowni nie miałem kiedy zbudować.
Z racji wykonywanej pracy, jedynymi dniami to sobota, niedziela koło południa kiedy mogę posiedzieć - chyba, że dostane w końcu parę dni urlopu, w każdym razie nie widzę problemu, żebyś u mnie zagościł - możemy sobie ustalić dni, jakaś porcja rosołowa, piwko dla teścia za parking :) i możesz sobie posiedzieć.
Pozdrawiam
Piotr Grześ
30.11.10, 23:02
kasprzyk - lejesz miód na moje serce. Odezwę się i chętnie skorzystam. Tylko, czy w związku ze zmianą pracy zmieniłeś numer telefonu> Jeśli co, daj na PW. Pozdrawiam.
telefon już masz - poważnyś jesteś jak dzwoni obcy :)
dzisiaj zrobiłem sobie już gwiazdora:
rękawiczki bardzo fajne - jakieś 50zł
paluszki wystają, wtedy nasadka przyklejona na rzepie na odwrocie
do tego kominiarke z daszkiem - jakieś 23zł
i worek myśliwski - bok, dół rozpinany, szelki żeby założyć na siebie 400zł :???:
mimo tego nie czuję mięty, żeby w tą pogodę wejść do budy ;)
pzdr
Piotr Grześ
1.12.10, 20:53
E tam poważny, jak mi na Pan lecisz:) Podobne rękawice kupiłem w NETTO za mniejsze pieniądze. Bardzo fajne do focenia. Troszkę z kciukiem kłopot, ale da się!
Polecam rękawiczki wędkarskie, sezon pod-lodowy się zaczyna więc będą bez problemu dostępne. Neoprenowe z dobrym patentem na odsłanianie 3 palców (z kciukiem włącznie).
przykładowo (http://tanie-wedkowanie.abc24.pl/default.asp?kat=38907&pro=269175#top_sklepu)
Nie lubię się chwalić, ale napiszę. Właśnie wróciłem z czatowni. Pomyślicie, co ja mogłem focić o tej porze. Byłem dokarmić moje ukochane myszaki i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie obecność mojej żony. Muszę ją publicznie pochwalić, za to, że od początku sezonu jeździ ze mną na każde dokarmianie i pomaga mi w tym. Jak ją pytam, chce Ci się ze mną jechać to odpowiada: a co ja sama będę w domu robić, jak Ty pojedziesz :-D
Nie lubię się chwalić, ale napiszę. Właśnie wróciłem z czatowni. Pomyślicie, co ja mogłem focić o tej porze. Byłem dokarmić moje ukochane myszaki i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie obecność mojej żony. Muszę ją publicznie pochwalić, za to, że od początku sezonu jeździ ze mną na każde dokarmianie i pomaga mi w tym. Jak ją pytam, chce Ci się ze mną jechać to odpowiada: a co ja sama będę w domu robić, jak Ty pojedziesz :-D
czytam to właśnie mojej żonie - normalnie masz wielki skarb!
żona moja się pyta, ile Twoja połówka ma lat - jesli można wiedzieć.
pzdro
25 lat.
PS. Cały czas proponuję jej, że kupię jakieś body i tele na początek dla niej, ale póki co, żona jest na nie.
PS2. Kasprzyk, wybierasz się na styczniowy zlot Olyclub w Wawie?? Jakieś piwko byśmy zrobili i o pticach pogadali ;-)
Kasprzyk wybierz się, PiotrGrześ ciebie po drodze zabierze, pójdziemy do Łazienek na dzięcioła zielonego ;)
25 lat.
PS. Cały czas proponuję jej, że kupię jakieś body i tele na początek dla niej, ale póki co, żona jest na nie.
)
Wiesz... za to jak ją zaczniesz denerwować tymi wyjazdami, to wstąpi do PZŁ :P i doskonale bedzie wiedzieć gdzie są zwierzaczki ;)
Polecam rękawiczki wędkarskie, sezon pod-lodowy się zaczyna więc będą bez problemu dostępne. Neoprenowe z dobrym patentem na odsłanianie 3 palców (z kciukiem włącznie).
przykładowo (http://tanie-wedkowanie.abc24.pl/default.asp?kat=38907&pro=269175#top_sklepu)
Ja uzywam podobnego rozwiazania tylko spod stajni Shimano:)
Kupilem to na ryby ale z aparatem znakomicie sie sprawdza:)
pozdro
[QUOTE=lucas_g;680601
PS. Cały czas proponuję jej, że kupię jakieś body i tele na początek dla niej, ale póki co, żona jest na nie.
[/QUOTE]
http://www.nielegalna.pl/bielizna/body/
Kasprzyk wybierz się, PiotrGrześ ciebie po drodze zabierze, pójdziemy do Łazienek na dzięcioła zielonego ;)
dzięki chłopaki za zaproszenie - przemyślę to - oczywiście nie sam, gdzie są szczegóły ?
znajd chwilę czasu zdam relację z dzisiejszego dnia - niestety lekkie rozczarowanie.
pzdro
Ja już pakuję sprzęt na jutrzejszą zasiadkę, a oczekiwanie na niedzielny poranek sięga zenitu. Dziś kumpel czatował w pojedynkę i przed naszą budą pojawiły się pierwsze Bieliki w ilości dwóch sztuk. Tradycyjnie na dniach zamieszczę relację z zasiadki.
Czekam na "Białasy" tylko nie skop kadrów ;)
Ja wszedłem dzisiaj koło 10-tej (myszak w oddali odlatywał) z 15 min mocowania kuraków, wchodzę do budy i ładuję się w nowy nabytek - śpiwór, w tym czasie słyszę po raz pierwszy głosy kruków - jakbym rozumiał ich mowę - było to ironiczne nabijanie się ze mnie albo z mojej budy :evil: i tyle je widziałem. Po 1,5h zleciał myszak ledwo usiadł, spojrzał się w bok i juz go nie było - odleciał jakieś 70m na drzewo, po 15min poleciał w las. Podobna sytuacja była za następne 1,5godziny - czyli coś mu nie pasi..
Sójki na okrągło, żadnych wron, srok itd. oraz drobnica - ale także jestem rozczarowany bo nic nowego nie zalatuje, dziwię się ciągle, że nie ma dzięciołów.
Sójeczka środowiskowo (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-50453)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2010/12/thumb_sojka_adna045706ssssss-1.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-50453)
Piotr Grześ
4.12.10, 19:38
A ja dzisiaj spacerowo.
Sikorka
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img8.imageshack.us/img8/4070/26861597.jpg)
i Raniuszek
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img230.imageshack.us/img230/3703/52224376.jpg)
no proszę, jak na "spacerowe" to bardzo ładnie.
P.S. - wybierasz się na zlot, czy jedziesz swoim autem ? znalazły by się dwa miejsca ? (lub może jedno)
pzdr
Piotr Grześ
4.12.10, 19:58
kasprzyk - wybieram się, ale nie wiem jescze czy samochodem, czy pociągiem z Poznania.
A ja dzisiaj spacerowo.
...
i Raniuszek
Ładny ptaszek. Jaki jest duży?
Piotr Grześ
4.12.10, 23:51
Ładny ptaszek. Jaki jest duży?
helmuth - Raniuszek to malutki osobnik, z dość długim ogonkiem 14-16 cm.
Ja wszedłem dzisiaj koło 10-tej (myszak w oddali odlatywał)
Szkoda twojego zachodu. Albo trzeba przed wschodem albo druga osoba Cię odprowadza. Przy wchodzeniu w dzień bez ,,asekuracji" nic nie zdziałasz. Poza tym możesz sam sobie załatwić budę - nic konkretnego Ci już nie usiądzie, a jak już kruki wyczaiły że człowiek się chowa to po ptokach.
Szkoda twojego zachodu. Albo trzeba przed wschodem albo druga osoba Cię odprowadza. Przy wchodzeniu w dzień bez ,,asekuracji" nic nie zdziałasz. Poza tym możesz sam sobie załatwić budę - nic konkretnego Ci już nie usiądzie, a jak już kruki wyczaiły że człowiek się chowa to po ptokach.
no to pocieszony nie jestem.
Tak jak pisałem, kruki skapowały o co chodzi, ale skoro mimo wszystko przylatywał myszak, to chyba mnie nie zakapowały ? ;)
Myszakowi daj podjeść. Jak zacznie wcinać - jest twój. Możesz wtedy trzaskać seriami :-)Kruki są cwane. Jak zorientują się, że z Twojej strony nic im nie zagraża to mogą przylatywać. Kruki przy budzie to średnich rozmiarów książka :-) Musisz też dać im spokój do pierwszych kęsów. Wchodząc przed świtem masz większe szanse na ptaki, będzie ich więcej, wcześniej zaczniesz fotografować( po wejściu za dnia masz przerwę minimum 40min, czasem 1.5godz.). Gorsze od wchodzenia za dnia jest tylko wyjście za dnia. Chyba, że ktoś Cię wyciągnie.
Piotr Grześ
5.12.10, 16:03
Dzisiejsze.
Kowalik.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img16.imageshack.us/img16/9693/76964092.jpg)
Sikorka bogatka.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img39.imageshack.us/img39/9405/38006615.jpg)
Sliczota ptaszynka , malutkie ale jesli wolno :grin: lekko przod przeswietlony czy za jasny - sam nie wiem czego ja tak to widze. ? :wink:
Nie zdazylem napisac pierwszego komentarza a tu druga ptaszykna , a tutaj jeli wolno lekko za ciemno na oczkach , wiem trzeba mnie okrzyczec :mrgreen:
Ale kadry miodzio, kolorystyka , jak u nas mawiaja zazdraszczam ci...:cool:
Piotr Grześ
5.12.10, 16:07
Światło było bardzo kiepskie dzisiaj i może dlatego takie efekty.
Światło było bardzo kiepskie dzisiaj i może dlatego takie efekty.
Tego jestem pewien , masz racje - ale lowy udane , az mi narobiles apetytu. :grin:
Podwieszony karmik i takie efekty, muszę patent PG wykorzystać.
Mam przeciek! Czekam na bieliki Lukasa :)
Dzisiejsze kadry z "zasiadki życia":
Bielik statycznie.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img153.imageshack.us/img153/3826/bielikimg1791.jpg)
Bielik dynamicznie.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img197.imageshack.us/img197/4336/bielikimg1902.jpg)
Jest co podziwiać ! Pewnie satysfakcji nie da się ująć słowami !
Pozdrawiam
rumpel
Piotr Grześ
5.12.10, 20:51
lucas_g - szczere gratulacje. Piękny ptak i znakomite zdjęcia!
Także moje gratulacje!, napisz coś więcej o okolicznościach.
pzdr
lucas_g to się doczekałeś, świetne ujęcia, mam nadzieję że będą kolejne.
Chyba na wiosnę gdzieś pod 3city będę musiał czatownie postawić. Może ktoś do spółki chętny?
Świetne Bieliki, gratulacje. Od godziny zaglądałem na formu z ciekawości czy Ci się udało.
Fotki Piotra Grzesia, też są fajne.
Dzisiejsze kadry z "zasiadki życia":
Bielik statycznie.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img153.imageshack.us/img153/3826/bielikimg1791.jpg)
Bielik dynamicznie.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img197.imageshack.us/img197/4336/bielikimg1902.jpg)
Pięknie!
Gratuluję i pozdrawiam.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
A ja dzisiaj spacerowo.
Sikorka
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img8.imageshack.us/img8/4070/26861597.jpg)
i Raniuszek
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img230.imageshack.us/img230/3703/52224376.jpg)
A takiego "wynalazku" (raniuszek) - tom nie widział. Albo trza rano wstawać, albo to "zachodni" ptaszek:wink:
Fajne foto.
Pozdrawiam.
Wystarczy, ze przyfilujesz sikory bo bardzo czesto koegzystuja:))
pozdro
Piękne ptaszysko. Brawo! Światełko sprzyjało i fantastycznie to wykorzystałeś.
Extra bielisko. Podjadł?
Oczywiście. Zaczęło się przed ósmą. Przed budą zrobiło się kompletnie pusto, a na drzewie zagościł młodzian. Przetrzymał nas prawie dwie godziny, by migawki mogły wyzwolić się po raz pierwszy. Lecz nie żerował długo, gdyż jego miejsce zajęły dwa dorosłe osobniki. Zaczęło się od nalotów na nęcisko. Pierwszy ze starszyzny zawitał przed budą ok. 10.30. Rozwijałem w tym czasie kanapkę :-D Potem działo się tyle, że nie jestem w stanie tego opisać m. in. naloty na nęcisko, walki lub przepędzanie lisa. Po południu zawitał drugi młodzian, dołączając do trzech pozostałych osobników. Wychodząc z czatowni musieliśmy spłoszyć jednego z nich, gdyż było już ciemno, a ten nie chciał opuścić pobliskich drzew. Do pełni szczęścia zabrakło nieuciętych kadrów dynamicznych. Przykład poniżej:
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img84.imageshack.us/img84/6446/img19160.jpg)
............. Do pełni szczęścia zabrakło nieuciętych kadrów dynamicznych. ...
Lucas_g ,stałeś się już wybredny. Nie jeden by pozazdrościł takich kadrów - ja oczywiście też
lucas_g> gratuluję :grin:
Takie ptaszysko w naturze, to jest coś! Na tym trzecim szkoda, że nie "zmieścił się" w kadrze :wink:
Jestem pod wrazeniem ,gratki , przesuper....:):):)
Ekspresja ptaszyska na ostatniej focie rekompensuje obcięte skrzydła. Nie wydaje mi się że to błąd, tym bardziej że końcówki skrzydeł wychodzą delikatnie poza GO. Fantastyczna fota.
Z jakiej odległości go fotografowałeś, że nie zmieścił się cały w kadrze?
Byłem wczoraj namierzyć miejscówę i znalazłem naturalny teren po karczowanym lesie, lekko wznoszący się ku górze, niestety z mizernym tłem. Plusem mogą się okazać poprzewracane konary drzew i powalone drzewo za którym zamierzam zrobić czate. Konar w odległości ok 20m nie mieścił się w kadrze i zastanawiam się jaka powinna być odległość by sfotografować Bielika z rozpostartymi skrzydłami.
Dla siebie wybieram 2 z pierwszej serii. Gratuluję !
Konar w odległości ok 20m nie mieścił się w kadrze i zastanawiam się jaka powinna być odległość by sfotografować Bielika z rozpostartymi skrzydłami.
Oczywiście zależy to od ogniskowej, jaką się dysponuje. Myślę, że 30m to jest w sam raz.
Z tego co zaobserwowałem, Bieliki mają bardzo duży rozrzut w porównaniu z myszakami. Potrafiły siadać parami 50m przed czatownią, potrafiły siadać i 15m przed budą, mocno z lewej lub z prawej, tak że ledwie je widzieliśmy. Generalnie nęcisko będzie oddalane już trzeci raz w tym sezonie.
Kowal73, jeśli szukasz dobrej miejscówki na drapole, szukaj otwartych pól z niewielką ilością drzew. Nie będziesz miał wtedy cienia, a drople będą czuły się bezpiecznie, mając duże pole widzenia.
Co do ogniskowej to z tego co pamiętam mamy identyczną chyba że coś się pozmieniało u ciebie. Ja po kropie dysponuje nadal 640 :)
Co do terenu to jednak będę musiał zweryfikować miejscówe. Będzie za mały teren. Zasugerowałem się powyrywanymi konarami, które idealnie by się nadawały dla bielików i myszaków ale jak zrobiłem parę próbnych zdjęć to ledwo mieściły się w kadrze.
kowal73, musisz jeszcze podjąć decyzję odnośnie nastawienia na ujęcia dynamiczne lub statyczne, bo odległość nęciska od budy powinna się znacząco różnić. Oczywiście nęcisko można przenosić, tak jak my to robimy.
Ostatnio pisałem, że napiszę na temat przydatności wkładek chemicznych.
W niedzielę rano termometr w samochodzie pokazywał -20C. Po czterech godzinach siedzenia zainstalowałem wkładki. Grzały ok. 50 min znacznie poprawiając ciepłotę stóp. Ogólnie ich zastosowania odczuwałem ok. 2h, więc ich przydatność jest ok.
Widziałem na FP kolesia, który wykorzystywał namiot do focenia i osiągnął zaskakująco dobre efekty. Zastanawiam się nad zastosowaniem takiego patentu. Mam namiot który się sam rozkłada (gorzej niestety ze składaniem tego badziewia :) ). Znalazłem właśnie baaardzo dużą przestrzeń, posadzony młodnik, wydaje się że to w sam raz na fotografowanie drapoli. Namierzyłem myszaki i wiem że w pobliżu żerują bieliki, informacja od leśniczego. Wczoraj szukając miejsca co rusz natrafiałem na watahy dzików od 2 do 12 szt poruszających się opodal, parę saren, zając szt jedna. :). Dojazd ok 20 min samochodem i ok 20 min spacerkiem w lesie. Śladów ludzi brak.
Gratuluję, świetnie zdjęcia !
Widziałem na FP kolesia, który wykorzystywał namiot do focenia i osiągnął zaskakująco dobre efekty. Zastanawiam się nad zastosowaniem takiego patentu. Mam namiot który się sam rozkłada (gorzej niestety ze składaniem tego badziewia :) ). Znalazłem właśnie baaardzo dużą przestrzeń, posadzony młodnik, wydaje się że to w sam raz na fotografowanie drapoli. Namierzyłem myszaki i wiem że w pobliżu żerują bieliki, informacja od leśniczego. Wczoraj szukając miejsca co rusz natrafiałem na watahy dzików od 2 do 12 szt poruszających się opodal, parę saren, zając szt jedna. :). Dojazd ok 20 min samochodem i ok 20 min spacerkiem w lesie. Śladów ludzi brak.
Namiot + folia + maskowanie i będzie cacy. Uważaj, bo te 20 min spacerkiem może wykończyć jak będziesz musiał dorzucić padło. Od razu po ustawieniu budy wbij jakiś patol/konar na siedzące ptaki. Padlinę podkładaj w dwóch miejscach na przeciw budy. Jedno blisko na portrety i drugie dalej na akcje. Rozstaw je po V tak, żebyś nie musiał zbyt szeroko machać obiektywem. Bielik, który siedząc mieści się w kadrze po starcie wyłazi skrzydlami na boki.
Na kilka bielików odległość na akcje to około 50-70m inaczej poobcinasz. Popatrz na foty M.Pomaskiego - 500/4 + TC1.4 i 4-5 ptaków w kadrze. To było daleko.
lucas_g > masz 3-4 ptaki na miejscu. Rzuc padło 1) 15m, a 2) 50m od budy. Którego odgonią z 50m podejdzie Ci na 15m .
Piotr Grześ
6.12.10, 18:51
Widziałem na FP kolesia, który wykorzystywał namiot do focenia i osiągnął zaskakująco dobre efekty. Zastanawiam się nad zastosowaniem takiego patentu. Mam namiot który się sam rozkłada (gorzej niestety ze składaniem tego badziewia :) ). Znalazłem właśnie baaardzo dużą przestrzeń, posadzony młodnik, wydaje się że to w sam raz na fotografowanie drapoli. Namierzyłem myszaki i wiem że w pobliżu żerują bieliki, informacja od leśniczego. Wczoraj szukając miejsca co rusz natrafiałem na watahy dzików od 2 do 12 szt poruszających się opodal, parę saren, zając szt jedna. :). Dojazd ok 20 min samochodem i ok 20 min spacerkiem w lesie. Śladów ludzi brak.
To ja Ci zacny namiot kupuję, a Ty go badziewiem nazywasz, no kowal, masz przechlapane:)
Konar musi być nisko ułożony, by niebo nie właziło w kadr jak coś nań klapnie.
W zał.:
1) Buda typ szybki - świerkowe gałęzie, najpierw długi, potem drobniejsze. W środku namiot 1,2x1,2m i czarna folia izolacyjna/budowlana
2) patol/konar. Średnicy jakieś 15/10cm - bielik musi na czymś klapnąć a im cieńsza gałąź tym gorzej to wygląda.
Poza tym zwracać trzeba uwagę na tło - w miarę jednolite, z drzewami w tle ( przy fotach w locie niebo nie wchodzi w ujęcie.)
przygotowuje czate na bazie namiotu, zobaczymy co się uda zdziałać
Piotr Grześ
7.12.10, 18:26
Z dzisiaj:
Bogatka:
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img715.imageshack.us/img715/3862/26626643.jpg)
Kowalik:
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img140.imageshack.us/img140/4927/18048769.jpg)
Kos:
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img526.imageshack.us/img526/536/29344137.jpg)
dr_feelgood
9.12.10, 08:24
kosa kontrasty, kosa pomarańcz, to mnie urzeka :)
kosa kontrasty, kosa pomarańcz, to mnie urzeka :)
DOKŁADNIE! świetny jest :grin:
...kosa pomarańcz, to mnie urzeka :)Ciekawe! Większość tych, które widzę tutaj, ma żółte dzioby i obwódkę oka.
Od czego to zależy? Od wieku?
Ciekawe! Większość tych, które widzę tutaj, ma żółte dzioby i obwódkę oka.
Od czego to zależy? Od wieku?
To samce takie ładne są:-P
Witam wszystkich miłośników "foto łowów".
Sam od dawna interesuje się tego typu fotografią . Niestety ograniczenia sprzętowe i czasowa na razie nie pozwalają mi na pochwalenie się jakimiś osiągnięciami w tym temacie. Chciałbym jednak dorzucić swoje trzy grosze
do tego tematu. Moje spostrzeżenie to tylko teoria nie poparta praktyką.
Oglądając Wasze zdjęcie z zasiadki na drapieżne ptaki wabione padliną
zauważyłem,że często cały urok psują wystające szczątki owej przynęty.
Może było by lepiej przynętę położyć poniżej poziomo "0" czyli w małym dołku,
tak aby nie "łapała" się w kadrze. Z powietrza i tak będzie widoczna dla drapieżników a nie będzie psuła całego kadru. Co o tym sądzicie ?
Witam wszystkich miłośników "foto łowów".
Sam od dawna interesuje się tego typu fotografią . Niestety ograniczenia sprzętowe i czasowa na razie nie pozwalają mi na pochwalenie się jakimiś osiągnięciami w tym temacie. Chciałbym jednak dorzucić swoje trzy grosze
do tego tematu. Moje spostrzeżenie to tylko teoria nie poparta praktyką.
Oglądając Wasze zdjęcie z zasiadki na drapieżne ptaki wabione padliną
zauważyłem,że często cały urok psują wystające szczątki owej przynęty.
Może było by lepiej przynętę położyć poniżej poziomo "0" czyli w małym dołku,
tak aby nie "łapała" się w kadrze. Z powietrza i tak będzie widoczna dla drapieżników a nie będzie psuła całego kadru. Co o tym sądzicie ?
Z padliną robię tylko wtedy, jeżeli mam na ,,rozkładzie" coś naturalnie padłego - dzikiego ( dzik, łoś, jeleń, sarna, lis itd.). Normalnie robi się fot. wokół mięcha. Ptaki walczą, przechadzają się, lądują obok padliny i wtedy robi się najlepsze zdjęcia.
Wczoraj zaliczyliśmy kolejną zasiadkę. Scenariusz tak jak co tydzień czyli zaczęło się od srok i wron. Potem na scenę wkroczyły myszaki. Po ósmej zrobiło się pusto, co oznaczało przybycie pierwszego Bielika. Usiadł dumnie i pozwolił zrobić sobie kilka ujęć. Potem liczba Bielików wzrosła do czterech, lecz przesiadywały na pobliskich drzewach i co jakiś czas nadlatywały chwytając z powietrza porcję przynęty. Pojawił się również lis i sarenka, lecz w znacznej odległości od czatowni. Temperatura plusowa i padający deszcz nie sprzyjały żerowaniu Bielików, więc ruch przed budą był marny. W ten sposób zleciał cały dzień.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img258.imageshack.us/img258/7381/bielikimg1974.jpg)
Niestety u mnie puchy, żarło znika ale nie widać ruchu.
lucas_g > jak bieliki porywają padło to je powiąż do kupy i umocuj do jakiegoś pala.
lucas_g > jak bieliki porywają padło to je powiąż do kupy i umocuj do jakiegoś pala.
Masz rację, poza tym wrony rozciągają padło i po paru godzinach robi się niezły syf na scenie.
Przy drobnej padlinie bieliki zawsze będą wolały porwać ochłap niż usiąść i zjeść.
Dziś pierwszy raz zasiadłem w czatowni. Nęciłem dopiero 1,5 tygodnia więc wiele się nie spodziewałem. Dotarłem na miejsce po 9.00, trochę późno, ale ponieważ mniej więcej o tej porze wykładam 2 razy w tygodniu żarełko uznałem, że ptaszorów nie przepłoszę. Myszak przyleciał po 20min a w zasadzie 2. Jeden ucztował a drugi "pilnował" w powietrzu i tak na zmianę. W zasadzie to wszystko + drobnica tj sójki, sroki i sikorki. Myślę, że jak na początek nie jest źle.
pozdrawiam BP
Powiem nawet, że jest dobrze. Pewnie lepiej będzie jak zaczną siadać na patyku by tłem była linia lasu w znacznej odległości pięknie rozmyta, wyjdzie piękne słońce a one będą pozować i urządzać bitwy między sobą :) Pewnie się doczekasz.
Piasbog, wchodzenie do czatowni o 9.00 rano to zdecydowanie za późno. Jeśli chcesz focić tylko myszaki to ok., ale jeśli zależy Ci na krukach, bielikach czy jastrzębiach to myślę, że najpóźniej o 6.30 powinieneś siedzieć już w budzie.
W końcu i mi sie udało pierwszy raz w tym roku zasiąść.
W sumie jestem zadowolony z zasiadki, aczkolwiek walk nie udało mi się w dobry sposób pokazać. Może po świętach znajdę jeszcze chwile na zasiadkę. No i słońce jest potrzebne. Bez słońca zdjęcia są o wiele słabsze. Pozdrawiam wszystkich ptasiarzy.
chimol, trójeczka bardzo dobra.
Trójeczka - znakomita!
Gratuluję refleksu.
Pozdrawiam.
Fajne, solidny "patol" znalazłeś do pozowania dla ptaszorów :wink:
Jestem pod wrażeniem trójeczki
Jestem pod wrażeniem 2-ki, a trójka to już w ogole...
Pozdrawiam AP.
Dla urozmaicenia wątku prawdziwy rozbójnik, nie jakieś tam padlinożerne myszołowy :wink:.
Na kursie kolizyjnym z ważką.
Zdjęcie z lipca 2010 r.
Jeszcze trzy foty z ostatniej zasiadki
Chimol następne fajne ujęcia i znowu trójeczka najlepsza, śnieg w tle dodaje smaku.
Chimol, fajne foty. A ja mam mam mały problem z kolejnymi ujęciami. Do czatowni idę przez las ok, kilometra, przyjemny spacer po leśnej drodze osłoniętej od wiatru. Tylko myszaki chyba przyzwyczaiły się, że po wyłożeniu żarełka odchodzę tą samą drogę. Wczoraj zasidałem o 6.30, a mimo to ptaki były nerwowe, odlatywały po kilku sekunadach - coś im wyraźnie nie pasowało. Będą musiał spróbować z "odprowadzaczem".
Wczoraj zasidałem o 6.30, a mimo to ptaki były nerwowe, odlatywały po kilku sekunadach - coś im wyraźnie nie pasowało. Będą musiał spróbować z "odprowadzaczem".
O 6.30 jest na tyle ciemno, że raczej nie ma to znaczenia. Ja ostatnio byłem o 7.30, spłoszyłem kruki, a one i tak żerowały o myszakach nie wspominając. Wychodząc z czaty zawsze płoszę myszaki i nigdy nie ma problemu z ich brakiem przy następnych zasiadkach.
Jeśli twierdzisz, że były nerwowe, to obstawiałbym lisa, który być może zwęszył padlinę i kręcił się w pobliżu.
Mi również wydaje się, że to wina innego zwierza. Kolejnym powodem może być zmiana wyglądu czatowni albo zbyt gwałtowne ruchy obiektywu? Wiele może być przyczyn. Nie poddawaj się. Ja się szykuje na kolejne wyjście po "sylwku". Życzę więc Tobie i sobie powodzenia i szczęścia
Świetny ten portrecik "2".
Pozdrawiam.
Podoba mi sie caly ostatni secik:)
pozdro
Lucas_g, Chimol; lisy intensywnie wykradają wyłożoną przeze mnie padlinę, może też dochodzić do jakichś potyczek bo na śniegu są ślady wydartej turzycy i faktycznie to może być przyczyna. Czatownia była nie przebudowywana, w okienku zostawiam zawsze butelkę imitującą obiektyw. Sójki od podliny zawsze odlatują w kierunku czatowni, czyli jest już to stały element krajobrazu. Planuję posiedzieć nim się pogoda zepsuje - zobaczymy.
To i się dopisuje
Na zasiadki nie chodzę, czatowni nie mam ,ale jak zwierz sam pod obiektyw podchodzi to czemu nie:)
Wspomnienie z wakacji
Rekonwalescencja:))
http://i30.photobucket.com/albums/c303/Lobos_os/Zwierz/Zwierz-01.jpg
Och Daniel....
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://i30.photobucket.com/albums/c303/Lobos_os/Zwierz/Zwierz-02.jpg)
Bonusik
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://i30.photobucket.com/albums/c303/Lobos_os/Zwierz/Zwierz-03.jpg)
https://forum.olympusclub.pl/%3Ca%20href=%22http://s30.photobucket.com/albums/c303/Lobos_os/Zwierz/?action=view&current=Zwierz-01.jpg%22%20target=%22_blank%22%3E%3Cimg%20src=%22 http://i30.photobucket.com/albums/c303/Lobos_os/Zwierz/Zwierz-01.jpg%22%20border=%220%22%20alt=%22Photobucket%22 %3E%3C/a%3E
Esjot - może coś więcej na temat tych fotek - takie okazy same podeszły ? :eek:
na zlot jedziesz ?- będzie o czym pogadać ;)
No prawie same.Czasami trzeba było parę kroków do nich podejść:)
To wyżej to tylko kilka fotek z wakacyjnej wizyty w Kadzidłowie na Mazurach-i wszystko jasne:).
http://www.przewodnik.e-mazury.com.pl/kadzidlowo/
P.S
Niestety na zlot nie dam rady:cry:
Chimol Świetny balet na jedynce, z trójki bije majestat. Gratuluję.
Pozdrawiam AP.
Dzisiaj dość przypadkowo spotkałem krogulca. Jak co roku dokarmiam ptaki i gdy szedłem dosypać "ćwirkom" słonecznika, zauważyłem przyczajonego sokoła. Myślałem, że odpoczywa po nieudanym polowaniu i dopiero po chwili zorientowałem się, że łowy właśnie trwają. Dobrze, że miałem aparat. Kilka zdjęć udało się cyknąć, chociaż niestety sam atak na wróbla był tak błyskawiczny, że nawet nie zdążyłem się "złożyć".
Jak na zdjęcia z przypadku, pierwsze jest bardzo dobre. :wink:
Na kolejnych trochę brakuje światła, ale kadry są przednie.
Pierwsze jest świetne.
Pozdrawiam.
Bardzo ciekawy moment złapałeś, gratulacje.
Pierwsze doskonałe, ozdobi galerie. Ostatnie dla mnie bomba, chociaż ja mam skrzywienie :)
Gratuluję spotkania i powiem, że "zazdraszczam" spotkania.
Pozdrawiam
Trzecie jest najciekawsze- krogulec wyglada jak szaman odprawiający jakieś tajemne obrzędy.
Moje się nie umywają- zawodnik za szybki jest, choć jak coś przekąsza można go pooglądać.
Witam, dzięki wszystkim za komentarze. Mi osobiście również najbardziej podoba się trójka - prawdziwy Generał von Szpon. 2 i 3 mają pokazać siłę tego ptaka. Byłem w szoku widząc jak dosłownie wyciągnął z jałowca wróbla. Zamieszczam jeszcze jedno zdjęcie, niestety bardzo kiepskie jakościowo, ale obrazujące jak wyglądała ta jatka. Dzisiaj rano krogi czatował znowu, przestałem dokarmiać drobnicę, bo wytłucze całe stodko - dla krogulca wróble i mazurki to przysmak.
Świetna historia, fotograficzna, jak widać zimą każdy korzysta z nadarzającej się okazji , a stołówka ma swoje piętra, dla niektórych niebezpieczne.
Gratuluję i pozdrawiam AP.
Jakoś mało zdjęć zimowych (oprócz ptaków) w tym wątku, więc zamieszczam kilka dokumentacyjnych ze spaceru.
Złowiłem pójdźkę w jej naturalnym środowisku. Technicznie marne, lecz gatunek na tyle rzadki, że się pochwalę.
Złowiłem pójdźkę w jej naturalnym środowisku. Technicznie marne, lecz gatunek na tyle rzadki, że się pochwalę.
gratki - załatw drabinę, może co s lepiej się uda ;)
Dziś w końcu na Podlasiu słońce, chyba najładniejszy dzień od nowego roku. Na taki dzień czekałem aby odwiedzić starorzecze Narwii. Mam takie miejsce gdzie zawsze można spotkać rodzinę bobrów, kozła lub ptaki.
Wybrałem się ok. 13.00, słońce świeciło w obiektyw, ale z innej strony podejść się nie dało - Narew mocno wylała. Poniżej kilka zdjęć, zapraszam do komentarzy.
pozdrawiam
BP
Już niedługo wrócą mrozy i poszalejesz. Na Narwi jest też sporo wydry. Powrót zimy dodatkowo mnie cieszy - wydłuża mi czas na przygotowanie bud wiosennych :-) Trzciny mam już połowę ale trzeba ją jeszcze w maty posplatać. Pojutrze śmigam na kilka dni ganiać żubry - muszę odpocząć od tej wody, bo już błony między palcami mi rosną. :-)
Lubię zaglądać na Wasze łowy...
Czy ktoś ma jakieś doświadczenie w fotografowaniu gronostajów, albo wiedzę na ten temat? Kilka dni temu na moim ogrodzie obserwowałem pięknego gronostaja, to było rano, oczywiście sprzętu nie miałem przy sobie, ale model aż się prosił o zdjęcia. Z tego, co czytałem ich aktywność jest raczej nocna. Czy jakieś przyczajki ;-) - w tym samym miejscu i porze mają szanse powodzenia? A może inne metody?
Bardzo mnie ucieszyło to spotkanie, kilka ładnych lat na ogrodzie nie widziałem gronostaja, wcześniej owszem.
Witaj,
Kilka razy spotkałem gronostaja, ale były to spotkania przypadkowe, żadnej powtarzalności i raczej w dzień. Nie będzie to chyba łatwy obiekt do fotografowania.
pozdrawiam
BP
Musisz teraz mieć stale przy sobie aparat.:mrgreen: Najpewniejsza metoda.:wink:
Piotr Grześ
12.02.11, 23:50
Dzisiaj korzystając z ładnej pogody udało mi się ustrzelić pełzacza, ale nie wiem czy leśnego, czy ogrodowego. Są między nimi różnice, ale ja ich nie potrafię odróżnić.
Dzisiaj korzystając z ładnej pogody udało mi się ustrzelić pełzacza, ale nie wiem czy leśnego, czy ogrodowego. Są między nimi różnice, ale ja ich nie potrafię odróżnić.
Piękny okaz, po wstępnej analizie obstawiam że to model ogrodowy:)
Piotr Grześ
13.02.11, 00:52
Też mam takie wrażenie, bo ustrzelony w parku, a więc nie w lesie:)
Na 90% to Pelzacz lesny.
Jakby fota byla lepsza jakosciowo i kadr nieco inny mozna by na 100% zweryfikowac ktory.
pozdro
LOL lepsza jakosciowo hehe :P
Piotr świetna fotka :-)
I model, i fotka fajne - Piotrze.
Pozdrawiam.
Cześć,
Sięgnąłem do literatury, a tak konkretniej do "Ptaki Polski" A. G. Kruszewicza, Wyd. II, tom II, str. 150 - 152, sprawa nie jest prosta, najłatwiej rozróżnić te gatunki po śpiewie :grin: drugi sposób to pomiar długości dzioba i tylnego pazura :grin::grin:, ewentualnie trzeba porównać największe piórko skrzydełka itd.
Ogólnie rzecz biorąc sprawa nie jest prosta.
A zdjęcie extra.
Pozdrawiam
LOL lepsza jakosciowo hehe :P
Piotr świetna fotka :-)
Nie rozumiem dlaczego to LOL
A co powiesz o tej fotce tego samego ptaka:
http://www.slawekb.dphoto.com/#/album/d81b4i/photo/1503284/
pozdro
Cześć
Piotrze, szkoda że troszkę ostrość zwiała, u mnie też nie poszło idealnie.
Dzisiejszy na pewno leśny:
Pełzacz leśny (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-51984)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2011/02/thumb_pelzacz2136697_lesny_got-1.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-51984)
pzdr
Ciekawostka z włoskich stoków narciarskich :)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img257.imageshack.us/img257/9889/img13711a.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img502.imageshack.us/img502/4038/img13721a.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img546.imageshack.us/img546/7532/img13731a.jpg)
By kowal73 (http://profile.imageshack.us/user/kowal73)
85 i spore cropy
Ladna rodzinka z wloskich stokow...
świetne !
A u nas trzeba budy w lesie stawiać ;)
Kurcze ale mocny ten byk. Fajne spotkanie. Rozumiem, że ta buda to paśnik ?
pozdrawiam
BP
Buda to domek alpejski, co do stada to zachowanie nieco irracjonalne, ale co się dziwić jak nawet na trasach narciarskich można spotkać świstaki, które człowieka się nie obawiają. Jak nie strzelają to i zwierzyna mniej płocha.
Imponujacy rogacz. :grin:
Witam,
Po dłuższej przerwie znowu zanudzę Was relacją z ostatniego, niedzielnego wypadu na Bieliki. Ze względu na odwilż przerwaliśmy nęcenie, także do czatowni jechaliśmy po dwutygodniowej przerwie i tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co zastaniemy. Na miejscu byliśmy o 5.30 i rozłożyliśmy przynętę. W czatowni obsunęła się ziemia, która była dodatkowo zmrożona na kamień, także pozycje siedzące, które przyjęliśmy, były mocno niekomfortowe. O 6.00 siedzieliśmy już gotowi do focenia. Po dwudziestu minutach zjawiły się pierwsze myszaki w ilości trzech sztuk, a zaraz po nich zaczęły zlatywać się kruki. Wszystko potrwało bardzo krótko, przed budą zrobiło się pusto, co oznaczało przybycie pierwszego Bielika. Posiedział chwilkę na drzewie i cichutko jak duch wylądował osiem metrów przed budą. Był to największy Bielik jakiego widziałem do tej pory. Niestety, usiadł z boku poza zasięgiem obiektywu, co zaskutkowało brakiem fotek. Niedługo po jego przybyciu zjawiły się kolejne trzy Bieliki i uczta zaczęła się na dobre. W międzyczasie zrobiło się piękne światełko, Bieliki robiły naloty z powietrza, porywając porcje rosołowe, a my siedzieliśmy bez fotek. Po 10tej korpusów było już na tyle mało, że zainteresowanie Bielików spadło. W międzyczasie przejechał samochód za czatownią, płosząc całe ptactwo, jednak nie na długo. Po 13tej zamierzaliśmy skończyć zasiadkę. Nuda doskwierała na tyle, że zaczęliśmy oglądać jakieś bzdury na youtube. Ok. 13.30 kumpel zerknął co się dzieje i ku naszemu zdumieniu przed czatownią siedział Bielik. Odwrócił się do nas tyłem i zaczął iść w stronę przynęty, która się ostała, a był nią lis. Po chwili przed budą siedziały już trzy Bieliki w obecności kilku Kruków. Przy padlinie swoje miejsce zajął bysior z poranka. Pięknie ubarwiony, niesamowicie silny i bardzo agresywny. Nie pozwalał podejść pozostałym Bielikom nawet na trzy metry. Pierwszy raz miałem możliwość oglądania niesamowitych starć Bielików. Bysior skutecznie blokował ataki pozostałych dwóch, nie pozwalając odebrać sobie miejsca przy stołówce. Po jakichś dwóch godzinach odleciał, a o przynętę starły się dwa pozostałe. Ostatni Białas przetrzymał nas w czatowni do 17.20. Po wielu próbach porwania szczątek lisa, odpuścił. Po ponad 11 godzinach spędzonych w czatowni miałem dosyć wszystkiego.
Poniżej kilka fotek z zasiadki. Pozdrawiam wszystkich czatowników!!
1. Wypatrywanie nadlatującego rywala
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.freeuploadimages.org/images/y2o9mj6419oo6jbjwbf3.jpg)
2. Nalot
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.freeuploadimages.org/images/b63gq2a5scqh4siuxr54.jpg)
3. Unik
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.freeuploadimages.org/images/e3yep5qfo5px8yfsk4y.jpg)
4. Starcie
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.freeuploadimages.org/images/oaed8z9qdvisy03oubo.jpg)
5. Po odlocie "bysiora"
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.freeuploadimages.org/images/36m0866kxfmwf8f6.jpg)
6. Balet
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.freeuploadimages.org/images/cl6ly1xj5cc3v456sag.jpg)
3 i 6 wybieram, przednie kadry chciałoby się zobaczyć większe !
U mnie fotograficzna posucha ostatnio nawet zajrzałem do plecaka czy na obiektywie nie ma pajęczyny ;)
Pozdrawiam !!
Piekne zdjecia a po przeczytaniu opisu nabieraja dodatkowego sensu, nalot najciekawszy...
szuflada, dla podniesienia morale ;)
Bardzo lubię oglądać takie zdjęcia o ptaszkach a zwłaszcza drapieżnych życzę dalszych pięknych fotek pozdrawiam .
Kapitalne foty. Mi najbardziej podoba się 2 i 3. Gratuluję udanych sesji i konsekwencji. Moją czatownię zalała woda 3 tygodnie temu. Zrobiłem już jednak plany na przyszły sezon w temacie bielików, będę budował nową czatownię, tegoroczna jest za bardzo "leśna" i za bardzo narażona na zatopienie.
pozdrawiam
BP
wow, fotki bielików pierwsza klasa; dla mnie 2 i 3 są wypasione;
Łukasz - relacja, opis zdjęcia wręcz kosmiczne, chyba to najlepsza zasiadka jaka się Tobie do tej pory trafiła ? na prawdę wielki szacun, za zdjęcia i że dajesz radę tyle godzin w tej pogodzie wielkie uznanie!
Gratuluję !
szuflada, dla podniesienia morale ;)
Dzisiaj dla podniesienia morale zdruzgotanego przez bieliki ćwiczyłem zoom nożny i AF manualny :grin:. Myszołów nie chciał współpracować i zmiatał ile sił w skrzydłach. Nie lubi teleskopów:wink:.
Nadejdą jeszcze lepsze czasy...Wkrótce wiosna i wtedy się zacznie!
Kapitalne foty. Mi najbardziej podoba się 2 i 3. Gratuluję udanych sesji i konsekwencji. Moją czatownię zalała woda 3 tygodnie temu. Zrobiłem już jednak plany na przyszły sezon w temacie bielików, będę budował nową czatownię, tegoroczna jest za bardzo "leśna" i za bardzo narażona na zatopienie.
pozdrawiam
BP
Czytalem gdzies ze gosciu rozwiazal problem podtopien tak, ze po odsuszeniu budy, zalal betonem i ma spokoj z wybijaniem i podtapianiem na pare lat ;)
Pozdrowka
...chyba to najlepsza zasiadka jaka się Tobie do tej pory trafiła?
Zgadza się. Była to najlepsza zasiadka. Poza tym wyklarowała się pewna powtarzalność ogólnego zachowania Bielików, co daje możliwość lepszego przygotowania się do kolejnej zasiadki.
Co do samych fotek, wymagają na pewno ponownej obróbki pod duże wydruki, tak żeby model był doświetlony, a śnieg zachował swoją fakturę. Ja zawsze robię w RAWach, więc nie będzie z tym problemu, jedynie czasu brakuje, a ja już myślę o kolejnej zasiadce.
Gratuluję świetnych ujęć. :)
Dzisiejsze zdobycze: pokazywana wcześniej pójdźka i strzelony z ręki przelatujący jastrząb- niestety gadzina ustawiła się pod światło i na tle jasnej chmury.
Poluję teraz na wydrę, a przy okazji od czasu do czasu pod obiektyw wpada boberek.
pozdrawiam
BP
Fajna scenke upolowales...
Gratuluję spotkania. Pierwszy "bober" najbardziej mi się podoba.
Ale Ci się fajna scenka z bobrem w roli głównej trafiła : ) Gratuluję! : )
Pierwszy MZ najlepszy : )
Pozdrawiam : )
Trochę bałagan w kadrze, ale spodobał mi się ten raniuszek żerujący w gęstwinie modrzewi:wink:
Dzisiaj widziałem całe stadko tych sympatycznych maluchów, w drodze do czatowni - szkoda, że u mnie nie żerują. Właściwie jak to z nimi jest - są cały czas w jednym terytorium, czy przelatują wiele kilometrów ?
Właściwie jak to z nimi jest - są cały czas w jednym terytorium, czy przelatują wiele kilometrów ?
Sięgnąłem do paru książek- wynika z nich, że w zimie populacje wschodnie i północne odbywają nieregularne wędrówki. W zimie udało mi się kiedyś zobaczyć raniuszka czarnobrewego- właśnie zachodni podgatunek.
Dorzucam jeszcze bałaganiarską czeczotkę ze wspólnego z raniuszkami stadka.
roztoczol - dzięki za info
Dzisiejszy myszołów włochaty - leciał prosto na mnie, wreszcie usiadł w gałęziach. Niestety.
@kasprzyk: jesli sa to maja raczej jeden rewir i poza niego sie nie wypuszczaja (mowa o raniuszkach) jedyne co to penetruja go dosyc intensywnie, znaczy sie ciagle w ruchu
Raczej osiadly ptak, zwlaszcza na zachodzie europy na polnocy i poludniu migruje.
Czesto zyje razem z sikorami.
pozdro
dzięki nyny - zobaczę czy będzie ponownie w tym miejscu, ale raczej wątpię - bo raz widziałem je ze dwa lata temu przez chwilkę, i teraz ponownie.
pzdr
dzięki nyny - zobaczę czy będzie ponownie w tym miejscu, ale raczej wątpię - bo raz widziałem je ze dwa lata temu przez chwilkę, i teraz ponownie.
pzdr
U mnie dosyc popularny i mam conajmniej 3 miejscowki gdzie na bank w ciemno mozna jechac i sobie popatrzec.
Mam troche zdjec jednak zadne nie nadaje sie do publikacji.
pozdro
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.