Ten Fuji to bezlusterkowiec, więc odpada.za 2400 masz aparat z obiektywem FUJINON XC 16-50 mm (ekw. 24 mm to fajna rzecz bardzo) i telezoomem FUJINON XC 50-230 mm f/4.5-6.7 OIS
Do fotografowania przyrody potrzebujesz wizjera, sprawnego afZ rad których mi udzielono, Sony SLT a58 spełnia te wymagania (konkurencją był NIKON D3100 i CANON 600D)Więc albo lustrzanka aps-c
Zdaję sobie sprawę, Tamron który chciałbym dokupić, to wybór na początek. Taki duży kompromis pomiędzy ceną a ogniskową do zastosowań przyrodniczych. W tym przypadku większość budżetu pochłonęło by body (np.SLT a58 K, które chciałbym kupić możliwie dobre aby starczyło mi na dłuższy okres). Z biegiem czas odkładał bym na przyzwoity obiektyw.Chyba trzeba pomyśleć o większych pieniążkach o ile chcesz poważnie fotografować przyrodę.
Inną możliwością było kupno wysłużonego Olka E-410 i wpakowanie całego budżetu w jedno dłuższe szkło, a po np. roku kupienie nowszej lustrzanki kompatybilnej z obiektywami (2ma kitowymi, i tym za 2000zł). I stąd moje pytanie na tym forum. Która z tych opcji będzie lepszym wyborem.
E-410 w zestawie który opisałem + obiektyw za 2k pln
(mógłby być starej daty, zmienno/stałoogniskowo, możliwie długi przy względnie dobrej jakości, wypośrodkowany kompromis)
LUB
Bardziej przyszłościowe body SONY SLT a58K/ CANON 600D/ NIKON D3100/ PENTAX K-30 + TAMRON o którym pisałem ew. SIGMA o podobnych parametrach
Mam nadzieje, że zrozumieliście mój dylemat
Ten zestaw niestety przekracza mój budżet o ok 1000zł.Nikon d5100 plus Tamron 70-300 VC



Odpowiedz z cytatem

