Zobacz pełną wersję : Foto łowy
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
[
15]
Lisek i sarenka - piękne :)
Bardzo fajny wątek. Też coś pokażę:-)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4123916/dsc-3485/rozmiar/4)
Świetne foto.
Pozdrawiam.
Cześć
Dzisiejsze, wabione dźwiękiem.
Remiz (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-75752)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2014/04/thumb_Remiz_20144194811_1024-1.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-75752)
W sezonie zimowym chciałem skupić się na dzięciołach - niestety, pogoda nie sprzyjająca, brak czasu, no i szkodnik, którego jeszcze nie namierzyłem - najpierw wykradał słoninę z siatki na drzewie, teraz dalej sobie radzi ze specjalnie skonstruowaną klatką:
1 i 5 - znakomite.
Gratulacje i pozdrowienia.
remiz i piecuszek świetne
Gratuluję i remiza i piecuszka :)
a co do siatki, to nie jaki bezdomny ?
Kurczę Bodzip, niezręczne pytanie - bezdomny kto, co ?
Jestem prawie pewny, że jest to sprawka myszołowa. Mam nową czatownię kilkadziesiąt metrów od poprzedniej, tam także miałem siatkę na wkopanym kołku, w którą wkładałem porcje rosołowe. Chodziło o to, żeby żarcie nie zostało od razu porywane przez ptaki. Jeden myszołów wyspecjalizował się w otwieraniu (odginaniu tej siatki) nie jest to łatwa sprawa, przy mrozie, gołymi rękoma nie sposób tego zrobić - ale dla ptaków to nie problem w końcu mają szpony. W każdym razie jak przestałem wykładać porcje rosołowe, to zaczęła znikać słonina na drobnicę. W nowym miejscu jak widać na zdjęciu całkowicie zamknąłem siatkę, niestety nie przynosi to rezultatów.
Pozdrawiam
Kurczę Bodzip, niezręczne pytanie - bezdomny kto, co ?
Jestem prawie pewny, że jest to sprawka myszołowa. Mam nową czatownię kilkadziesiąt metrów od poprzedniej, tam także miałem siatkę na wkopanym kołku, w którą wkładałem porcje rosołowe. Chodziło o to, żeby żarcie nie zostało od razu porywane przez ptaki. Jeden myszołów wyspecjalizował się w otwieraniu (odginaniu tej siatki) nie jest to łatwa sprawa, przy mrozie, gołymi rękoma nie sposób tego zrobić - ale dla ptaków to nie problem w końcu mają szpony. W każdym razie jak przestałem wykładać porcje rosołowe, to zaczęła znikać słonina na drobnicę. W nowym miejscu jak widać na zdjęciu całkowicie zamknąłem siatkę, niestety nie przynosi to rezultatów.
Pozdrawiam
No właśnie, zaskoczony jestem, że ptak tak potrafi siatkę rozerwać. Przypuszczałem, że raczej człowiek.
Dlaczego bezdomny ? - u nas w Gorlicach jak ciężka zima była, to bezdomni łapali kaczki krzyżówki i je piekli na ognisku. Podobno mięso krzyżówek jest niesmaczne, nooo ale jak im denaturat smakuje :roll:
Cześć
Dzisiejsze, wabione dźwiękiem.
Piecuszek super!
No właśnie, zaskoczony jestem, że ptak tak potrafi siatkę rozerwać. Przypuszczałem, że raczej człowiek.
Dlaczego bezdomny ? - u nas w Gorlicach jak ciężka zima była, to bezdomni łapali kaczki krzyżówki i je piekli na ognisku. Podobno mięso krzyżówek jest niesmaczne, nooo ale jak im denaturat smakuje :roll:
Smutne to co piszesz. Myślałem, że może o bezpańskie psy chodzi - bo takie się zdarzają. To jest tylko zwierzak, na pewno ptak, przedtem żadnych śladów na śniegu, od dołu nawet wilczur w podskokach nie dosięgnie, człowiek to na pewno nie jest. Sam byłem pod wrażeniem tej rozerwanej siatki i to nie jeden raz.
pzdr
Inni pokazują ptaki, a ja postanowiłem pokazać swoją żmiję:-P Trochę jest zygzakowata:-)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4136265/dsc-3954/rozmiar/2)
Hmmm, skąd ja ją znam :roll:
Żmija super, choć chyba Bodzip ma inne zdanie :mrgreen:
Inni pokazują ptaki, a ja postanowiłem pokazać swoją żmiję:-P Trochę jest zygzakowata:-)
Żmijka bardzo ładna.
Hmmm, skąd ja ją znam :roll:
Nie, nie, tamta padła. Nie wiedziała na kogo się porywa:) No cóż, jej pech.
Inni pokazują ptaki, a ja postanowiłem pokazać swoją żmiję:-P Trochę jest zygzakowata:-)
bardzo ładna, bardzo. ja widziałbym ją całą ostrą
Żmija super, choć chyba Bodzip ma inne zdanie :mrgreen:Trzeci raz, już mam wprawę. Najtrudniej było pierwszy raz, w Bieszczadach, miałem 6 lat i niefajnie ze mną było. Pozostałe dwa razy, to już za czasów mojej aktywności na forum.
bardzo ładna, bardzo. ja widziałbym ją całą ostrąMusiał się bać trochę :D Żmije tak naprawdę bardziej się nas boją, niż my ich :)
Musiał się bać trochę :D Żmije tak naprawdę bardziej się nas boją, niż my ich :) No trochę tak. Takie dziwne uczucie ekscytacji połączonej z budyniem w nogach:-P Syk jest nie za bardzo przyjemny:-)
rybarobert
21.04.14, 21:24
Świąteczny spacerek, ale jaki udany :-)115646115647115648115649
Świetne kadry rybarobert.
Żmijka świetna.
Pozdrawiam.
Świąteczny spacerek, ale jaki udany :-)
Fajna rzekotka :grin:, jeszcze takiej nie spotkałem niestety.
rybarobert
21.04.14, 22:45
Fajna rzekotka :grin:, jeszcze takiej nie spotkałem niestety.
:-) nie jest to łatwe ale jak sie postarasz to spotkasz :-)
Świąteczny spacerek, ale jaki udany :-)115646115647115648115649
spora musiała być :) w tym roku nie spotkałem jeszcze .pozdr
Na świąteczny wyjazd do rodziny nie moglem zapomnieć o aparacie. W sobotę postanowiłem objechać wszystkie znane mi miejsca w okolicach Biebrzy i Narwi. Miałem dużo czasu i mijając jedną z wielu starych, opuszczonych stodół postanowiłem zobaczyć, co się dzieje w środku. Po wejściu okazało się, że jest dość jasno i ktoś tu mieszka, patrząc po licznych odchodach na belkach. Po kilku sekundach okazało się, kto jest mieszkańcem starej stodoły. Na najwyższej belce siedział ospały Puszczyk. Szybko pobiegłem po aparat i rozpocząłem sesję. Ptak pozwolił na ok. 40 ujęć po czym odleciał przez szczelinę między deskami. Wczoraj rano odwiedziłem starą stodołę raz jeszcze. Po przybyciu na miejsce okazało się, że Puszczyk siedzi na zewnątrz stodoły. Światło było cudne, ale on zajął miejsce od strony bardziej zacienionej. Wczoraj pozwolił tylko na kilka ujęć, za to miałem możliwość jego obserwacji w pełnej krasie w locie. Ptak niesamowity, a ja w maju odwiedzę go jeszcze kilkukrotnie. Poniżej dwa kadry. Pierwszy wewnątrz stodoły. Zdjęcie ciasno skadrowane, ale przy ogniskowej 400mm inaczej się nie dało.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://s1171.photobucket.com/user/lucas_g1/media/IMG_8958_zps32446212.jpg.html)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://s1171.photobucket.com/user/lucas_g1/media/IMG_8969_zps4db5b803.jpg.html)
Pozdrawiam
Eeeech - piękna ptaszyna i kadry cudne. Zazdroszczę i mocno gratuluję :)
Zmija miodzio, ale wole ja na focie niz w realu :-)
Hmmm, skąd ja ją znam :roll:
Z kieszeni? :-P
fazi75 żmija w dechę!
---------- Post dodany o 10:09 ---------- Poprzedni post był o 10:07 ----------
/.../Na najwyższej belce siedział ospały Puszczyk./.../
Pozdrawiam
Świetne strzały! Prośba: dołączaj zdjęcia do posta jako załączniki.
dłuższy czas cię nie było, ale warto było czekać. ten drugi puszczyk podoba mi się bardziej
Puszczyk Mister Universum :D
Puszczyk fajnie zapozował, super foty:grin:
Prośba: dołączaj zdjęcia do posta jako załączniki.
Da się zrobić ;-)
Dzięki za komentarze.
Świetne te foty "sowowe" :)
Gratuluję i pozdrawiam.
Pięknie, pięknie. Zazdroszczę.. Może jak ktoś jest przy forsie to by mnie adoptował. Nie jestem wymagający - OMD +xx-300 :)
Zacznę stodoły zwiedzać ;), fajny taki puszczyk, żmija także super!
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4179657/dsc-3948/rozmiar/2)
Oś jak żywy ;) Napisz coś o fotce, gdzie? kiedy? cokolwiek.
Kampinoski Park Narodowy(podobnie jak poprzednia żmija). Bardzo często wolny czas spędzam tam rowerowo. Niby w Kampinosie łatwo o łosia, jednak ja widziałem pierwszy raz. Dobrze, że zawsze mam z sobą aparat. Podszedłem bardzo blisko. Widać zwierz przyzwyczajony do ludzi, bo nie zwracał na mnie uwagi. Traf chciał, że tego dnia kilometr dalej spotkałem jeszcze jednego(chyba rocznego młodziaka) i tamten już nie bł taki miły. Szedł na mnie idziwnie kładł po sobie uszy więc uznałem, że czas spadać.
Fajne zwierzaki macie w lasach. Mnie wczoraj w lesie gonił pies postury niedźwiedzia :shock:. Na szczęście okazało się, że był przyjaźnie nastawiony i tylko mnie obślinił.
:)
Jakoś wesoło mi po Twoim wpisie się zrobiło, skojarzyło mi się z psiakiem z bajki Odlot :)
To jeszcze jedno łosiowe:-)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4135570/dsc-3944/rozmiar/2)
To jeszcze jedno łosiowe:-)
Fajny portret. Zrób powtórkę jak mu rogi wyrosną bo jakoś łyso wygląda :grin:.
:smile:
Jakoś wesoło mi po Twoim wpisie się zrobiło, skojarzyło mi się z psiakiem z bajki Odlot :smile:
Mi tam do śmiechu nie było gdy z krzaków wyskoczył na mnie zwierz wyglądający jak krzyżówka owczarka kaukaskiego z niedźwiedziem. Na szczęście chciał się tylko przywitać :grin:
Osiowo legitymacyjne świetne.
Puszczyk klasa, a gdzie takie stodoły można znaleźć ? Łoś i żmija również dobry świetne.. Pozdrawiam
Osiowo legitymacyjne świetne.
za romkiem, świetne
Ten pierwszy kadr z łosiem mbsz - świetny.
Pozdrawiam.
Oś jak żywy ;)
I prawdziwy:idea:
Kilka chwil z życia czarnej żmij zygzakowatej. Ponoć rzadsza odmiana, ale ja często spotykam:-) Jak łoś i poprzednia żmija ustrzelona w Kampinosie.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4182859/dsc-4024/rozmiar/2)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4157589/dsc-3997/rozmiar/2)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4182860/dsc-4038/rozmiar/2)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4182886/dsc-4011/rozmiar/2)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4182861/dsc-4067/rozmiar/2)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4157590/dsc-4022/rozmiar/2)
zapraszam:-)
Kilka chwil z życia czarnej żmij zygzakowatej. Ponoć rzadsza odmiana, ale ja często spotykam:-) Jak łoś i poprzednia żmija ustrzelona w Kampinosie.
zapraszam:-)
Śliczna jest.
Piękna żmijka, dobrze wiedzieć że są takie odmiany.
Fajna żmija, ja tylko czasem zaskrońca spotkam, choć może to i dobrze :grin:
Mi tam do śmiechu nie było gdy z krzaków wyskoczył na mnie zwierz wyglądający jak krzyżówka owczarka kaukaskiego z niedźwiedziem. Na szczęście chciał się tylko przywitać :grin:
Oczywista oczywistość, można się najeść strachu i to solidnie. Kiedyś opisywałem jak mnie zatkało kiedy byłem dokarmiać ptaki, po tamtym doświadczeniu jeszcze bardzie boję się samego siebie - a dokładnie mojej reakcji na ekstremalną sytuację - nogi odmówiły posłuszeństwa :)
Mi tam do śmiechu nie było gdy z krzaków wyskoczył na mnie zwierz wyglądający jak krzyżówka owczarka kaukaskiego z niedźwiedziem. Na szczęście chciał się tylko przywitać :grin:
Oczywista oczywistość, można się najeść strachu i to solidnie. Kiedyś opisywałem jak mnie zatkało kiedy byłem dokarmiać ptaki, po tamtym doświadczeniu jeszcze bardzie boję się samego siebie - a dokładnie mojej reakcji na ekstremalną sytuację - nogi odmówiły posłuszeństwa :)
Trzeba będzie się zaopatrzyć :shock::
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.bron.pl/media/catalog/product/2/_/2.2021_0-16062.jpg)
Mam coś mniejszego już od dawna, ale nie zawsze przy sobie.
Mam coś mniejszego już od dawna, ale nie zawsze przy sobie.
Też chyba się zaopatrzę w coś mniejszego, bo łażenie z "gaśnicą" średnio mi się widzi. I obyśmy nigdy nie musieli potrzeby użycia.
Piękna żmijka, dobrze wiedzieć że są takie odmiany.
te żmije leśne są niegroźne, jest taki gatunek żmij domowych. te są zabójcze:mrgreen:
te żmije leśne są niegroźne, jest taki gatunek żmij domowych. te są zabójcze:mrgreen: A masz fotkę takiej zabójczej, ku przestrodze? :mrgreen:
A masz fotkę takiej zabójczej, ku przestrodze? :mrgreen:
To jak z karmą, każdy ma swoją. :mrgreen:
To jak z karmą, każdy ma swoją. :mrgreen:
oooooo właśnie tak:wink:
To tak żebyście dziś o żmijach nie śnili:-P
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.fmix.pl/zdjecie/4135569/dsc-3932/rozmiar/2)
Powiem po "romkowemu" - adny oś :mrgreen:
Nieudane próby na kukułkę ;)
Oj! Chciałbym upolowac tak nieudany kadr!
Nie siada tam gdzie bym sobie tego życzył, będę jeszcze próbował, aczkolwiek nie wiadomo kiedy będzie czas.
Fajna jest. Z łowami foto tak już jest urok, że nie zawsze ptaszysko usiądzie gdzie nam by się chciało. Pozdrawiam
Oj tam ,oj tam - zaraz - nieudane :)
Samo wypatrzenie tej modelki to nie lada sztuka, a co dopiero fotki pstrykniecie.
Gratuluję i pozdrawiam.
Wyczytałem, że żywią się włochatymi gąsienicami, więc może zapoluj na to paskudztwo, połóż na tym patyku :)
Wyczytałem, że żywią się włochatymi gąsienicami, więc może zapoluj na to paskudztwo, połóż na tym patyku :)
Z tym polowaniem... a może lepiej nie :mrgreen:
A kukułka fajna, bardzo :D
Nieudane próby na kukułkę ;)
jest ok. to trudny "przeciwnik"
119100
A ja przed chwilą takiego osia upolowałem. ;)
Romek , to trwałe jest? . To może zamówię u Ciebie grip do epla5 . Zrobęi odcisk w plastelinie na wzór i bedzie komplet jak blat hassela czy hasel -blaTa :)
ile go drukowałeś ?
4h40min
romek, a ta drukarka działa na baterie, jakby nad wodą nic nie było to w trzcinach wydrukowałbym sobie jakąś czaplę długonogą - białą
romek, a ta drukarka działa na baterie, jakby nad wodą nic nie było to w trzcinach wydrukowałbym sobie jakąś czaplę długonogą - białą
Z UPSa pójdzie, to raptem od 5A do 16A na 12V. Wydrukujesz sobie pod warunkiem że czapla usiendzie i nie będzie wyższa niż 20cm ;)
fajny łoś, prawie pięć godzin czatowania, nieźle;)
Cześć
Kilka lat żyję z myszami w czatowni - do tej pory tylko je słyszałem - ich szelest, nigdy nie udało się zrobić nawet zdjęcia dokumentacyjnego.
Dzisiaj kiedy przygotowywałem się na dzięcioła, grając sobie w Angrybirds, patrzę mimo woli w jedno z okienek, a tam wyskoczyła sympatyczna mycha. O dziwo zatrzymywała się na piasku, chrupiąc słonecznik, po chwili wskakiwała w trawę i pojawiała się ponownie. Postanowiłem nie zmarnować okazji, wyszedłem z budy, trawę trochę rozgarnąłem i piasek, schowałem się ponownie, po minucie, dwóch - jest znowu :)
Warunki nie sprzyjały, zrobiłem kilka podobnych ujęć i myśląc, że gość będzie biesiadować tak do wieczora, odłożyłem aparat w oczekiwaniu na lepszy kadr - niestety po 5 -10 min mysz się schowała i już nie pojawiła - znowu przyjdzie dwa lata na okazję poczekać ;)
pzdr
Dzięciołek za to zapozował wspaniale.
Pozdrawiam.
Witaj. Ładne zdjęcia Kasprzyk prezentujesz. Będę częściej tu zaglądał.
Dzięki panowie.
Oczywiście cenniejsza dla mnie mysz, już się nie pojawiła, z dzięciołem też nie wszystko zagrało jest taki kadr:
Dzięcioł duży (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-76793)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2014/06/thumb_dzieciol_sroda_900-2.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-76793)
Oczywiście cenniejsza dla mnie mysz, już się nie pojawiła, z dzięciołem też nie wszystko zagrało jest taki kadr...
Ładne kadry z dzięciołem. Myszka się pojawi, mam u siebie ten sam gatunek od ponad roku, zawsze ją widuję wczesnym rankiem i wieczorem, podjada sobie ziarenka.
Pozdrawiam
lisiajamka1
11.07.14, 16:12
Odwiedziny w lisiejjamce :grin:
Lisek krąży od kilku miesięcy koło mojej posesji, w końcu odważył się wejść :)
O kurcze, cudny jest :mrgreen:
lisiajamka1
11.07.14, 16:21
Może być cudny, aby nie był wściekły :???:
Odwiedziny w lisiejjamce :grin:
Lisek krąży od kilku miesięcy koło mojej posesji, w końcu odważył się wejść :)
Trafił swój na swego:) Ładny, ale uważać trzeba.
Odwiedziny w lisiejjamce :grin:
Lisek krąży od kilku miesięcy koło mojej posesji...
Widać, że jakiś taki oswojony, ciekawie wygląda w pozycji siedzącej:)
Może być cudny, aby nie był wściekły :???:
Od razu o tym pomyslalem.
Znowu odkopuję wątek. Ja już jestem poza burtą ptasiej fotografii, ale cały czas śledzę poczynania bliższych i dalszych znajomych i chciałbym wspomnieć o wyróżnieniu na jednym z portali ptasiarskich dla naszego forumowego kolegi:
Zdjęcie dnia birdwatching.pl
http://www.birdwatching.pl/galeria/ostatnio-dodane/zdjecie/72944
kris70 brawo!!
Tylko pogratulować.
Brawo.
Pozdrówka.
Świetna fota Krisa, gratki.
Zasłużone wyróżnienie, gratulacje.
przyłączam się do gratulacji,
zdjęcie jest zauważone nie tylko u nas
brawo kris70
Świetne zdjęcie Kris, gratulacje. Suparaśny jest też prywatny lisek - lisijamki (nie mogłoby być inaczej). Pozdro
i moje gratulacje przyjmij, cudne te mgliste , znaczy się zamglone ptaszki są :cool:
Cieszy mnie to wyróżnienie na portalu BW ale pochwały i dobre słowo od starej wiary z tego forum cieszy jeszcze bardziej. Dzięki wielkie wam drodzy przyjaciele.
fota przednia - nie dziwi wyróżnienie :)
gratulacje - i cóż - czekamy na więcej ;)
Cześć
Na początku myślałem, że jest jeden, z czasem przyszła mała gromadka. Pochwalić muszę żonę, bo zrobiła obiad z którego nawet liski były zadowolone ;)
Nie obyło się bez zatargów który pierwszy ma zjeść.
Liski przecudne! Gratuluje spotkania. SUPER!!!:)
...Na początku myślałem, że jest jeden, z czasem przyszła mała gromadka...
Rewelacja, kapitalnie to wygląda:grin:
Pozdrawiam
Żarciem je przekupił, to mu ślicznie zapozowały. :mrgreen:
Świetne. :mrgreen:
Aleś sobie pohasał z tymi liskami. Super seria.:)
Śliczne urwisy. Gratuluję zdjęć :)
Fajne te maluchy, zdjecia super. Gratuluję i ja tego spotkania.
Nieczęsto takie spotkania się trafiają. Gratulacje, piękne zdjęcia :)
Nieczęsto takie spotkania się trafiają.
Mi to nawet nigdy :roll:,
spotkania zazdroszczę :grin:
Witam.
Wczoraj udało mi się trochę " pomęczyć "pewną rodzinkę Zauszników
148606148604148605148607148608
Pozdr.Krzysiek.
Warto było się pomęczyć, kapitalna seria :grin:
Nie będę oryginalny - coś pięknego :)
@kasprzyk - liski koncertowe :-) A one tak sobie samopas biegały w Twoim otoczeniu? Bo piszesz, że na obiad się załapały.
@kris70 - Czy ten starszy jegomość, czy może mama na plecach ma małego? Fota 3 i 4.
kris70 - piękne ujęcia!
Dziękuję za oceny moich lisków. To nie do końca jest tak, że spotkanie przypadkowe, w poniedziałek musiałem przygotować teren - to dalej jest ta sama czatownia, gdzie fotografowałem jenoty i "polowałem" na borsuki -
zrobiłem także nowe oczko wodne. Kilka krotnie w tym roku już robiłem zasiadki, nie długie 1,2godzinne - bez efektów. We wtorek podkarmiłem, w środę karma niestety nie zginęła, w czwartek już tak. Mimo wszystko wczoraj nie nastawiałem się, że coś przyjdzie, jednak się udało :)
lisiajamka1
30.05.15, 12:13
Witam.
Wczoraj udało mi się trochę " pomęczyć "pewną rodzinkę Zauszników
Piękna sesja :)
wspaniale, wspaniale!!!
i liski i zauszniki.
choć ptaszki ujęły mnie bardziej. z małymi po wykluciu - bezcenne chwile
tylko pozazdrościć
komu mogłem temu wyraziłem swój zachwyt:grin:
Cześć
Na początku myślałem, że jest jeden, z czasem przyszła mała gromadka. Pochwalić muszę żonę, bo zrobiła obiad z którego nawet liski były zadowolone ;)
Nie obyło się bez zatargów który pierwszy ma zjeść.
Pięknie uchwycone! Gratuluję!
Wspaniale te dwie serie - lisków i zauszników.
Serdeczne gratulacje dla autorów.
Pozdrawiam
Świetne sesje z liskami i zausznikami. Gratuluję i podziwiam.
kris70, ale kapitalną serię wrzuciłeś. Trójeczka najlepsza i jakościowo świetnie wyszły.
kasprzyk, doskonała sesja z liskami. Brawo!!
Witam.
Wczoraj udało mi się trochę " pomęczyć "pewną rodzinkę Zauszników
Pozdr.Krzysiek.
Bardzo udana i dopracowana seria, może album sobie nowy załóż w Galerii: "Zauszniki" i wrzuć tam całą serię?
Szkoda by któreś tam nie wylądowało.
Za takie piękności (+) w pełni uzasadniony.
Znakomite to foto kris.
Pozdrawiam.
Witam.
Wczoraj udało mi się trochę " pomęczyć "pewną rodzinkę Zauszników
148606148604148605148607148608
Pozdr.Krzysiek.
Ale fajne, pierwszy raz takie ptaszory widzę. :roll::mrgreen:
Bardzo dziękuję za tak pozytywne opinie odnośnie mojej serii z Zausznikami. Osobiście mam pewien niedosyt co do jakości, trochę też brakowało lepszego światełka.
Pozdrawiam kris.
Jeszcze jedno zdjęcie z piątku:
Lisek z tej samej sesji (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-80330)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2015/06/thumb_lis_na_wprost5295963got-1.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-80330)
Piękności ci on jest :) I "strzał" przedni.
Pozdrawiam.
Dzięki. Liski na razie się mnie nie boją, pewnie do momentu aż mnie zobaczą. Podchodzą na wyciągniecie ręki, nawet już nie reagują na gwizdanie i inne dźwięki którymi wymuszam, żeby spojrzały się w obiektyw.
Okazało się, że jest ich jeszcze więcej - dzisiaj przyszło 7 maluchów.
Dzisiaj w drodze powrotnej zachciało mi się odwiedzić rzekę Noteć - często tam zajeżdżam, niby twarda ubita droga, a tu dzisiaj zonk :cry: Prawdopodobnie robota bobrów, ziemia się zapadła, po wyciągnięciu auta, nadkole samo się zdemontowało ;) zderzak wyhaczył, nie wiem co jeszcze - jutro za dnia trzeba obejrzeć.
cześć,
Liski w zabawie - super!!!
Współczuje z powodu auta, może zmienić rejestracje? - na dziś mówi, że jak PeCH, to PeCH...
pozdr,
:) przypomniałeś mi pewnego inspektora, jak robiliśmy inwestycje w Stargardzie Szczecińskim, i przyjeżdżali pracownicy na budowę, to zawsze przygadywał; ooo pechy przyjechały ;)
liski są piękne.
a samochodu szkoda, to duży pech
Witam.
Wczoraj udało mi się trochę " pomęczyć "pewną rodzinkę Zauszników...
Bardzo dobre kadry, modele przepiękne, zwłaszcza młode, brawo!
Osobiście mam pewien niedosyt co do jakości, trochę też brakowało lepszego światełka.
Nie wiem, co ty chcesz od tego światła:)...
Dzięki. Liski na razie się mnie nie boją, pewnie do momentu aż mnie zobaczą. Podchodzą na wyciągniecie ręki, nawet już nie reagują na gwizdanie i inne dźwięki którymi wymuszam, żeby spojrzały się w obiektyw.
Okazało się, że jest ich jeszcze więcej - dzisiaj przyszło 7 maluchów.
Dzisiaj w drodze powrotnej zachciało mi się odwiedzić rzekę Noteć - często tam zajeżdżam, niby twarda ubita droga, a tu dzisiaj zonk :cry: Prawdopodobnie robota bobrów...
Ale niespodzianka, dobrze, że tylko takie szkody:???:
Pozdrawiam
Sorki za śmiecenie w wątku, ale może ktoś z Was będzie wiedział więc pytam z ciekawości. Co to za stworzenie od dwóch dni o tej porze może wydawać dość głośne i w sumie nieprzyjemne dźwięki. Dość regularny pisk, trwający około sekundy w interwale co kilka sekund. Słyszę to za oknem od strony krzaków/nieużytków.
Sorki za śmiecenie w wątku, ale może ktoś z Was będzie wiedział więc pytam z ciekawości. Co to za stworzenie od dwóch dni o tej porze może wydawać dość głośne i w sumie nieprzyjemne dźwięki. Dość regularny pisk, trwający około sekundy w interwale co kilka sekund. Słyszę to za oknem od strony krzaków/nieużytków.
Jeśli regularny pisk, i kaszel to teściowa. Można zastrzelić :)
luzaczek82
31.08.15, 09:30
Seria z liskami kapitalna,brawo...
Sorki za śmiecenie w wątku, ale może ktoś z Was będzie wiedział więc pytam z ciekawości. Co to za stworzenie od dwóch dni o tej porze może wydawać dość głośne i w sumie nieprzyjemne dźwięki. Dość regularny pisk, trwający około sekundy w interwale co kilka sekund. Słyszę to za oknem od strony krzaków/nieużytków.
Może młode Uszatki. Porównaj. http://www.xeno-canto.org/265279
(http://www.xeno-canto.org/265279)
Jeśli regularny pisk, i kaszel to teściowa. Można zastrzelić :)
W moim przypadku na 100% wykluczona ;-)
Może młode Uszatki. Porównaj. http://www.xeno-canto.org/265279
(http://www.xeno-canto.org/265279)
Dziękuję! Faktycznie długość i interwał się zgadza, chociaż na żywo dźwięk wydaje się bardziej doniosły. W sumie fajne sąsiedztwo, w poprzednich latach ich u mnie nie było.
Reszta zwierzątek po urlopie.
157773
Fajny lisek, co dostał za pozowanie ??? :mrgreen:
Ładny chudzina jest :)
Pozdrawiam.
Pomyślałem, że to dobry wątek dla wklejenia żółwi. Przy okazji wątek się odkurzy :-P
Jest ich kilka. Na pewno jest tam żółtobrzuchy (ten z wyciągniętą szyją) ale przed nim jest inny.
171648
Czy to jest błotny?
Może pomocny będzie spory krop tego zdjęcia.
171647
Pomyślałem, że to dobry wątek dla wklejenia żółwi. Przy okazji wątek się odkurzy :-P
Jest ich kilka. Na pewno jest tam żółtobrzuchy (ten z wyciągniętą szyją) ale przed nim jest inny.
171648
Czy to jest błotny?
Może pomocny będzie spory krop tego zdjęcia.
171647 U nas to takie tylko z akwarium...
U nas to takie tylko z akwarium...Żółtobrzuche? Tutaj też.
Same raczej nie przyszły z USA :)
Żółtobrzuche? Tutaj też.
Same raczej nie przyszły z USA :)Na oko żółtolicy, ale ja sie nie znam na nich.
Na oko żółtolicy ...Raczej żółtobrzuchy ale ten przed nim to kto?
na żółwiach się nie znam, ale..
ja bym się zastanowił nad tym, co jest w tej wodzie?
za czymś ta kolejka przecież jest
koło miejsca gdzie mieszkam są stawy, a w nich "dzikie" żółwie czerwonolice, w rozmowie z wędkarzami wyszło, że z roku na rok tych żółwi jest coraz więcej
http://www.salamandra.org.pl/obceczerwonolicy.html
z artykułu wynika, że jest to problem :(
Jakoś tu ucichło ostatnio.Warto by odświeżyć wątek.Może wrzucę coś od siebie. Jakieś cztery lata temu włóczyłem się po polach szukając nowych ciekawych miejsc do fotopolowań. Natrafiłem na niewielkie bagienko. Kilkadziesiąt metrów szerokie i jakieś trzysta parę długie.Całość położona w zagłębieniu o stromych brzegach i porośnięte łęgiem (tak to się chyba nazywa).Troszkę się tam pokręciłem i znalazłem obgryziony przez bobra pieniek. Pomyślałem, że to pamiątka po jakimś zabłąkanym boberku który tu kiedyś zabłądził i tyle go widzieli zwłaszcza, że pieniek nie był już świeży a resztą powalonego pnia dawno już się zaopiekowali miejscowi mieszkańcy. Dzień już się chylił więc trzeba było wracać do domu. Wróciłem tam po tygodniu z zamiarem dokładniejszego spenetrowania terenu. I opłaciło się. Gdy zszedłem trochę niżej zobaczyłem prawdziwą bobrową tamę, i to wcale nie taką starą jak wspomniany wcześniej pieniek. Nie miałem już żadnych wątpliwości. Tu ą bobry, tylko jak je upolować ? Chodziłem tam często. Bagienko zmieniało się na moich oczach. Coraz więcej było tam śladów żerowania ale dopiero po trzech latach udało mi się dorwać sprawcę całego tego zamieszania. Dzisiaj to miejsce zmieniło się całkowicie i nadal się zmienia. Bobry budują następną tamę tylko boję się co się z nimi stanie bo coraz więcej ludzi tam się kręci.
Bóbr świetny gratuluję spotkania
Cierpliwość się opłaciła, bardzo fajne zdjęcie boberka.
Bardzo fotogeniczne to rozlewisko i bóbr pięknie zapozował, brawo :)
Fajna relacja i fajne zdjęcia, szczególnie te z rzęsą na wodzie.
Tak, bober super, miejsce piękne. Populacja tych zwierząt moim zdaniem jest bardzo duża, w moich okolicach nadnoteckich ich działalność widać na każdym kroku, pomimo, że ma się wrażenie iż jest ich pełno wokoło, to jednak tylko raz w życiu go spotkałem w cztery oczy.
Bo bóbr europejski jest stworzeniem nocnym i bardzo rzadko pokazuje się w dzień. Odmienny tryb życia - dzienny - mają bobry północnoamerykańskie i tam dużo łatwiej je fotografować.
Tak, bober super, miejsce piękne. Populacja tych zwierząt moim zdaniem jest bardzo duża, w moich okolicach nadnoteckich ich działalność widać na każdym kroku, pomimo, że ma się wrażenie iż jest ich pełno wokoło, to jednak tylko raz w życiu go spotkałem w cztery oczy.
Tak masz rację. Bobry przez to,że są pod ochroną mocno się rozmnożyły i populacja ich rośnie ale w mojej okolicy jeszcze nie dawno ich nie było. Dlatego bardzo się cieszę z tego spotkania zwłaszcza, że jak kolega "wyszomir" wspomniał to stworzenie która preferuje nocny tryb życia. Nie wiem od czego zależy to czy pokaże się w dzień. Na "moim" bagienku spotkałem go dwa razy a raz słyszałem jak baraszkuje w wodzie. Za każdym razem było to pod koniec dnia ale czy to upodobania rodzinne, czy tylko kaprys tego nie wiem. W tym roku też spróbuje na niego zapolować. Zobaczymy co z tego wyjdzie.188150
w Poznaniu jeden żeruje nad Maltą.
Wieczorem robi się małą atrakcją, psy nie wiedzą jak się zachować - dziwnie pachnie nie ucieka - jednym słowem bardzo dziwny kot , turyści o niebo lepiej - wyciągają telefony i filmują a bóbr ma wszystkich w poważaniu i zajmuje się swoimi sprawami.
Witam.
Nie dawno w wątku "technika fotografowania ptaków" opisałem mój pomysł na budowę czatowni ze styropianu. Pomysł nie zdobył Waszego uznania choć mi on się nadal podoba, ale jak wspomniałem w ww.wątku nie mam własnego gruntu do jego zrealizowania. Drewnianej konstrukcji też na razie nie biorę pod uwagę żeby znów mi jej ktoś nie rozebrał na opał. Ale przecież coś trzeba mieć. Postanowiłem , że zbuduję czatownię w formie szałasu z materiałów które znajdę na miejscu. Tak więc nie włożyłem w tą konstrukcję ani złotówki. Nie użyłem tam ani jednego gwoździa , ani jednej zszywki i ani kawałka sznurka. Patyki na konstrukcje powiązałem pnączem którego tam jest pełno. Nie wiem jak ta roślina się nazywa ale jest dość mocna. Konstrukcja przetrwała trzy wichury i nadal stoi. Całość obłożyłem badylami suchego rdestu i obwiązałem przy pomocy owych pnączy wiązkami suchej trzciny. Podobnymi wiązkami zasłoniłam wejście żeby do środka nie przedostawało się zbyt dużo światła. W środku wykopałem i oszalowałem patykami dołek. Siadam na kawałku styropianu żeby nie złapać "wilka" a nogi wkładam do tego dołka i jest w miarę wygodnie. Dla niektórych takie warunki mogą być zbyt spartańskie ale to nie SPA. Jakieś pięć metrów przed czatownią wkopałem konar dla myszołowa i całość była gotowa. Jeszcze tylko trzeba było zatrzeć błotem lub ziemią miejsca ucinania patyków bo z dala błyszczały jak lusterka. Trochę pracy było ale zero kosztów. Najgorsze okazało się gdy spadł pierwszy śnieg. Dopiero wtedy zobaczyłem po śladach na śniegu ile tam przechodzi ludzi. Wcześniej widziałem tam tylko trzech spacerowiczów z psami. Z jednym nawet pogadałem bo zainteresował się moją pracą ale poza tym miejsce wyglądało na spokojne. Dopiero śnieg pokazał ,że jest ot szlak którym wędkarze chodzą nad Wisłę. Na szczęście oni okazali się nie groźni i mało zainteresowani moim miejscem. Mniej więcej raz w tygodniu podrzucałem tam trzy lub cztery porcje rosołowe. Niestety pogoda jakoś mi nie dopisywała aż do początku marca kiedy to wybrałem się na pierwszą zasiadkę. Przed samą zasiadką przychodziłem tam co dziennie przez pięć dni i przynosiłem po trzy porcyjki rosołowe. Rezultat i samą czatownię przedstawiam Wam do wglądu.
Fajna konstrukcja a i wyniki dyżuru w zasiadce całkiem przyjemne.
Patrzy na Ciebie :)
... masz plusa :)
trochę pracy Cię to kosztowało, ale i efekty czatowania są :)
Witam.
... Mniej więcej raz w tygodniu podrzucałem tam trzy lub cztery porcje rosołowe. Niestety pogoda jakoś mi nie dopisywała aż do początku marca kiedy to wybrałem się na pierwszą zasiadkę. Przed samą zasiadką przychodziłem tam co dziennie przez pięć dni i przynosiłem po trzy porcyjki rosołowe. Rezultat i samą czatownię przedstawiam Wam do wglądu.
Wytrwałość nagrodzona, ładne ujęcie.
Powodzenia.
Podziwiam za cierpliwość i pomysłowość. Efekt super!
Bardzo dobrze, zmień tylko konar na delikatniejszy.
Odnośnie bobrów, tak jak pisałem ich działalność widać w wielu miejscach, od lat widzę ślady po ich wycince drzew, a teraz dopiero odkryłem jak je poobserwować na żywo ;).
Nie wiem czy to przypadek, ale już 3-krotnie wraz z rodzinką mogłem pooglądać jak sobie gałązki skrobią, wystarczyło podjechać samochodem po godzinie 20-stej. Nie boją się samochodu, kieruję na nie światła i tak od niechcenia chwile sobie siedzą, później powoli jakby im coś delikatnie nie pasowało schodzą do wody i płyną spokojnie, wystarczy jednak otworzyć drzwi od auta i postawić nogę na gruncie, to momentalnie zrywają się jak poparzone.
Radość choćby z takiej obserwacji - wielka :)
Bardzo dobrze, zmień tylko konar na delikatniejszy.
Odnośnie bobrów, tak jak pisałem ich działalność widać w wielu miejscach, od lat widzę ślady po ich wycince drzew, a teraz dopiero odkryłem jak je poobserwować na żywo ;).
Nie wiem czy to przypadek, ale już 3-krotnie wraz z rodzinką mogłem pooglądać jak sobie gałązki skrobią, wystarczyło podjechać samochodem po godzinie 20-stej. Nie boją się samochodu, kieruję na nie światła i tak od niechcenia chwile sobie siedzą, później powoli jakby im coś delikatnie nie pasowało schodzą do wody i płyną spokojnie, wystarczy jednak otworzyć drzwi od auta i postawić nogę na gruncie, to momentalnie zrywają się jak poparzone.
Radość choćby z takiej obserwacji - wielka :)
Ciekawa obserwacja. Niestety w miejscu gdzie ja je widuję nie da się podjechać nawet rowerem. Mam takie pytanie z całkiem innej beczki. Ma ktoś z Was jakieś doświadczenia z radiowym wyzwalaczem migawki? Chodzi mi o to czy to się sprawdza na odległości jakie oni podają w parametrach np. 80m. Ewentualnie jakiś sprawdzony producent. Mam miejsce gdzie prawie zawsze spotykam pustułkę ale nie ma mowy o budowie w tym miejscu czatowni.
Witam.
Nie dawno w wątku "technika fotografowania ptaków" opisałem mój pomysł na budowę czatowni ze styropianu. Pomysł nie zdobył Waszego uznania choć mi on się nadal podoba, ale jak wspomniałem w ww.wątku nie mam własnego gruntu do jego zrealizowania. Drewnianej konstrukcji też na razie nie biorę pod uwagę żeby znów mi jej ktoś nie rozebrał na opał. Ale przecież coś trzeba mieć. Postanowiłem , że zbuduję czatownię w formie szałasu z materiałów które znajdę na miejscu. Tak więc nie włożyłem w tą konstrukcję ani złotówki. Nie użyłem tam ani jednego gwoździa , ani jednej zszywki i ani kawałka sznurka. Patyki na konstrukcje powiązałem pnączem którego tam jest pełno. Nie wiem jak ta roślina się nazywa ale jest dość mocna. Konstrukcja przetrwała trzy wichury i nadal stoi. Całość obłożyłem badylami suchego rdestu i obwiązałem przy pomocy owych pnączy wiązkami suchej trzciny.. Dopiero śnieg pokazał ,że jest ot szlak którym wędkarze chodzą nad Wisłę.
No to chłopie zaimponowałeś mi. Takie konstrukcje to tylko z wagarów w podstawówce pamiętam. Zdjęcia myszaka bardzo ładne, więc bakcyla złapałeś. Najlepiej czatownie robić z tego co rośnie wokół, tak jak to zrobiłeś. Nie polecam styropianu bo jak znudzi Ci się ta zabawa zostanie śmietnik na długie lata. Czatownie fajnie się buduje, jednak większość zapomina aby potem posprzątać więc najlepiej jak znaturalizuje się samo. Życzę udanych fotołowów.
Prosta i skuteczna konstrukcja, wielkie brawa za zastosowanie naturalnych materiałów, zdjęcia z zasiadki kapitalne, brawo!
Do takich samych wniosków doszedłem, budować z materiałów na miejscu, może trochę pomóc siatką maskującą ale niekoniecznie.
Moje miejsce w okolicach Bytomia dość często odwiedzane przez lokalsów ale po zawaleniu się pewnej grobli jest jak by spokojniej. Kiedyś się wezmę i wtedy zobaczysz na co mnie stać :)
Do takich samych wniosków doszedłem, budować z materiałów na miejscu, może trochę pomóc siatką maskującą ale niekoniecznie.
Moje miejsce w okolicach Bytomia dość często odwiedzane przez lokalsów ale po zawaleniu się pewnej grobli jest jak by spokojniej. Kiedyś się wezmę i wtedy zobaczysz na co mnie stać :)
"Pokaż na co Cie stać a nie jeden raz......":wink:
To i ja coś dorzucę. Ustrzelony pod Magurką. :wink:
189137
To i ja coś dorzucę. Ustrzelony pod Magurką. :wink:
189137
Pięknie, pięknie.
Wątek trochę podumiera a szkoda bo to ciekawy i piękny dział fotografii. Kiedyś pisałem Wam o moim "polowaniu" na bobry, których ślady bytowania odkryłem w mojej okolicy. Jako że fotografowanie i obserwacja przyrody jest moją pasją to też cierpliwość musi iść z tym w parze. Szkoda tylko jeszcze, że czasu mam tak mało. Zawsze jednak coś się znajdzie. Kolejne fotki z tego miejsca:
206749206752206753206754206750206751
to ja też coś dołożę - co prawda lato zeszłego roku ale w tym jakoś mi kompletnie spacery nie szły; trochę cropnięte; usiadłem pod zwykłą siatką (tzw szal snajperski) po ciemnicy w miejscu gdzie przylatywały żurawie ale niestety nie udało się, za to maluch z mamusią się obudził i wyszedł z krzaków na śniadanko; a że wyszedł z mojej lewej to nie bardzo się chciałem kręcić w tej siatce ze statywem (to jest jednak minus luźnego maskowania) - w tym przypadku i tak prawie mi pękł kręgosłup jak się zacząłem wykręcać w lewo :wink:
206787
pzdr
Hołek
Przy takich balach ze słomą dobrze by się chyba sprawdził namiot z siatką maskującą. "Przyklejony" do takiego bala skomponował by się z otoczeniem. Ale najważniejsze, że fotka wyszła.
Na forum jest coraz więcej zdjęć nieudomowionej fauny i flory które w sam raz pasowałyby do tego wątku. Sam wątek kiedyś dobrze się rozwijał, teraz trochę podupadł. Wrzucę coś od siebie to może ktoś się dołączy i wątek znów odżyje.
Od paru lat przyglądałem się zaskrońcom które kiedyś wypatrzyłem na spacerze. Znalazły sobie miejsce przy dwóch stawach oddzielonych od siebie czarną, szlakową drogą. Pierwsze moje podejścia były do stawu z łagodnie opadającym brzegiem, gdzie można było uzyskać w miarę niską perspektywę zaskrońca pływającego w wodzie i z tego miejsca pochodzi ta fotka.
210915
Na drugi rok zacząłem rozglądać się przy drugim stawie i spostrzegłem, że tam częściej można je spotkać na brzegu. Spowodowane to było chyba tym, że tam dłużej było słońce i brzeg był bardziej nagrzany. W pewien niedzielny poranek wybrałem się więc na zasiadkę. Godzina nie była zbyt wczesna. Promienie słońca właśnie zaczynały padać na miejsce w którym się ich spodziewałem. Założyłem na siebie kamuflaż, usiadłem i czekam. Miałem szczęście, siedziałem blisko norki w której jeden nocował. Wychylił łepek, ziewnął [ czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciu ] i trwał tak przez chwilę ku mojej radości. Był jeszcze ospały, niedogrzany i specjalnie nie zwracał na mnie uwagi.
210900
Byłem zresztą dość dobrze zamaskowany czemu dał wyraz jeden z przejeżdżających drogą rowerzystów w krótkich wojskowych słowach.
- Ja pi....le ale kamuflaż.
Po pewnym czasie wąż sobie popełzł ale pojawił się drugi, większy, też jeszcze trochę nierozbudzony.
210901
Słońce było coraz wyżej i węże zaczęły polować na małe rybki. Ja siedziałem dalej patrząc jak sobie radzą. W pewnej chwili słyszę od drogi głos starszej pani.
- Panie, nic panu nie jest?
Odwróciłem się, przyłożyłem palec do ust i pomachałem na pożegnanie.
- Nic panu nie jest? Usłyszałem ponownie.
- Proszę pani ja tu robię zdjęcia, proszę się mną nie przejmować.
Starsza pani odpuściła i odjechała rowerem. Prawdopodobnie wracała z kościoła. Swoją drogą ciekawy jestem co sobie pomyślała widząc mnie w takim mniej więcej ubranku.
210903
W miarę podwyższenia się temperatury zaskrońce były coraz bardziej nieufne i ruchliwe. Co prawda miałem na sobie kamuflaż, ale patrzyło na nie wielkie oko obiektywu. Obserwowały mnie tak jak ja ich.
210907210908
Jeden tylko był inny. Zainteresował się mną i powoli zbliżał się do mnie okrężną drogą.
210909
W pewnym momencie był tak blisko, że musiałem się naciągać do tyłu, żeby obiektyw mógł złapać ostrość.
210912210911210910210913
Czas fajnie płynął i zbliżała się pora obiadowa. Trzeba było wracać do domu.
Kolega już jadł to i mi zaczęło burczeć w brzuchu.
210914
Tak oto powstało tych kilka zdjęć którymi się z Wami dzielę.
Piękna relacja i ciekawe zdjęcia. Gratuluję wraże i dziękuję za podzielenie się nimi.
Pozwolisz, że i ja wrzucę tutaj zaskrońca. Nie pamiętam czy go już pokazywałem, bo był focony tuż przed moją chorobą. To był popołudniowy spacer z moją Marysią.
Powiem tak - strasznie się darła jak "to coś" ruszyło się jej między nogami :)
210918
Pozwolisz, że i ja wrzucę tutaj zaskrońca.
Jest piękny.
Witam ponownie.
Jakiś czas temu zakupiłem fotopułapkę SG520. Jakość filmów nie była priorytetem w wyborze lecz kompaktowość i zasilanie zwykłymi paluszkami, dlatego wybór padł właśnie na to urządzenie. Chciałem mieć możliwość sprawdzania terenu pod kontem obecności zwierzyny jaka może się w danym miejscu pojawić. Poniżej prezentuję filmik do oglądnięcia. Chciałem wrzucić więcej ale coś nie wchodzi.
https://www.youtube.com/watch?v=HSvWHpuIjbA
No i fajnie wyszło, :grin:
Wątek umiera a był taki piiękny.
.262967
262968
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Dawno nic nie wrzucałem. Nawet nie wiem czy jeszcze mogę to robić jako innosystemowiec.
Fotopułapka dalej działa. Pojawiła się rodzinka jenotów ale nie wiem czy jeszcze wszystkie żyją. Na jednym z nagrań było słychać strzał. Od tego czasu nie widziałem ich razem, jedynie pojedyncze sztuki. Borsuki też się pojawiły i żyją w tym samym miejscu co jenoty. Niestety niedługo zacznie się sezon polowań i najprawdopodobnie podzielą losy tych z poprzednicz nagrań. Bardzo mnie to smuci.
https://www.youtube.com/watch?v=BaVlioMUg-I
Kilka moich zdjęć z tego roku:
Zaskroniec
263186
Lis
263187
Jeleń
263188
Nornica ruda (chyba)
263189
Fajne foty. Dobrze, że odwiedziłeś wątek. Nornica super. Bardziej obstawiałbym, że to nornik bury ale głowy nie dam:)
Miałem dziś krótką sesję z norką amerykańską, chyba młody osobnik, kręcił się koło mnie z 2-3 minuty... :grin:
Norka amerykańska
263591
Portretowo
263592
schuttenbach
15.09.24, 21:19
Zamiast robić foty było łapać szkodnika...
Zamiast robić foty było łapać szkodnika...
I powstaje problem co z nim zrobić po ewentualnym złapaniu... Ubić - można to uznać za znęcanie się nad zwierzęciem, wypuścić - to nadal będzie mordował małe ptaszki, oddać do hodowli zwierząt futerkowych - to tam go ubiją, często w niehumanitarny sposób... Nie widzę dobrego wyjścia z takiej sytuacji.
A mordka szkodnika całkiem sympatyczna:-)
Zamiast robić foty było łapać szkodnika...
Największym szkodnikiem na tym padole jest człowiek.
Tylko co z nim zrobić?...
Zamiast robić foty było łapać szkodnika...
To dział poświęcony fotografii przyrodniczej i piękne zdjęcia tu widzę. Tego się trzymajmy.
I powstaje problem co z nim zrobić po ewentualnym złapaniu... Ubić - można to uznać za znęcanie się nad zwierzęciem, wypuścić - to nadal będzie mordował małe ptaszki, oddać do hodowli zwierząt futerkowych - to tam go ubiją, często w niehumanitarny sposób... Nie widzę dobrego wyjścia z takiej sytuacji.
A mordka szkodnika całkiem sympatyczna:-)
Sympatyczny drapieżnik inwazyjny na terenie całej Polski i prawdopobnie potomek uciekinierów z niewoli. Miłośnik fauny by utłukł. Za daleko i przepisy nie pozwolą złapać i reeksportować. A buźka podobna pomijając kolory do lokalnej kuny ,tez zasłużonej w paskudzeniu ociepleń i elektryki samochodowej. I jak z tym żyć...
Fotopułapka czy z zasiadki? Bo to ostrożne ponoć zwierzę?
https://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default8797.html?nazwa=opis&id=111&je=plhttps://www.iop.krakow.pl/gatunkiobce/default8797.html?nazwa=opis&id=111&je=plne zwierzę
Andrzeju, koledze galvan to sowy jedzą z ręki;-) więc norka pewnie przyszła na skinienie i zapozowała.
Andrzeju, koledze galvan to sowy jedzą z ręki;-) więc norka pewnie przyszła na skinienie i zapozowała.
Muszę przyznać, że niektórzy posiadają rzadkie w tej dyscyplinie przymioty...
Gratuluję.
Andrzeju, koledze @galvan (https://forum.olympusclub.pl/member.php?u=56880) to sowy jedzą z ręki;-) więc norka pewnie przyszła na skinienie i zapozowała.
Hehe, niestety takich zdolności nie posiadam. :mrgreen:
Każdy, kto łazi z aparatem na łonie natury dostanie swoją szansę na spotkanie oko w oko z ciekawym zwierzakiem, potem to już kwestia farta\umiejętności czy uda się zrobić dobre zdjęcie, czy też nie... Zaczyna się fajny okres na jesienne spacery, krajobrazy z mgiełką, warto w weekend ruszyć cztery litery za miasto. :foto2:
Witam po raz kolejny. Skoro nikt mnie jako innosystemowca nie wyrzucił z tego forum [może dlatego, że swoją przygodę zaczynałem właśnie z aparatem Olympus] to pozwolę sobie zamieścić coś nowego. Filmik jest z fotopułapki zastawionej na borsuki, ale inni goście też się zdarzają. Filmik pokazuje moment jak mała sarenka wpadła do borsuczej nory. Szkoda, że gdzieś zgubiła się numeracja.
https://www.youtube.com/watch?v=qOtdtwg7nwE
Gratuluję zdjęć tego pięknego ptaka. Bardziej podoba mi się drugie - na pierwszym trochę mi przeszkadza jasny pasek przekreślający ptaka (prawdopodobnie spowodowany gałązką na froncie przed głębią ostrości).
lisiajamka1
4.05.25, 15:20
Młode goryle z Nieprzeniknionego Lasu Bwindi w Ugandzie267088
267087
267086
267085
I pusczyk i goryle cudowne :)
Figlarne spojrzenie na trzecim zdjęciu oraz dla kontrastu melancholia i znudzenie widoczne na czwartym. I tylko brzęczące muchy gorylątku w odpoczynku przeszkadzają...
Wyszomir masz rację, to gałązka której nie sposób było ominąć. Coś jeszcze dodam jeśli można.
267095
Był łowca jest i ofiara.
267103
lisiajamka1
7.05.25, 19:06
Dorosłe goryle z Lasu Bwindi267116
Samiec alfa o imieniu Xmas, urodził się w Boże Narodzenie
267117
Niestety nie był skory do pozowanie, szybko się zaszył w gęste krzaczory
267118
Budzą głęboki szacunek te goryle. Sądząc po danych exif były bardzo blisko. Zwraca uwagę piękny portret samca alfa. Czy na pierwszym zdjęciu ciężarna samica?
lisiajamka1
8.05.25, 11:52
Budzą głęboki szacunek te goryle. Sądząc po danych exif były bardzo blisko. Zwraca uwagę piękny portret samca alfa. Czy na pierwszym zdjęciu ciężarna samica?
Bliski kontakt z nimi to niesamowite przeżycie. W Parku Bwindi jest kilka stad goryli które są w miarę przyzwyczajone do krótkich wizyt turystów. Sam trekking do lasu trwa od 2-3 godzin w zależności od tego gdzie aktualnie goryle przebywają. Sesja z nimi trwać może tylko godzinę raz dziennie, a wszyscy w maseczkach na twarzy z zakazem zbliżania się do goryli na odległość nie mniejszą niż 7 metrów. Zwierzęta oczywiście za nic mają mają zakazy i może się też zdarzyć bliższy niegroźny kontakt :grin: W trekkingu może brać udział maksymalnie 8 osób plus przewodnik, uzbrojony ochroniarz i tragarze. W dobrym tonie jest wynająć osobę do noszenia torby, plecaka, to dodatkowe źródło zarobków dla okolicznej dosyć skromnie żyjącej ludności. Co do samicy, trudno powiedzieć czy jest w ciąży, one generalnie mają duże brzuszki od zjadanej roślinności. Cały ten godzinny spektakl odbywa się w niesamowitej ciszy, od czasu do czasu słychać tylko trzask złamanej gałęzi lub niedyskretny bączęk z grubego brzucha :grin:
"Złote małpy" z Narodowego Parku Wulkanów w Rwandzie
267131
267130
267129
267128
Złote małpy też ciekawe, ale goryli nie przebiją:-) Z tej wstawki najlepsze w/g mnie trzecie.
lisiajamka1
9.05.25, 09:25
I najbliżsi nasi krewni, szympansy z Narodowego Paku Kibale w Ugandzie.267140
267139
267138
267137
267135
267136
267134
Ale żeby zębów nie umyć do zdjęcia :shock:
:mrgreen:
Ale żeby zębów nie umyć do zdjęcia :shock:
:mrgreen:
Czego się czepiasz - Afryka nie jest tak zamożna jak bogata Europa i szympans też musi oszczędzać!
A zdjęcia jak zwykle świetne!
Na pierwszym długo szukałem szympansa zanim doszedłem do wniosku że chodziło jedynie o przedstawienie środowiska w którym żyją.
lisiajamka1
10.05.25, 16:17
Ale żeby zębów nie umyć do zdjęcia :shock:
:mrgreen:
Czego się czepiasz - Afryka nie jest tak zamożna jak bogata Europa i szympans też musi oszczędzać!
A zdjęcia jak zwykle świetne!
Na pierwszym długo szukałem szympansa zanim doszedłem do wniosku że chodziło jedynie o przedstawienie środowiska w którym żyją.
Najważniejsze, że nie ma braków w uzębieniu :grin: Dzięki za komentarze!
Koronnik szary - narodowy ptak Ugandy. Widnieje na fladze i w godle tego państwa.267153
267152
Żabiru afrykański
267151
dobra, obejrzałem Twoje zdjęcia, już nie musze jechać do Ugandy
lisiajamka1
11.05.25, 18:40
dobra, obejrzałem Twoje zdjęcia, już nie musze jechać do Ugandy
Michał, doskonale wiesz, że to nie to samo :grin:
Z Narodowego Parku Królowej Eżbiety
Bawół afrykański
267170
267169
Kozioł wodny samica
267167
Kozioł wodny samiec
267168
Kob żółty
267165
Kob żółty samiec
267166
Dwie piękne wstawki. Zarówno ugandyjskie ptaki jak i ssaki budzą głęboki podziw. Zwraca uwagę drugie zdjęcie bawoła - z ptakami wspinającymi się po jego nosie w poszukiwaniu smakowitych pasożytów.
lisiajamka1
17.05.25, 21:17
Dzięki Marku :)
Jeszcze trochę zdjęć z Parku Królowej Elżbiety
Część parku porastają euphorbie
267268
Prawdopodobnie kotawiec sawannowy
267269
Młoda lwica odpoczywająca na euphorbii
267267
267264
Portret kozła wodnego
267263
Agama
267265
Euphorbie czyli po naszemu wilczomlecze. Bardzo różnią się od naszych krajowych a jednak to bliscy krewniacy. Kolejna świetna wstawka, na długo zostanie mi w pamięci niesamowicie barwna jaszczurka.
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.