Szkoda, że napis w LDR nie wyszedł w całości, tak dla smaczku...
ten z tyłu ma fajną fryzurę!
Wersja do druku
Szkoda, że napis w LDR nie wyszedł w całości, tak dla smaczku...
ten z tyłu ma fajną fryzurę!
tylko 926 mi nie leży, reszta fajowa
Ostatnie... hmm nie będę oryginalny, świetnie wypatrzone :)
Dzięki za komentarze. Kolejna fota:
927
Moneta z rączki do rączki, ciemny okular - świetne zdjęcie...
Na 926 oprócz fryzury zaobserwowałem inne walory które ubarwiają to zdjęcie. 927- ekstra moment i jak wszystko zgrało się świetnie w kadrze.
Dzięki za wpisy. Kolejna fota:
928
Fajne to ostatnie. Zez rozbieżny mje się robi :)
qurczę a gdzie to??? jak z Boliwii:grin:
Super modelka Ci sie trafiła i w jakim kapelusiku. Bardzo sympatyczne głównie przez szczery uśmiech.
Fajne, ale poprzednie z tego miejsca jest debaściakiem
Dzięki za komenty. Kolejne foty:
929
930
Dwie ostatnie rewelka:grin:
Kolejna fota:
931
:):):) Dobrze, że nie słyszałeś co powiedziała moja podobno lepsza połówka, gdy zobaczyła to zdjęcie .
929- szczęście można znaleźć w różnych miejscach ale to w sumie smutny obrazek, 930- sądzę, że w swojej okolicy o każdym mogą coś powiedzieć i to z nie najlepszej strony, 931- wreszcie wyglądam, atrakcyjnie podana akceptacja.
Rafał,
931 podoba się - śmiałe kadrowanie, ostre kolory, wiele emocji w przypatrywaniu sie sobie, akceptowalne obłapienie się w bioderkach, cukierkowa bluzeczka, kokietujące erotyką piersiątka, dobrze kompozycyjnie usytuowany sztafaż w postaci ekspedientki.
Bardzo wysokie uznanie.
930 - udany portret podwójny oczekujących pań na poranną porcję płynu wzmacniającego optymizm.
Pzdr, TJ
931 - o ile ciekawsze byłyby opinie, gdyby to poruszone foto znalazło się w wątku dla początkujących... :wink:
(przepraszam za OT, ale mam wrażenie, że przez wazeliniarstwo kapiące z ostatnich kilku stron robisz coraz mniej interesujące foty... Nie szukasz kadru, nie selekcjonujesz dorobku, nie próbujesz odpisywać komentatorom (jak choćby wytknięcie ci wrzucenia tej samej foty). Osiadłeś na laurach? Chyba, że to jakiś test?)
Rafał - 930 - wspomnij ostatnie wydarzenia z Sejmu. Pani "prawie" podobna. Kapitalnie to złapałeś. :)
Myślisz, że nie wiem, że fota poruszona?
Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Wstawiam foty tylko wtedy, kiedy uznaję je za w miarę dobre. I takie są w moim przekonaniu. Oczywiście nie każdemu muszą się podobać. Jeśli Tobie nie pasują, to... trudno. Duży chłopak jestem, nie potnę się. :grin:
ps. Alakin, nie jesteśmy fanami naszej twórczości. No cóż, zdarza się... :grin: Co Ci odpisać? Że ja też nie lubię Twoich zdjęć? :grin: Że odkąd zmieniłeś E3 na E330 w gejowskim opakowaniu to nie widziałem ani jednego dobrego Twojego zdjęcia? Nie, nie napiszę tego... :grin:
Powiem tyle, że ostatnie zdjęcie najlepsze nie jest. Zgadzam się trochę z diabolique'em, choć nie oceniam Twoich ostatnich zdjęć aż tak drastycznie. Było sporo, które mi się podobały. Szczególnie podoba mi się, że zacząłeś pokazywać na zdjęciach wielokulturowość Krakowa i to w bardzo ciekawy sposób. Na wielu innych zdjęciach widać jednak zastój, pewne powtarzanie utartych już przez samego Ciebie schematów. Mam nadzieję, że ten post i post diabolique'a sprawią, że zaczniesz trochę więcej szukać, jak kiedyś.
Pzdr
Już kiedyś to mówiłam, teraz powtórzę - najlepsze rafałowe zdjęcia to te odchodzące od jego własnych schematów. Rafał chyba też się z tym zgadza, wszak na swoją portalową wystawę te "inne" właśnie powybierał.
Znużenie czuję, temat wykracza chyba poza granice tego wątku dlatego założyłam oddzielny.
Dziworski twierdzi, że w ciągu całego życia można zrobić 5-6 dobrych zdjęć.
A ja dalej swoje:
932
933
Metody erystyczne według Schopenhauera (sposoby nieuczciwej dyskusji) fragmenty:
- Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika - trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
- Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
- Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
- Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
- Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
- Jeśli jest się bardzo szanowanym przez słuchaczy, można powiedzieć "przechodzi to moje słabe możliwości pojmowania" - w ten sposób słuchacze, którzy nas szanują, uznają że jest to jakiś nonsens.
- Argumentum ostatni - ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób, porzucając prawdziwy przedmiot sporu.
Na tym kończę dziwiąc się, że w wątku o swoich fotach piszesz o... moich fotach. Wnioski niech każdy wyciąga sobie sam.
THE END
A cóż w tym dziwnego? Skoro czytałeś "Sztukę prowadzenia sporów" to nie powinieneś się dziwić. :grin:
Alakin, to też jest niezły trik erystyczny - nasrać komuś w ogródku, a potem dziwić się, że próbuje się do tego odnieść. Jest takie fajne słowo, które Ci podpowiem - "odwetowiec". :wink:
Zastanówcie się oboje do czego takie przepychanki na publicznym forum prowadzą. Duzi chłopcy podobno jesteście, a dosłownie jedno mi się nasuwa:
Myślę, że trzeba ich w jednym miejscu zgromadzić, wódki nalać, kiełbasy dobrze wysmażonej na zakąskę dać i będzie dobrze. A duże i myślące chłopaki tak czasami mają, że o wiaderko potrafią się pookładać.
Rafał,
Popieram Twoją postawę w polemice z Diabolique, a to dlatego, że ten drugi wyraził wątpliwość co do Twojego poruszonego zdjęcia niewprost, aluzyjnie i w dalszych postach ani słowa o meritum, czyli o rzeczonej fotce. Tak się raczej nie opowinno postępować w dyskusji, poniewąż taki początek jest zwykle zaproszeniem do bezprzedmiotowego sporu, czyli połajanek oraz błądzeniem we mgle. Apeluję do użytkowników, aby w pierwszym rzędzie pisali o wystawianych w wątku fotkach.
Pzdr, TJ
Jeszcze jedna osobista wycieczka, Robert, a osobiście pójdę do Majchrowskiego i poproszę go o wydanie zakazu robienia zdjęć w ex-stołecznym mieście Kraków.
Jeszcze jedna osobita wycieczka, Alakin, a zamknę przed Tobą wszystkie wątki, w których możesz się - obecnie! - wyzłośliwiać.
I skończy się, panowie, rumakowanie.
To powiedziałem ja, Smerf Maruda.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Rozumiem, że nikt nie lubi, jak się go gani, albo, do licha, jak się kogoś gani to drobiazg w porównaniu z krytyczną opinią na temat jego zdjęć, ale, do licha, każdy ma prawo do swojego zdania. Proponuję, żeby panowie przestali bawić się w podchody i miast dosrywać półsłówkami, między lniami, otwarcie powiedzieli, że, Robciu, nie podoba mi się ta fota i że, Alakinku, mam to w *****, bo ważne, żeby mi się podobała i sprawa będzie jasna i czysta. Ja teraz będziecie wspólnie przerzucali się obelgami, zawoalowanymi tak, że faktycznie tylko mistrz erystyki będzie w stanie się ich dopatrzeć, to, primo, zrobi się niemiło, secundo, powstaną w wątku stronnictwa, ten będzie bronił tego, tamten tamtego, a nie o to chodzi, by tworzyć jakieś stronnictwa, bo to nie jest sejm, mości panowie, gdzie trzeba kluczyć i podżegać. Sprawę trzeba stawiać jasno.
Na zakończenie powiem, żeby nie było oftopicznie, że nie wszystkie zdjęcia Roberta mi się podobają, na przykład to zamazane kolorowe podoba mi się nie ze względu na ujęcie czy kadr, ale ze względu na inne walory, ale w ogólnej liczbie zdjęć, które są w wątku prezentowane, te słabsze nikną pod tymi dobrymi, a że tych dobrych komentować mi się nie chce, bo co chwila bym musiał pisać, jej, Robert, jakie wspaniałe zdjęcie, Ty to umiesz robić STREET FOTOGRAFIE, to zupełnie inna sprawa.
Zrozumieliśmy się, chopcy?
Moja nerwowa reakcja na post Alakina jest w pewnym kontekście. A tworzy ten kontekst nasz zadawniony konflikt. Alakin musiał wiedzieć, że jego post mnie sprowokuje.
Nie myślałem o tym w ten sposób. Wszelkie poważne psychologiczne testy wskazują jednoznacznie, że jestem nastawiony "na zadania" a nie "na ludzi" (patrz typ IV). Chciałem porozmawiać o focie, którą uważam za kiepską, a nie prowokować kogokolwiek.
Przepraszam
930. mnie też by ręka zadrżała ;)
może i fota nie jest wybitna, ale w cały dorobek się wpisuje. Może kolor trochę psuje w konfrontacji z resztą zdjęć. Tu upatruję problem. Ale z drugiej strony bez koloru ten obiekt (a nawet dwa) nie dawały by tak po oczach ;)
diabolique: przypomnę Ci jedno foto, jakie mi pokazałeś. Pan siusiający na środku skrzyżowania. Kadr marny, sama fota niezbyt wybitna (powiedziałbym ot pstryk), ale jaka sytuacja uchwycona. Pozazdrościć, mimo technicznych uchybień. :)
Luz. Staram się nie być małostkowy. I czasem nawet mi się udaje ta trudna sztuka. :wink:
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Dzięki za wpisy. Kolejne foty:
934
935
932- dojrzała rozmowa dojrzałych ludzi. Bardzo mi się ten kadr podoba skromnością formy a bogactwem treści. 933- ciekawy plener ślubny i zachowanie przechodniów. 934 i 935 wzbudzają odruch chęci niesienia pomocy.
Dzięki za wpisy. Kolejna fota przedstawia księdza Jacka Stryczka, który ustawił przed Galerią Krakowską przenośny konfesjonał (ponoć spowiadał przy nim Karol Wojtyła).
Akcja miała miejsca w przedświąteczną niedzielę. Zdziwieni przechodnie mogli przeczytać kartkę przypiętą do konfesjonału z napisem "Istnieje inny świat".
Ksiądz chciał zwrócić uwagę, że ludzie w gorączce zakupów zapominają o istocie świąt.
- Kijem rzeki nie zawrócę, ale może kogoś przekonam, że można inaczej przeżyć święta - powiedział mi ks. Stryczek.
936
O tak - czytałem o tej akcji, nawet pomyślałem, że gdybym był w Kraku to z pewnością chciałbym go sfotografować. Świetnie, że zagadałeś do księdza, jego wypowiedź jest dobrym uzupełnieniem zdjęcia.
Zauważam, że Twoja fotografia jest znacznie lepsza niż ta opublikowana w portalu Gazety (a i opis chociaż krótszy u Ciebie bardziej akcentuje sedno sprawy):
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...Krakowska.html
Bez komentarza ;-)
Świetna fotka, a gazeta niech się schowa :)