Teściowie.I współwycieczkowicze jako pstrykacze, gdy teściowie chcieli mieć wspólną pamniontkę.
Samochodu brak, Norwegia była organizowano-wycieczkowa. Naraziłam się straszliwie... No bo jak to, po co komu fotka bez nich? Kto by wiedział, że TAM byli?
Moje rodzinne fotki są zdecydowanie lepsze, była porządna Praktica, tata miał zacięcie, talent i wiedzę (ktoś mnie w świat fotografii wprowadził), ale mama... Lepiej było nie dawać jej aparatu. Zawsze jakieś Wenusy z Milo albo skądeśinąd jej wychodziły.
![]()
Krakman, zdjęcie od razu lepsiajsze.




Odpowiedz z cytatem