No , no wyprawa bajka! Pozdrawiam![]()
No , no wyprawa bajka! Pozdrawiam![]()
fantastyczna przygoda i fotki też, tylko pozazdrościć
Czekam na więcej stamtąd, taka wyprawa to jedno z moich marzeń...
Kolejna porcja fotek - tym razem miasto Uxmal (drugi dzień wyprawy) - ciekawostką jest niesymetryczna i obła, a nie czworokątna budowa piramidy świątynnej:
91. Uxmal - świątynia od strony placu głównego:
http://images25.fotosik.pl/312/194196fb736a35bf.jpg
92. Rzut oka na kompleks świątynny:
http://images39.fotosik.pl/48/db2a90fe5bae1e8a.jpg
93. Widok ze wzgórza:
http://images24.fotosik.pl/313/5451728954753063.jpg
94. Panorama miasta "zatopionego" w lesie tropikalnym:
http://images38.fotosik.pl/48/6026dbdb7cfbeab2.jpg
95. Iguana (najczęściej spotykane zwierzątka w ruinach):
http://images28.fotosik.pl/313/9b1ba967a06a68e1.jpg
96. Coś na rozgrzanie zimowych dni - wybrzeże Morza Karaibskiego:
http://images29.fotosik.pl/313/a62e877cf4881f93.jpg
Dzięki Wszystkim za odwiedziny i komentarze - ciąg dalszy nastąpi...![]()
Zapraszam do mojego wątku ze zdjęciami: Poszukiwania
Fantastyczne
Piękne miejsca, fotki też, gdybym miał wybierać to najładniejsze chyba drugie, trzecie i ostatnie z serii.
Chociaż na ekranie się popatrzy na te cuda.
Zapraszam do mojego wątku ze zdjęciami: Poszukiwania
Dziękuje za (zupełnie zresztą niezasłużony) komplement a co tu poprawiać? Te budowle bronią się same
Co najwyżej poprostowałbym "walące się" ściany np. na trzeciej fotce z serii.
Druga, mimo lekkiego przerysowania perspektywy jest idealna ale nr. 94 to raczej kadr bez ciekawej kompozycji, tak przypadkowo poucinany z każdej strony.
No i na pierwszej mogłoby być trochę więcej z lewej strony.
Ostatnio edytowane przez rocco ; 13.01.09 o 15:49
Najładniejsza oststnia lekko leci w lewo, opowiedz trochę jak tam było![]()
Sama Wiesz (regularnie przeglądam Twój wątek) że żadne słowa nie opiszą takich miejsc...
Generalnie z minusów - temperatura 30 - 35 stopni i niesamowita wilgotność... to mnie dobijało (Egipt i 45 - 50 stopni były dla mnie bardziej do zniesienia).
Przejechaliśmy w sumie około 3000 km po Jukatanie (Meksyk, Gwatemala, Honduras, Belize i z powrotem Meksyk).
Wrażenia niesamowite - miasta ludu Maja, las tropikalny, miasteczka położone ponad 3000 m n.p.m. dziewicze tereny (szczególnie w Gwatemali i Hondurasie), praktycznie prawie nietknięte ludzką ręką, cudowne wybrzeża Morza Karaibskiego, wizyta w San Cristobal i przejazd przez tereny opanowane przez Zapatystów (tam faktycznie ciągle czuje się atmosferę powstania - dwa razy zatrzymywano nam autokar i "proponowano" zakupy miejscowych wyrobów - Spróbuj czegoś nie kupić widząc ponad półmetrową maczetę zwisającą u boku sprzedającego i kilku innych na zewnątrz z karabinami automatycznymi...), wreszcie rejs i nurkowanie w Morzu Karaibskim...
Tych wrażeń po prostu nie da się opisać słowami...
Przez najbliższe kilka dni postaram się powrzucać jeszcze trochę fotek - mam nadzieję że choć w niewielkim stopniu oddadzą klimat tamtych miejsc...
Zapraszam do mojego wątku ze zdjęciami: Poszukiwania
Fantastyczne miejsca nam pokazujesz. Zdjęcia też udane moim zdaniem. Pewnie, że zawsze można coś tam znaleźć na nie, jak się człowiek bardzo uprze, ale uważam, że prezentują się bardzo dobrze.
Pozdrawiam, Jola
_______________________
Mój wątek http://forum.olympusclub.pl/showthre...=12540&page=70
W Egipcie jest sucho i dlatego daje się wytrzymać, byłem tam w lipcu i żyję
W jakim miesiącu odwiedziłeś Jukatan?
Myślałem, że dobrze byłoby wybrac sie tam tak w lutym, w czasie zimowych ferii.
Jesli warunki są tak ciężkie to raczej sobie odpuszczę, nie potrafię funkcjonować w duzej temperaturze przy równie wysokiej wilgotności, po prostu nie daję rady.