W obydwu podoba mi się i kompozycja i tonacja. Winieta w pierwszym już mniej.
Pozdr
Ostatni dzień wolny od pracy, pogoda zapowiadała się bardzo ładna więc wybraliśmy się nieopodal w masyw Aran. Autem dotarliśmy do najwyższej przełęczy w Walii Północnej - Hellfire pass - aktualnie nazwa zmieniona na walijską.
55.
Tak wygląda oficjalny parking na przełęczy - jest tam tablica z ciekawymi informacjami. W dawnych czasach testowano w tym rejonie auta marki Austin.
Na parkingu jest też mała tabliczka z napisem "THIS IS SHEEP COUNTRY..." - głównie chodzi o to aby trzymać psy na smyczy.
W tle Najwyższy szczyt Aran Fawdwy - temperatura to +7
56.
Na tym zdjęciu widać dolinę V kształtną (wg. mojej żony U). 1,4 silniczek w naszym autko dał radę, chociaż czasem trzeba było zredukować na jedynkę.
57.
Z koleji na tej fotografii widać bardzo rzadko występujące naturalne torfowiska (peat bogs)
58.
To już tradycyjny widok - Cattle grid - przeszkoda dla kopytnych
![]()
Super zdjęcia. Proszę o więcej. Walia jest niesamowicie malownicza![]()
Pozdrawiam, Ewa
--- Najlepszy aparat to ten, który akurat mam przy sobie ---
Jak dla mnie dwojka oraz czworka cool.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Na 59. całkiem udane światło, 60. mnie nie urzeka mimo ciekawie uchwyconej sytuacji. Zdecydowanie wolę Twoje przepiękne pejzaże.
Da sie...oficjalnie i legalnie tylko przez 3 miesiace. Pytalismy prawnika.
Jezeli na drodze zarejestruje cie pojazd DVLA to od tego czasu masz 3 miesiace (problem w tym ze nie masz swiadomosci i wiedzy ze twoj pojaz jest na namierzany)...po tym czasie gdy znow pojawisz sie u nich na radarze...nie ma zmiluj sie. Dostajesz mandat, auto wedruje na parking policyjny...i musisz zorganizowac lawete do granicy z innym krajem, oczywiscie na swoj koszt.
A wszystko to bo nie jestes w stanie bez rejestracjin auta w uk placic podatku drogowego.
Odpowiadając na Twoje pytanie: bezproblemu da się poruszać autem z kierownicą po lewej stronie, czy to w mieście czy na wsi.
Ostatnio edytowane przez Johny_85 ; 10.03.14 o 20:16
Dziś postanowiliśmy się wybrać na lekki trekking w pasmo gór Arenig (szczyt to około 850m.)
Od samego początku pogoda płatałą figle...na zdjęciu 61. widzicie jak było w górę.
Niestety kilkaset metrów pod szczytem zmuszeni byliśmy zawrócić...widoczność około 10 metrów.
Na zdjęciu 62. widać to samo podejście co na 61 jednakże...była to droga powrotna...i niesamowite widoki chmur...jak kipiące mleko.
61.
62.
![]()