W sumie nie masz się czego bać z lustrem głównym, nie ma tam nic skomplikowanego. Rozbierasz (rozkręcasz) od przodu i wszystko ładnie wychodzi. Nie ruszasz oczywiście tego małego na przedniej soczewce, (ale tego nie muszę ci chyba tłumaczyć). U mnie lustro było po prostu brudne ze starości (budowa obiektywu nie zapewnia super szczelności), kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt lat robi swoje. Umyłem go najpierw delikatnie w letniej wodzie, delikatnie muskając opuszkiem palca z kroplą płynu do naczyń, spłukałem zwykłą wodą, nastepnie destylowaną (podobno najlepsza ta z apteki) i dopieścilem płynem do optyki. Jakiejś powalającej zmiany nie ma, ale jest dużo lepiej. Z tym małym ostrożnie, żeby się woda do niego nie dostała, bo wtedy jest problem
.




Odpowiedz z cytatem
