po przeczytaniu kilku postów Oli Olgi o stawach milickich postanowiłem sprawdzić co tam w trawie piszczy i przejechałem się, a co tam. przecież mam rzut beretem
rzeczywiście jest to idealne miejsce dla mnie. same pijaki i bumelanty
fotograficznie było fajnie, choć nie idealnie (jak zawsze). dużym utrudnieniem był brak wody. ptaszki siadały z reguły dość daleko.
kilka kadrów zrobionych w locie
510
511
512
513
![]()



Odpowiedz z cytatem
