Na przykład ja? I nie do końca potwierdzam ze naleśnik jest lepszy - w centrum moja 25ka jest minimalnie ostrzejsza a w rogach porownywalna
Wersja do druku
I tak jak obiekt nie ucieka, to sigma 30/1,4 z dużego systemu kładzie na łopatki wszystkie inne :D
A mnie ten test pokrzepił - 12-50 wcale nie wypadło lepiej niż 14-42 Panasa a ja przeklinałem jaki mi budyń wychodzi.
robione OMD.
Coś za coć albo jakość stałki albo mobilność i wygoda zooma
Jeszcze mnie zastanawia jak wygląda 12-35
A ja się zastanawiam co by było, gdyby z obu tych zdjęć zrobić odbitkę 70x100, powiesić na ścianie i postawić oglądającego 1,5 metra od tej ściany.
Znam trzy sposoby oglądania fotografii - duże odbitki na ścianie (najlepiej na własnej wystawie :) ) - to forma najszlachetniejsza. Drugi, niemal równie dostojny - fotografie w albumie. I trzeci - współczesny, najbardziej demokratyczny (dopuszcza niestety do sztuki fotografii całe armie idiotów) - internet.
W internecie wystarczy minimalna rozdzielczość, bo przy 72 dpi i 800 pikselach na dłuższym boku nie ma żadnej różnicy między arcydrogą L-ką Canona, a przyzwoitym telefonem wyposażonym w przyzwoity aparacik.
Jest niestety także czwarta grupa "oglądaczy zdjęć", której Ty Frecie wydajesz się być papieżem - to oglądacze cropów. A czy wycinek jest wyjęty z dzieła jakiegoś wielkiego fotografa, czy z laboratoryjnego pstryka tablicy testowej - bez znaczenie.
Jesteś królem dyrdymałów. Jeśli opcja 15x10 z 20 cm jest słuszna, to po cholerę 16 Mpix??? 3 wystarczą, a 6 to już wypas. Jak się robi wypasioną matrycę, to trzeba mieć do niej obiektywy. Ja akurat jestem zwolennikiem dobrych 6 Mpix i stosownych szkieł, więc jak to masz w zwyczaju, z zarzutami raczej nie trafiłeś :).
Gdyby zrobić billboard i stanąc 50 metrów dalej- różnicy nie było by widać W przypadku odbitki różnica już jest
Choć można przyjąć tezę, że obiektyw nie ma znaczenia bo i tak odbiorca nie widzi różnicy więc nie ma sensu jakikolwiek obiektyw inny niż kitowy... Ba mozna przyjąć tezę że taki aparat też nie jest istotny....
Odbitkę można zrobić na matowym papierze, dodać szum skonwertować na WB a jakby co zawsze powiedzieć że to artyzm
Pytanie czy taka teza jest słuszna.
Wypowiedź miała by sens gdby taki obiektyw kupowac sobie aby wrzucać zdjęcia na instagram i fejsa - wtedy jest to bezsens.
Dobre obiektywy nie są raczej kierowane - wbrew pozorom - do tej grupy odbiorców bo nie sa w stanie nic im zaoferować więcej niż kitowe szkło... No może poza jasnością. Dobre obiektywy kierowane sa do tych którzy potrzebuja jakości
Ja z odbitek z 12-50 nie jestem zadowolony właśnie z powodu braku szczegółów. a pierwsze co zrobiłem tym obiektyywem to kilka zdjęć i kilka odbitek testowych
Problem pojawia się gdy odbiorca zdjęć jest wymagający i różnicę widzi. Wie czego chce i się na tym zna.
Problem jest gdy klient płaci za zdjęcie i wymaga jakości. Ba czasem wymaga jakości większej niż wydaje się rozsądnym..
Idąc dalej Twym tropem - nie ma znaczenia czy stosujesz komórkę czy Ricocha czy Linhoffa
W końcu jak popatrzysz na odbitkę z odpowiednio dużej odległości to nic nie zauważysz. Ja z 3 metrów nie zauważę żadnej różnicy - bo mam minusy więc wszystko widzę nie ostro
Argument z internetem jest dobry i prawdziwy - tylko mówimy o wykorzystaniu zdjęć do czegoś więcej niż wrzucenie na fejsa
Bo tu rzeczywiście zdjęcie z komórki z plastikowym obiektywem w zupełności wystarczy
Jeszcze jedno - w przypadku billboarda- nie widzę najmniejszego sensu posiadania szczegółów bo i tak oglądamy to z daleka. W przypadku wystawy oglądania zdjęcia 100x70 pierwsza rzecz, którą robię jak już sobie to zdjęcie obejrzę z daleka to podchodzę bliżej i patrzę na detale :) BLIŻEJ a nie dalej i nie sądzę abym był odosobnionym przypadkiem
Osobiście nie bardzo widzę sens posiadania aparatu z potencjałem zajebiaszczej matrycy i tracenia tego potencjału poprzez zapinanie słabego szkła. To tak jak by mieć 6 cylindrowy silnik i używać tylko trzech z nich...
Podobnie jak widzę przewagę Zuiko 45 f1.8 nad 12-50@ 45mm i jakimś f6.0 bo jaśniej już się nie da
Różnicę w ostrości różnicę w jasności różnicę w szczegółach na zdjęciach
Podobnie zauważam różnicę między 25 z leicy i 12-50 @ 25 f5.6 i w jasności i w jakości...
Wszystko kwestia potrzeb
Masz rację że do wykorzystania w internecie ta jakość nie jest potrzebna, ale akurat przykład z powiększeniem jest mało trafiony...
masz rację że do oglądania w internecie nie ma to znaczenia
Mylisz się trochę jesli chodzi o znaczenie jakości obektywu przy wykonywaniu odbitce czy rzuceniu tego na ekran z dobrej jakości rzutika w kinie Dopiero tu bez najmniejszego problemu możesz ocenić czy obiektyw jest fajny czy nie. Czy Ci pasuje czy nie i czy tak miało wyglądać pokazywane zdjęcie czy nie bo chciałeś aby wyglądało inaczej a obiektyw nie był w stanie tego "narysować"
Bo problem z jakością optyki nie wychodzi przy pomniejszaniu tylko przy powiększaniu :) tu jest potrzebne dobre szkło...
troche smiesza mnie takie dyskusje, przyklad...
wpadam do labu:
-poprosze wydruk profi plujki 60x40 bw, daje 3 pliki fuji xs1, x10 (6mpix i sigmy dp2Meriil (miliard mpix), facet patrzy na wielkosc pliku, zygmunt z 8MB fuji ponizej 800kB,
+Panie ku... co pan za szajse przynosi sie nie da sie,
-otworz plik zaprawde powiadam Ci.....
+(po chwili) a to przepraszam, calkiem zacne 6mpix.
moral z tego taki, ze wszystkie 3 pieknie sie prezentuja za szyba szafki typu Ikeja, co wprawia wew zdumienie zwiedzajacych moje ognisko rodzinne.
Z wszystkiego sie da, jasne, ze moze czasem brakowac pytanie do czego brakowac?
pozdrowionka
PS
Ja rozumiem, ze doba techniki i pliki 100% czy tam 300% ogladamy z nosem w monitorze cali pietnascie LCD TFT...
Zrobcie sobie odbitke zlapcie choc 2 przekatne odleglosci i podziwiajcie...
PSS
Juz kiedys wspominalem, kiedys na wystawe takze format najmniej 60cm dalem plik z G1+ manual, jakis tam widoczek i tegie glowy kumali z czego to moze byc, bo i detal Panie i kolory Panie i kontrast Panie, ni chyba jakies FUFU z wypasionym szklem, a po uswiadomieniu swoje szkla przecierali z niedowierzaniem.
Zacofancy, teoretycy, ze szczelnego srodowiska tworcow wiadomych, stowarzyszen wszelakich, najlepszych szkol artystycznych na swiecie itp.
eee już nic...
@Dobas: a probowales przymknac do f7.1 oba szkla i zobaczyc wtedy roznice?
Bo tak troche krzywdzace jest porownanie jednego przymknietego, a drugiego na prawie otwartej dziurze.
pozdro
Oczywiście sobie przymykałem
Choćby po to żeby wiedzieć jakich ustawień unikać i gdzie obraz już mi się skiepści bardzo a gdzie mogę go jeszcze zaakceptować
Do samego f7.1 nie bo każde ze zdjęć zrobiłem co 1 EV do końca skali więc mam f 5.6 i f 8
w przypadku 25mm przymykałem do oporu czyli do f16
W przypadku 12-50 do oporu czyli f22
przez cały zakres jest przewaga na korzyść summiluxa która z lekka psuje się przy f16 ale w 12 50 psuje się już niemiłosiernie
Jak znajdę chwilkę i chęci to zrobię zestawienie. Dla chetnych nawet odbitki ale za zwrot kosztów ;)
Z drugiej strony f8 też może być krzywdzące ;) Bo 25mm jest przymknięte o całe 6 EV a 12-50 tylko o 1 EV z haczykiem ;)
Mnie nie interesuje jakieś porównanie do sieci przy spełnianiu tych samych standardów. Mnie interesuje informacja dla mnie - w jakim zakresie szkło pracuje najlepiej. Jakich przysłon definitywnie unikać, a jakie mogę zaakceptować oraz na ile będę widział poprawę z tym co miałem w zestawie z puszką I jak by wyglądało zdjęcie zrobione w danym momencie przy użyciu danego obiektywu.
ogólnie porównanie pięści do nosa - czyli 12-50 do 25/1.4 bez względu na to jak byście przymykali, jedno to referencyjna stałka z najlepszej stajni, a drugie to kitowy obiektyw, jako że oba posadałem więc subiektywnie ocenię tak: 12-50 jest po całości kiepski i możecie mnie tu linczować ile chcecie (jedno co w nim fajne to ogniskowa 12mm), a 25/1.4 jest po całości genialny i jakieś tam gadki o tym że jest mniej ostry na f/1.4 to śmiech i hańba. Czy naleśnik jest ostrejeszy na pełnej dziurze? a może jest mniej ostry? Who cares? Oba są bardzo ostre na pełnej dziurze a każda rozmowa nad tym, co jest mniej lub bardziej ostre to czysty onanizm - bo oba to świetne przeostre szkła. Tak, miałem 20/1.7 i zmieniłem na 25/1.4 więc wszystko z autopsji piszę. Chciałem tylko wspomnieć, że pośród wszystkich obiektywów mających ogniskową lub odwzorowujących ogniskową 50mm, a będących obecnie na rynku (poza 50L Canona - bo nie sprawdzałem), więc w takim układzie Panas Leica 25/1.4 jest niewątpliwie najostrzejszy na pełnej dziurze. I nie porównujmy go do zoomów bo można błędnie wnioskować, ze zoomy są bee i fee a przecież nie wszystkie są ;)
Porównanie jak to porównanie - porównuje dwie różne rzeczy. Porównywanie tych samych ma umiarkowany sens.
Natomiast porównanie jakiegoś obiektywu to tego najczęściej zapinanego do OMD może mieć o tyle sens, że widać różnicę i sens używania tejże stałki oraz brak sensu używania gorszego obiektywu z dobrą matrycą. Oczywiście jeśli komuś zależy na jakości ;)
IMHO ma sens porównanie wszystkiego do kitowego obiektywu. Bo mając 12-50 - a to popularne szkło - można sobie zobaczyć jak zmienią się możliwości gdy zapniemy 45tkę 25tkę czy 12 stkę. A zmieeenią się na bank
Ja też zamieniłem 20 na 25, ale głównie przez ogniskową, nie mogłem się przyzwyczaić do 40mm.
25mm ma szybszy AF i lepsze kolory, ale jest mniej ostry az do f2.8 i ma większe halo przy źródłach światła.
Jeszczę się tylko odezwę, że z kolei mi ogniskowa 20mm (czyli 40mm na FF) przypadła do gustu natomiast bardzo mocno i ni jak nie mogę przywyknąć do 50mm. Stąd też migracje pomiędzy 20/1.7 i 25/1.4 są jak najbardziej uzasadnione :) Co do porównywania zoomów do stałek, to jasna sprawa, to ciekawe porównanie pod nazwą co zyskuje kupując stałki, albo co tracę ich nie mając. Jeszcze dodam, że o ile 12-50 ni jak mi nie przypadło do gustu i nie mogłem się z tym szkłem zaprzyjaźnić, stąd go sprzedałem, o tyle 14-42IIR uważam, że jest świetny. Na każdy ma jakiegoś bzika ;)
Porównanie z Nikkor 35/1.8 (via Metabones Speed Booster; 25mm f/1.2)
http://www.dpreview.com/forums/post/52114286
to ja chcę taką nakładkę na 25/1,4... nałożę ją sobie i będę miał 17/1,0 superostre :)
---
dlaczego nikt tego jeszcze nie opatentował?
Jeżeli kogoś to zainteresuję w Arkadii w sklepie na S. jest ten obiektyw w cenie 2099 PLN :) dzisiaj natknąłem się przypadkiem.
Co z tym obiektywem, bo się napaliłem jak szczerbaty na suchary a nigdzie nie widzę go w sprzedaży. Wg mnie to jeden z najbardziej konkretnych sprzętów w m4/3. Obecnie olkowy 45 1,8 (stara 50ka jest wolniejsza ale lepsza) nie spełnia moich oczekiwań i szukam czegoś lepszego i to chyba jest to. Lepsza światło przede wszystkim. Jakby ktoś był ciekaw dlaczego 50 jest lepsza - proste nawet dziecka nie można z bliska sfotografować 45ką - bo nie łapie ostrości jak za blisko podejść, a do niemowlaka trzeba blisko podejść, wiem bo zostałem 2 dni temu ojcem (:)) i jestem nieco zawiedziony 45, ostrzy szybko to fakt, ale czasem kit lepiej się sprawuje w niektórych sytuacjach. Epl3 z 45 na grzbiecie dodatkowo celuje gdzie chce wykrywanie twarzy na opatulonego w kocyki beciki i różne takie dzieciaczka nie działa prawidłowo - to jest poważny zarzut w stosunku do m4/3 w porównaniu z precyzją luster. Dobrze, że mam ze sobą E-30 i niezawodny 50 f2, bo mikrus zawodzi. Ja celuję w twarz, epl3 w koc, no to ja przesuwam aparat, a on jeszcze gdzie indziej.... pfffff ratunku. Nie wiem co on wykrył chyba jakieś niewidzialne oko na kocyku :)
pierwsze to gratulacje dla świeżego tatusia. Dużo cierpliwości dla Ciebie, zdrowia i szczęścia dla malucha.
drugie - póki maluch jest naprawdę mały - nie raczkuje, nie chodzi - to w zasadzie wszystkim da się zrobić mu zdjęcie. Ja robiłem Heliosem ostrząc manualnie i zdjęcia wyszły piękne.
Problem się zaczyna jak maluch zaczyna chodzić (a w zasadzie biegać). Mój na widok aparatu zaczyna jak szalony biec w moją stronę i niestety tutaj żaden AF sobie nie radzi :)
45-tką też robię zdjęcia, ale zawsze z centralnym punktem AF (i to jak najmniejszym), bo faktycznie aparat ma tendencję do ustawiania ostrości na najbardziej kontrastowych fragmentach kadru, czyli niekoniecznie na buzi dziecka.
Wykrywania twarzy w zasadzie nie używam. Działa, ale potrzebuje chwili na wykrycie twarzy a w tym czasie mój dzieciak zdoła okrążyć 3 razy planetę i zjeść podwieczorek :)
problem jest inny - ramka AF jest w Penach duża a algorytmy wygrywania kontrastu kulawe i ostrość często leci na tło niestety... a im ostrzejszy obiektyw tym częściej się to zdarza
Być może algorytm FD w E-PL3 jest nieopracowany, zbyt mało dokładny, zbyt wolny (wybrać właściwe).
Ja od momentu zakupu NEX-3 polubiłem FD.
W moim E-P5 FD działa bez zarzutu, nawet ze szkłami ZD. Jak znajdzie twarz, to z reguły bardzo precyzyjnie wyostrzy na oko (jest do wyboru automat, lewe, prawe).
Wykrycie twarzy jest szybsze im twarz jest bardziej typowa (wyraźna), z twarzami dzieci bywają faktycznie problemy, wtedy lepiej przełączyć się na centralny punkt ustawiania ostrości (czyli tak jak w lustrze), będzie pewniejsze.
Jeszcze nie sprawdziłem czy w Olkach jest tzw. baza twarzy, bo taka funkcja jest w LX-5, wtedy w tłumie buziek, ostrość będzie złapana na buźkę z bazy. Wtedy też zapewne kocyk nie byłby brany za buźkę.
FD to fajna sprawa przy portrecie, bo z automatu ustawiana jest właściwa ekspozycja na twarzy.