Nie krzycz bo zasypiałem. Ciężarówka fajna, szkoda trochę uciętej prawej strony
. Mijające się wagoniki też fajne
![]()
Nie krzycz bo zasypiałem. Ciężarówka fajna, szkoda trochę uciętej prawej strony
. Mijające się wagoniki też fajne
![]()
Popraw stopkę, wg regulaminu powinna mieć max trzy wiersze. CIEKAWE JAK ZMIESZCZĘ TRZY WIERSZE ALE POSZUKAM. "A GDY JUŻ Z NAS OPADNIE": A gdy już z nas opadnie, łuska słów, i staniemy nadzy, w prawdzie, Co powie nam Bóg?; "BEZ DATY": Dojrzałość przychodzi, Zawsze nazbyt późno, Kiedy już powoli, Odchodzimy w tło; "ZWIERZĘTA": Ofiary naszej pychy, Pokarmy naszych głodów. HEHE UDAŁO SIĘ
fajnie się ogląda, NY daje wiele ciekawych tematów
Ostatnio edytowane przez Jaack ; 5.03.13 o 03:14
Panowie dzięki za pochlebne opinie, ale nie przesadzajcie bo mi sie w łebie przewróci![]()
Nie bój nic. Jak się zacznie przypadkiem przewracać to się Ciebie "wyprostuje".
A z drugiej strony co mam pisać ? Zdjęcia technicznie super, ja dużo walczyłem ze skanowaniem, najpierw Epson V300, później V500 i z małego obrazka nie mogłem wydobyć tego co bym oczekiwał. Finalnie dałem spokój. Twoje cz-b analogi pokazują duży potencjał, po prostu się podobają. Same zdjęcia też dopracowane, ciekawe kadry no i wspomniana "egzotyka" miejsca. Więc trudno będzie się czegoś czepiać.
Jednym słowem musisz się uzbroić w cierpliwość i godnie znosić pochwały.![]()
Upierdliwiec Forumowy nr 4142 | OR + + + + | Zlotowicz:0 | Poprawka:0 | DITL ++ | Autoban+| Honorowa Wystawa+ | Oplacone Skladki TWA+++++++
Bo do małego obrazka się nie sprawdzą w 100%. Z kilku powodów.
- Mała rozdzielczość optyczna
- V500 ma ICE ale jeśli działa z taką prędkością jak w V700 to jakby go nie było
- Problemy z holderami do małego obrazka, brak obramowań poprzecznych powoduje, że klisza nie leży idealnie płasko - problem z ostrością, można przyklepać szybkami antynewtonowskimi, ale faktura z szybek wyjdzie na skanie.
Mnie do skanowania filmu 35mm przy pomocy V700 ostatecznie zniechęciło brak sensownie działającego ICE. Dodatkowo skaner płaski ma 4 powierzchnie do łapania kurzu. Góra-dół filmu i górna-dolna szyba. Utrzymać to w czystości, aby nie spędzić 10m na stemplowaniu każdego zdjęcia - naprawdę ciężko.
Powyższe wady są minimalne przy skanowaniu średniego formatu 6x4.5, 6x6, 6x9. Tutaj Epson naprawdę daje radę.
Film 120 to sporo więcej powierzchni do skanu i brak wymaganej rozdzielczości optycznej nie boli już jak dla filmu 135. Problem z ICE istnieje, ale na tak dużym formacie kilka paprochów i rys nie wchodzi w oko jak w małym obrazku.
Osobiście podjąłem decyzję, zostaję przy Minolcie Scan Elite II i rozkolekcjonowuję Epsona V700. Czyli mówiąc kolokwialnie - chcę go sprzedać.
Ostatnio edytowane przez gibberpl ; 5.03.13 o 07:18
Rolleicord, Canon
flickr
Musze poszukać (możesz też sam zerknąć do internetu) większość płaskich skanerów w przypadku skanowania małego obrazka ma mocno zawyżoną rozdzielczość. Linkowałem kiedyś taki test chyba związany z Silverfastem gdzie podano realne rozdzielczości dla V500 i V700.
Oczywiście ja zaczynałem przygodę foto od cyfry i to w Olympusie. Być może dla tego oczekiwałem od analoga tej samej jakości (jakby jakość miała jakieś znaczenie) finalnie wypracowałem metodę skanowania V500 (chyba jest opis w tym wątku). Jednak byłem już tym na tyle zmęczony że dałem spokój. Zresztą nie tylko skanowanie mnie zmęczyło. Problemem był też ciągły dylemat co zabrać ze sobą idąc w miasto (w sytuacji kiedy szedłem na konkretną imprezę nie miałem tego problemu, wiedziałem co się będzie działo, jaki obiektyw potrzebny i jakie będzie światło, zresztą kilka materiałów z kameralnych koncertów zrobiłem analogiem i wyszło super).
Jeżeli chodzi w dużym skrócie o metodę skanowania to mały obrazek na V500 skanowałem chyba na 3200dpi (nie pamiętam dokładnej wartości gdzie optycznie skaner nadążał za zadanym parametrem) wszystko skanowałem jako slajd kolorowy (nawet negatywy cz-b) skanując zostawiałem sobie kawałek surowego filmu w kadrze. Z tego co pamiętam to zaczynałem od ustalenia punktu bieli na tym kawałku surowego negatywu, później krzywymi odwracałem to do prawdziwego pozytywu, jeszcze jakies korekty poziomami robiłem. Dawało to bardzo dobre rezultaty. Bym zapomniał, skanując używałem softu Epsona jednak wszystkie polepszacze miałem wyłączone. Na koniec obróbki robiłem wyostrzanie, zazwyczaj jeszcze na dużym pliku, później po pomniejszeniu wyostrzałem tylko tyle ile zjadło pomniejszenie.
Zerknij albo tutaj albo do mojego wątku, wydaje mi się że gdzieś tą metodę ładnie opisałem. Może tam być info że do odwracania używam gotowego profilu krzywej. Jednak nie zawsze się on sprawdzał. Kiedyś "doktor" z AO zrobił mi wykład o odwracaniu negatywu za pomocą krzywej i od tego czasu sam sobie ją modyfikowałem w zależności od potrzeby.
Myślę że znajdziesz też dane mówiące jakie realne rozdzielczości daje V500.
Żeby było śmieszniej w przypadku średniego formatu V500 jest na prawdę super. Zresztą zobacz co nasz nowy kolega z V500 wyciąga na średnim formacie.
Edyta podpowiada że dane realnej rozdzielczości V500 znajdziesz tutaj: http://archivehistory.jeksite.com/ch.../appendixc.pdf
a opis metody skanowania której używałem (jeszcze z gotowym profilem krzywej) jest tutaj: https://forum.olympusclub.pl/threads...djęcia./page7
---------- Post dodany o 16:15 ---------- Poprzedni post był o 14:46 ----------
Ja ze swojej strony mogę dodać że:
- ICE w V500 niestety powoduje degradacje jakości obrazu, dlatego finalnie z tego zrezygnowałem, wolałem dbać o czystość szyby i kliszy (kuriozalnie bardzo ważna jest czystość górnej szyby w pokrywie, ta z lampą)
- kwestia płaskiej kliszy... dużo zależy od negatywu, czasami po wołaniu starczy na dwa dni włożyć pocięty negatyw pod stos grubych książek i problem rozwiązany
- kwestia ostrości z V500 związana z wybrzuszeniem negatywu nie istnieje, sprawdzałem eksperymentalnie na idealnie prostej kliszy, oddalając ją od szyby lub kładąc bezpośrednio na i żadnych różnic ostrości nie zauważyłem (V500 ma bardzo dużą głębię ostrości)
- byle negatyw nie był na tyle wygięty że środkową częścią będzie dotykał szyby, wtedy pojawią się ciekawe plamki na skanie
Podsumowując, jeżeli komuś zależy na jakości to zakup dowolnego skanera dedykowanego czy to Minolta czy chociażby Nikon problem rozwiązuje w 100%. Można też używać najtańszego Epsona V300 i robić świetne zdjęcia i mieć w nosie kwestie czy skan wygląda tak czy tak. Znam osobę robiącą bardzo dobre zdjęcia i skanującą na Epsonie V300. Zdjęcia są super a do skanu też trudno się przyczepić. Oczywiście nie jest to ta jakość co z dedykowanego skanera do negatywów ale treść zdjęcia jest na tyle ciekawa że nie zwraca się uwagi na duperele. Oczywiście można mieć jedno i drugie. Czyli idealne skany i świetne zdjęcia.
Ostatnio edytowane przez Jaack ; 5.03.13 o 15:52
Dziekuje bardzo za odpowiedz - powinienem wspomniec, ze to wlasnie ma byc skaner do sredniego formatu - wiem, ze z malym jest troche wiecej zachodu ze wzgledu na rozmiar.
Upierdliwiec Forumowy nr 4142 | OR + + + + | Zlotowicz:0 | Poprawka:0 | DITL ++ | Autoban+| Honorowa Wystawa+ | Oplacone Skladki TWA+++++++
Temat skanowania kliszy to temat rzeka...moja opinia z własnych doświadczeń i wielu przeczytanych wątków w sieci, jest taka ze do małego obrazka lepiej mieć dedykowany. Nawet Plustek da lepszy efekt od plaszczaka, co nie znaczy ze plaszczakiem się nie da. Wszystko zależy od potrzeb i możliwości. Polecam jednak szukanie używanych Minolt lub Nikonow, które to maja jedna najważniejsza zaletę nad pozostałymi - autofocus.
---------- Post dodany o 10:27 ---------- Poprzedni post był o 10:22 ----------
Jeśli do sredniego to V500 naprawdę daje radę. Swojego kupiłem w B&Hu jak open box za 100$. Nie było sensu placic 6 razy więcej za V700![]()