jest w tym trochę racji...
z drugiej strony jestem bardzo ciekaw jak takie firmy produkujące sprzęt dla elity który sprzedaje się może w kilkudziesięciu sztukach na dzień/tydzień/miesiąc się utrzymują. Przy obecnej sytuacji finansowej, globalizacji, napływie taniej siły roboczej jest to praktycznie mission impossible.
P.S. Pisząc lans miałem na myśli przeciętnego Kowalskiego, no może troszkę więcej niż przeciętnego z zasobnym portfelem kupującego taką Leicę. Absolutnie nie mówiłem o zawodowcach pro którzy może i potrzebują takiego sprzętu do codziennej pracy.




Odpowiedz z cytatem
