....staje się hobby ;).
Wersja do druku
Oglądanie zdjęć na monitorze w 1:1 to nieporozumienie. No chyba, że rozdzielczość ekranu odpowiada rozdzielczości zdjęcia i monitor jest wielki jak lotniskowiec.
Jezu, a Wy tylko słowa wychwytujecie, nie pisałem o 1:1, bo to bez sensu. Moi zacni rodzice nie mają i nie kochają monitora. Papier im trzeba pokazać i to właśnie miałem na myśli pisząc o wyższości papieru nad monitorem:)
Piotr Grześ: Źle mnie zrozumiałeś --Ja popieram Twoje zdanie (tylko uzupełniłem, że bezsensowne jest to 1:1 na monitorze) :) --pozdrawiam
Ogladanie 1:1 na monitorze ma sens... ale tylko, by zobaczyc roznice FF do cropa wszelkiej masci, wtedy widac dlaczego FF jest lepsza, tak mialem gdy porownywalem zdjecie z OLKA, Fuji S3 i pelnej klatki starego Kodaka 14n, a ja zbytnio nie widze sensu robic czegos takiego do odbitek 20x30, roznice sa znikome i te cale sledzenie szumow, detali itd, jest dla onanistow sprzetowych, co cale dnie siedza przed monitorem i maja blade pojecie o fotografii.
hej
A porównywanie zdjęć z małych matryc z FF na monitorze w rozmiarach 1:1 to po co i dla kogo?
Widac, nie zostalem dobrze zrozumiany...
Jak zajmujesz sie wrzucaniem foto na stocki, to przy dopuszczeniu zdjecia do obrotu w banku, panowie sprawdzaja Ci jakosc zdjecia w 1:1 i tam od razu wychodzi czym zdjecie bylo robione, musisz miec na prawde topowe szklo w cropie zeby miec, powiedzmy sobie male problemy z zatwierdzeniem zdjecia, w FF jest duzo latwiej.
Nadal jednak chcialem podkreslic, ze to wszystko nie ma sensu, cala ta woja FF vs crop, gdy robimy zdjecia powiedzmy sobie ogolnie, amatorsko i nie produkujemy ogromnych odbitek, szczerze natomiast wspolczuje ludziom, ktorzy robia zdjecia, by ogladac je na monitorze.
Sam daleki jestem od jakiegokolwiek ingerowania komputerowego w produkcje finalna zdjecia, jestem zatwardzialym 'analogiem', a Olka mam na spacer.
Kazdy system ma wady i zalety, a chyba wszelkie juz przerobilem, w Olku rzadzi Zuiko, dodatkowo terazniejsze promocje na sprzet jasno mowia, co warto wybrac czy tez moze przetestowac.
hej
Widać różnice nawet w 10x15cm - to kwestia innego DOF.Zgadza się ze wojna nie ma sensu, natomiast różnice widać gołym okiem, to co lepsze już jest kwestia gustu.
Współczuje ludziom którzy drukują wszystkie zdjęcia jakie zrobili cyfrówka.
Mam E-3 już 8 miesięcy. Przed ten czas wyszło kilka puszek ale o dziwo wciąż wolę E-3, właśnie za pancerność i ergonomię :)
Co do wojen systemowych, to nie ma chyba złej lustrzanki. Kwestia tego co kto potrzebuje. Przeglądając swoje fotki widzę wyraźnie,że używam ISO 100-400 a w tym przedziale(nawet i 800) różnic z D300 bym żadnych nie ma. Mówię naturalnie o faktycznych wynikach a nie badaniu szumofobii - mam stały dostęp do D300.
Gdybym używał większego ISO to bym pewnie miał Nikona ale mając do wyboru jakość szkła vs ISO wybrałem szkło :]
Wczoraj miałem możliwość robienia zdjęć na ślubie w ciemnym kościele o dziwnej konstrukcji trochę i lampa nie miała od czego odbijać światło - nagimnastykowałem się strasznie ;/ Z ciekawości sprawdziłem jaki sprzęt musiałby tam być aby lampa była zbędna. Obiektyw o świetle 2,8(Mniej nie, bo GO za mała) i aparat o gładziutkim ISO 3200 a najlepiej 6400. No dzisiaj mamy chyba tylko dwie takie puszki na rynku D3/D700.
Tylko skoro średniego formatu nie porównuje się do FF, a FF do APS-C, to dlaczego robić porównania APS-C do 4/3? Bo cena podobna? FF dużo tańszy od średniego a może wcale nie wypadać tak dużo gorzej - sprawdźmy!
ps. Co do uszczelnień to ciekawi mnie sprawa FL-50R. Nigdzie nie widziałem info by ona także była uszczelniania a i na obudowie nie widzę zbytnio niczego specjalnego. To jak z nią? Uszczelniany system bez uszczelnień w lampie? :P